W książce Jonathana Haidta „Prawy umysł” znalazłem bardzo ciekawy fragment wyjaśniający, dlaczego obecne systemy ubezpieczeń zdrowotnych działają źle. Zabijając konkurencję, przyczyniają się do nieuzasadnionego wzrostu cen usług medycznych. Socjalistom wydaje się, że powszechne ubezpieczenie zdrowotne zapewnia wszystkim równy dostęp do zabiegów i porad. W pewnym sensie mają rację…
Tag: ekonomia
Wykopaliska 2010
Jestem doskonały! Jak każdy! Nie, niestety nie jestem doskonały. Jak każdy… Dokładam wszelkich starań, żeby moje teksty i inne dzieła były perfekcyjne, ale jedno z wykopalisk pochodzących z 2010 roku dowodzi, że choćbym nie wiem jak się napinał i natężał, licho nie śpi. Nie dość, że nie śpi, to jeszcze bezczelnie knuje. Oto, co odkryłem:
Efekt kobry
To było tak: kiedy Indiami rządzili Brytyjczycy, w Delhi rozmnożyły się i rozpanoszyły jadowite kobry. Można się było na nie natknąć na ulicy, targu, a nawet we własnej sypialni. Władze postanowiły coś z bym zrobić.
Marsjanie i nadludzie
„Przestaliśmy rozmawiać z ludźmi” – tak Platforma Obywatelska zdiagnozowała swoją porażkę w wyborach parlamentarnych. Kurczę blade! A w tym rządzie i tej partii to kto był? Marsjanie? Totalny odlot międzyplanetarny!
Obecny prezydent oparł swoją kampanię wyborczą na spotkaniach ze zwykłymi ludźmi. Głównym przesłaniem medialnym rządu Prawa i Sprawiedliwości jest „rozmowa ze zwykłymi ludźmi” i rozwiązywanie ich problemów. Dobra zmiana sprawiła więc, że Marsjanie przeszli do opozycji, a władzę przejęli nadludzie.
Bo czyż mówiąc „porozmawiam z tobą, zwykły człowieku”, nie sugerują oni, że sami są niezwykli? Czy nie stawiają się na piedestale?
Tymczasem każdy z nas jest na swój sposób niezwykły, a wielu mogłoby łatwo wykazać swoją wyższość nad osobami, które dziwnym zbiegiem okoliczności zostały wybrane lub mianowane na różne stanowiska. Ale nie to jest najważniejsze.
Problem w tym, że ci Marsjanie i nadludzie nie przyjmują do wiadomości tego, iż w państwie demokratycznym są tylko pracownikami zatrudnionymi przeze mnie, przez ciebie i przez wszystkich obywateli do administrowania naszym wspólnym majątkiem i naszymi sprawami. To, z całym szacunkiem dla tego zawodu, tylko zwykli administratorzy, z którymi podpisaliśmy umowy o pracę na czas określony.
Drodzy administratorzy! Nie wyjeżdżajcie mi tu z gadkami o rozmawianiu ze zwykłymi ludźmi, tylko bierzcie się do roboty, za którą wam płacę! Dbajcie o to, żebym miał dobry zwrot z kapitału, który wam powierzam w postaci podatków!