Tag: humor

Her

Korzystając z walentynkowych okoliczności, wybraliśmy się z Panią TesTeqową do kina. Żeby wilk był syty i owca cała, obejrzeliśmy film „Her” przedstawiający – szokujący dla niektórych – obraz niedalekiej przyszłości, kiedy oprogramowanie otaczających nas przedmiotów zacznie nam się wydawać bardziej ludzkie niż ludzie, których mijamy.

Mówiąc w skrócie, główny bohater filmu nawiązuje intymną więź z systemem operacyjnym najnowszej generacji, który mówi do niego miłym, kobiecym głosem, budzi go rano i rozmową mobilizuje do przeżycia kolejnego dnia, pamięta o wszystkim, rozumie jego troski i cierpliwie wysłuchuje jego zwierzeń, nie wydziwia, nie boli go głowa, nie każe naprawiać cieknącego kranu i nie ma ciągłych pretensji, że jest nie taki, jaki powinien być.

Trzeba przyznać, że w wielu związkach cena, jaką płaci się za pozorną bliskość, jest zdecydowanie zbyt wysoka, więc bezfochowy partner wydaje się idealnym rozwiązaniem. Żeby się dowiedzieć, czy tak jest naprawdę i co o tym sądzą twórcy filmu, musisz sam wybrać się do kina. Więcej nie powiem nic.

Natomiast jako entuzjasta technologii, zacząłem zastanawiać się, jak realne jest stworzenie takiego idealnego towarzysza, który wypełni nasze życie sensem i poczuciem przynależności do czegoś większego niż my sami. I doszedłem do wniosku, że znaczna część populacji już tego doświadcza. Za przykład może posłużyć grono osób, których rzeczywistość kształtuje Antoni Macierewicz. Gdyby jeszcze łączność z nim była bardziej bezpośrednia, a nie tylko wiecowa i telewizyjna, zaspokajałby potrzeby wielu Polaków. Podobnie jak ojciec Tadeusz Rydzyk, który objawił się na cyfrowym multipleksie. Odnoszę wrażenie, że dzisiejsza technologia pozwala już na skonstruowanie takiego systemu operacyjnego. Dlaczego? Bo, jak głosi przysłowie, „wiara czyni cuda”, a przysłowia są wszak ludową mądrością…

Jak zostać przywódcą?

Istnieje kilka skutecznych metod prowadzących do przywództwa. Oto one:

  • Dziedziczenie po przodku zgodnie z obyczajem danego środowiska. Metoda popularna wśród monarchów, prawników i lekarzy.
  • Mianowanie przez władzę nadrzędną. Metoda stosowana w wojsku i innych służbach mundurowych oraz w administracji państwowej.
  • Promocja jako nagroda za osiągnięcia na niższym stanowisku. Metoda bardzo często skutkująca przemianą dobrego fachowca w kiepskiego kierownika.
  • Wybranie w wyniku przypodobania się wyborcom. Metoda niezmiennie dowodząca bezdennej głupoty i naiwności wyborców.
  • Zdobycie przez wyeliminowanie konkurentów – realne lub wirtualne. Metoda powszechnie stosowana przez polityków i prezesów.
  • Zdobycie szacunku uczciwą, mądrą i zdecydowaną działalnością dla dobra ogółu. OK, no przecież tylko żartowałem… ;-)

Lodowiec nadchodzi! Od dawna!

Przyznaję, że we wpisie Lodowiec nadchodzi, mamucia noga! sprzed dwóch lat przekornie i naiwnie naśmiewałem się z klimatycznych przepowiedni wieszczących erę globalnego ocieplenia. Pociesznie argumentowałem, że czeka nas raczej epoka lodowcowa. Nie zdawałem sobie wówczas sprawy, że zagrożenie powszechnym zimnem zostało zidentyfikowane już ponad 40 lat temu. I to przez bardzo poważne ośrodki naukowe, które przekazały hiobową wieść niemniej poważnym mediom. Oto dowody:

  • 1970-01-11: „Chłodniejsze zimy zapowiedzią nowej epoki lodowcowej”, The Washington Post
  • 1970-01-15: „Czy ludzkość sama sobie sprawi nową epokę lodowcową?”, L.A. Times
  • 1970-04-16: „Naukowiec przepowiada nową epokę lodowcową w XXI wieku”, Boston Globe
  • 1970-10-19: „Zapylenie powodem nowej epoki lodowcowej”, The Sydney Morning Herald
  • 1971-07-09: „Amerykański uczony widzi nadchodzącą nową epokę lodowcową”, The Washington Post
  • 1971-07-10: „Epoka lodowcowa tuż za rogiem”, Chicago Tribune
  • 1971-10-24: „Nadchodzi nowa epoka lodowcowa – już się robi chłodniej”, L.A. Times
  • 1971-11-01: „Kolejna epoka lodowcowa? Zanieczyszczenia blokują światło słoneczne”, The Day
  • 1972-09-11: „Brytyjski ekspert w dziedzinie zmian klimatu twierdzi, że na półkulę północną wkrada się nowa epoka lodowcowa”, Lewiston Evening Journal
  • 1972-09-24: „Naukowiec widzi mroźne oznaki nowej epoki lodowcowej”, L.A. Times
  • 1972-11-13: „Nauka: nowa epoka lodowcowa?”, Time Magazine
  • 1973-06-28: „Strach przed epoką lodowcową spowodowaną przez człowieka”, Herald-Journal
  • 1974-02-01: „Złowieszcze zmiany w światowej pogodzie”, Fortune
  • 1974-06-24: „Kolejna epoka lodowcowa?”, Time Magazine
  • 1974-10-30: „Epoka lodowcowa, pogłębienie kryzysu żywnościowego”, The Chicago Tribune
  • 1975-03-02: „Brrr: wkrótce nowa epoka lodowcowa?”, The Chicago Tribune
  • 1975-04-28: „Wyziębiający się świat”, Newsweek
  • 1975-05-21: „Naukowcy pytają dlaczego zmienia się światowy klimat; przed nami może być silne ochłodzenie”, The New York Times
  • 1977-01-31: „Wielki mróz”, Time Magazine
  • 1978-01-03: „Dzisiejsze zimy chłodniejsze niż w epoce lodowcowej”, The Telegraph
  • 1979-10-12: „Przygotuj się do zamrożenia”, Spokane Daily Chronicle

Mam wyliczać dalej?

Naukowcy wiedzą, co mówią!

Lecę wykupić swetry, a potem do banku po kredyt hipoteczny na posiadłość gdzieś na równiku. Pewnie całego nie będę musiał spłacać… :-)

David Allen ujawnia niewygodną prawdę!

W ramach jednego z ostatnio opublikowanych w internecie wywiadów David Allen ujawnił zaskakującą i dotychczas szerzej nieznaną prawdę na temat swojej metody Getting Things Done (GTD):

„GTD nie rozwiąże twoich problemów. Obnaży je jedynie w całej ich bezwstydnej okazałości i podpowie, jak możesz skutecznie sobie z nimi radzić.”

Usłyszawszy to, świat zamarł w niedowierzaniu, zawiedzeni entuzjaści łatwych rozwiązań wyszli na ulice i zaczęli palić opony, rządy wielu krajów opublikowały stosowne oświadczenia wyrażające zaskoczenie i niezadowolenie, a technologicznie uzdolnieni ministrowie wydali groźne pomruki na Twitterze.

Zdaniem komentatorów to kolejny, po rewelacjach ujawnionych przez Edwarda Snowdena, cios zadany powszechnemu błogostanowi cywilizacji zachodniej i poczuciu, że jacyś „oni” cały czas dbają o interesy każdego z nas i że nie musimy nawet ruszać palcem, żeby zawsze „było dobrze”.

Czas się przebudzić!

To był piękny sen, ale prawda jest taka, że w ostatecznym rozrachunku to ty jesteś jedyną osobą zainteresowaną rozwiązaniem twoich problemów. Metoda GTD z jej ścieżkami postępowania i tworzonymi na tej podstawie listami projektów oraz zadań stanowi doskonałe narzędzie, ale tylko wspierające twoje działania, a nie je zastępujące.

Zatem:

Do roboty!

Nikt tego nie zrobi za ciebie!