Tag: biznes

Czy wierzysz w to, co robisz?

Czy wierzysz w to, co robisz? Codziennie? Okazuje się, że taka wiara staje się obecnie kapitalną strategią.

Prawie jednocześnie nastąpiły trzy zmiany i w dodatku wszystkie trzy w tym samym kierunku (póki co nieprzyjemnym, ale w ostatecznym rozrachunku wspaniałym):

  1. Wielu ludzi zaczyna zdawać sobie sprawę, że pracują bardzo dużo i że praca nad rzeczami, w które wierzą (i osiąganie w tym zakresie sukcesów) jest znacznie bardziej satysfakcjonujące niż otrzymywanie comiesięcznej wypłaty i czekanie na zwolnienie lub śmierć.
  2. Wiele organizacji odkryło, że fabryczny model wytwarzania dóbr i usług nie jest już tak zyskowny jak dawniej.
  3. Wielu klientów postanowiło nie wydawać już pieniędzy na standardowe wyroby schodzące z taśm produkcyjnych. Postanowili również nie marnować swojego czasu na zgłębianie standardowych ideologii. Konsumenci zaczęli przeznaczać swój czas i pieniądze na modę, opowieści, rzeczy, które mają znaczenie, i rzeczy, w które wierzą.

I oto stajemy wobec świata, w którym mamy wpływ na to, co się wydarzy, pragnienie robienia tego, w co wierzymy, a rynek błaga nas, żebyśmy stali się niezwykli. A my w wirze tych przemian czujemy, że utknęliśmy.

Utknęliśmy, wciąż postępując zgodnie ze starymi regułami.

Utknęliśmy w gałęziach gospodarki, które nie tylko unikają zmian, ale próbują je aktywnie zwalczać.

Utknęliśmy w obawie, co powie szef, w obawie, że możemy sobie napytać niezłej biedy.

A przede wszystkim utknęliśmy, działając jak kierownicy lub podwładni, a nie jak przywódcy, którymi moglibyśmy się stać. Wciąż wierzymy w fabryczny, a nie plemienny model gospodarki.

Seth Godin „Tribes” (8-9)

Nierównowaga

Bardzo często ktoś lub coś wyprowadza cię z równowagi. Wydaje ci się, że wszystko masz już poukładane, że taki stan mógłby trwać do końca świata (a nawet o jeden dzień dłużej), a tu bęc – jakieś zdarzenie zaburza ten ustalony porządek i musisz łapać, podtrzymywać, zbierać i porządkować, żeby znowu sprawy ułożyły się po twojej myśli. Takie wytrącenia z równowagi bywają bardzo irytujące, ale są nieuniknione. Skalę zniszczeń możesz zredukować utrzymując na co dzień jak najwięcej spraw w stabilnej równowadze. Wówczas, działając tam, gdzie wystąpiło trzęsienie ziemi, wiesz, że w innych miejscach nie grozi ci katastrofa.

Ale jest też inny aspekt stanu nierównowagi. Zauważ, że aby wykonać krok, musisz pochylić ciało w kierunku, w którym idziesz, i na chwilę stracić równowagę. Bieg i chód są permanentnym stanem nierównowagi pozwalającym posuwać się w obranym kierunku. Gdyby nie wychylenie ciała nie istniałaby pozioma składowa siły odbicia od podłoża umożliwiająca ten ruch.

Z powyższych rozważań wynikają dwa istotne wnioski:

  1. Staraj się doprowadzać jak najwięcej spraw do stanu równowagi, żeby nie zaprzątały ci głowy w sytuacjach kryzysowych.
  2. Wychylaj się w pożądaną stronę (ku swoim celom), żeby nadać swojemu działaniu właściwy kierunek.

Blikle zwalnia Wojtusia

Gazeta Wyborcza: Co z tymi, którzy pracują gorzej?

Andrzej Blikle: Ja takie osoby zwalniam. Albo przenoszę na inne stanowisko w firmie. Może tam się sprawdzą. Szef nie może wychodzić z założenia, że Wojtuś pracuje gorzej, to Wojtuś zarabia połowę tego, co inni. Bo wtedy to oznacza, że firma się godzi na to, że pracuje gorzej. Ważne jest też, żeby wyrażać uznanie pracownikom, którzy pracują dobrze. I na przykład bardzo w sumie cenionym przez pracowników wyrazem uznania za bardzo dobrze wykonane zadanie jest…

Gazeta Wyborcza: …wycieczka?

Andrzej Blikle: Nie. Trudniejsze zadanie. Wtedy dopiero czują, że ich doceniono.

Gazeta Wyborcza, 2008-10-07, dodatek „Mój biznes”, strona 4

System nieformalnych rekomendacji

Wykorzystuj własną sieć znajomości i kontaktów do pozyskiwania i rozpowszechniania informacji o osobach i firmach godnych polecenia. System nieformalnych rekomendacji w twojej sieci powinien działać tak, jak algorytmy wyszukiwania stron internetowych Google:

  1. Im więcej osób poleca danego kontrahenta, tym bardziej jest prawdopodobne, że można mu zaufać.
  2. Im więcej godnych zaufania kontrahentów poleca dana osoba, tym bardziej można polegać na jej rekomendacjach.