Tag: kreatywność

Nieunikniony kształt miasta

Wydaje się, jakby istniał pewien nieunikniony „kształt” wielkich miast, który może zostać odtworzony przez model skorelowanej perkolacji i który nie zmienia się zasadniczo, gdy miasto rośnie. Wydaje się, że planowanie nie miało żadnego wpływu na to prawo wzrostu: jeśli popatrzymy na Londyn w tych kategoriach, to na jego „kształcie” w latach osiemdziesiątych XX wieku nie odcisnęła się wcale wdrażana w latach sześćdziesiątych XX wieku polityka Pasa Zieleni, która była próbą powstrzymania bezładnego wzrostu miasta poprzez otoczenie go pasem chronionych parków. „Można powiedzieć – twierdzi Gene Stanley – że ustawodawcy robią to, co chcą, lecz ludzie będą nadal mieszkać tam, gdzie chcą mieszkać”. Ten zbiorowy proces tworzy swoje własne fizyczne prawa kształtu i formy.

Philip Ball „Masa krytyczna. Jak jedno z drugiego wynika”” (198-199)

Projektowanie jabłka

Kiedy Jobs był jeszcze dwudziestolatkiem, pewnego razu wyłożył mi swoją filozofię dotyczącą istoty projektowania urządzeń, używając do tego celu obiektu, który dał nazwę jego firmie. „Owoc – jabłko,” – powiedział. „Ta prostota jest najwyższym stopniem wyrafinowania. Gdy zaczynasz przyglądać się jakiemuś problemowi i wydaje ci się on trywialny z tymi wszystkimi swoimi prostymi rozwiązaniami, to znaczy, iż nie rozumiesz całej złożoności zagadnienia. I twoje rozwiązania są zbytnio uproszczone, przez co nie działają, tak jak należy. Potem, kiedy zagłębiasz się w problem, widzisz, że jest on naprawdę skomplikowany. Znajdujesz wówczas rozwiązania zawiłe i przekombinowane. Jest to dopiero połowa roboty, ale większość osób zatrzymuje się w tym momencie, ponieważ rozwiązania te są wystarczające na jakiś czas. Ale wielcy ludzie kontynuują zgłębianie problemu i znajdują swego rodzaju klucz, fundamentalną zasadę leżącą u podstaw zagadnienia. I w ten sposób dochodzą do pięknego, eleganckiego rozwiązania, które działa.”

Steven Levy „The Perfect Thing. How the iPod Shuffles Commerce, Culture, and Coolness” (93-94)

Bill Gates spotyka iPoda

Pod koniec posiłku, kiedy wszyscy wstawali już od stołu, wyciągnąłem z kieszeni iPoda i położyłem go przed Gatesem.

„Widziałeś to?” – zapytałem.

W jednej chwili Gates przeniósł się w inny wymiar, tak jak robili to kosmici w starych filmach, kiedy stawali oko w oko z nowym, nieznanym obiektem. Wytwarzali wówczas swego rodzaju telepatyczny tunel pozwalający im zassać bezpośrednio do mózgu wszelkie informacje o tym obiekcie. Palce Gatesa przemieszczały się z szybkością samochodu wyścigowego po kółku przewijania i przyciskach iPoda, a jego oczy nie odrywały się od ekranu. Niemal słyszałem potężny odgłos „zasysania”. Na koniec, kiedy już wchłonął wszystkie niuanse działania urządzenia, oddał mi je i powiedział:

„Wygląda na znakomity produkt.”

Zatrzymał się na chwilę. Coś mu nie pasowało.

„Czy współpracuje tylko z Macintoshem?” – zapytał.

„Tak.” – odpowiedziałem.

Wyjaśnienie: przez pierwsze dwa lata (2001-2003) nie istniało oprogramowanie iTunes dla systemu Microsoft Windows.

Steven Levy „The Perfect Thing. How the iPod Shuffles Commerce, Culture, and Coolness” (17)