Tag: apple

iWoz

Właśnie skończyłem lekturę książki współzałożyciela firmy Apple Steve’a Wozniaka i Giny Smith „iWoz. Computer Geek to Cult Icon: How I invented the personal computer, co-founded Apple, and had fun doing it”.
Odniosłem dziwne wrażenie, że w niezamierzony sposób jest to książka na temat „jak zarobić masę pieniędzy i przegrać życie – być pełnym żalu, niespełnienia i goryczy multimilionerem”. Już sam tytuł świadczy o chęci przekonania świata o tym, że bez Steve’a komputerowa rewolucja by się nie wydarzyła. A poniższy cytat jest próbą zbudowania sobie alibi, dlaczego to Steve Jobs dowodzi obecnie firmą, a miejsce Wozniaka jest w firmowym muzeum (148):

Wiesz, to dziwne, ale mniej więcej w czasie, gdy zacząłem pracę nad tym, co później stało się płytą główną Apple I, przyszła mi do głowy ta myśl o dwóch facetach, którzy umierają tego samego dnia. Jeden z nich jest człowiekiem sukcesu, spędza całe dni, prowadząc firmy, zarządzając nimi, dbając o ich dochodowość i rok w rok realizując plany sprzedaży. Drugi zaś próżnuje na okrągło, nie ma zbyt wiele pieniędzy, lubi opowiadać dowcipy oraz zajmować się gadżetami i wszystkim tym, co go w danej chwili zainteresuje – po prostu spędza życie, śmiejąc się.

Na mój rozum facet, który raczej się śmieje zamiast wszystkim sterować, będzie miał szczęśliwsze życie. To oczywiście tylko moje osobiste zdanie. Myślę, że szczęście jest najważniejszą rzeczą w życiu – to, jak często się śmiejesz. Facet, którego głowa w pewnym sensie dryfuje, jest naprawdę szczęśliwy. Takim kimś właśnie jestem, chcę i zawsze chciałem być.

Cóż, Steve, nie przekonałeś mnie. Ale w Twojej książce znalazłem też kilka ważnych myśli, które warte są zapamiętania:

  • Rodzice powinni zachęcać dzieci do samodzielnych poszukiwań i eksperymentów, a gdy dziecko okaże zainteresowanie jakąś dziedziną sztuki lub nauki, znaleźć czas i autentycznie zaangażować się we wspólne zgłębianie tej dziedziny – tak, jak robił to ojciec Steve’a, który na przykład razem z nim ukończył kurs na licencję krótkofalarską. (31)
  • Cierpliwość jest niezwykle istotną cechą charakteru inżyniera. Należy drążyć problemy aż do ich rozwiązania. Także zdobywanie wiedzy i doświadczenia nie jest zadaniem na jedną noc przed egzaminem. To cegiełki w piramidzie – każda warstwa jest fundamentem dla następnej, więc należy ją zbudować solidnie. Nie da się przeskoczyć poszczególnych etapów, bo piramida wiedzy stanie się dziurawa i w każdej chwili będzie grozić zawaleniem. (42)
  • Przynajmniej raz w życiu warto zrobić coś, co przekracza nasze wyobrażenie. Namawiając Steve’a Wozniaka do założenia Apple Steve Jobs powiedział: „Nawet jeśli stracimy nasze pieniądze, będziemy mieli firmę. Choć raz w życiu będziemy mieli firmę.” (172)

I jeszcze jeden cytat dotyczący poglądów politycznych Steve’a Wozniaka (77):

W 2000 roku głosowałem na George’a W. Busha, ponieważ sądziłem, że miło byłoby mieć w Białym Domu przeciętnego Kowalskiego zamiast kogoś inteligentnego i dobrze wykształconego. […] OK, żartuję przecież. W rzeczywistości głosowałem na Ralpha Nadera. Ale ponieważ wszyscy eksperci stwierdzili, że głos oddany na Nadera był w efekcie głosem na Busha, to mówię wszystkim, że głosowałem na Busha – tylko po to, żeby widzieć, jak opadają im szczęki.

iPhone czy deska windsurfingowa?

W związku z pojawieniem się w sprzedaży telefonu komórkowego iPhone firmy Apple na forach internetowych poświęconych metodzie GTD rozgorzała dyskusja na temat użyteczności tego urządzenia. Przeważa pogląd, że wbudowane w telefon aplikacje mają rewelacyjny interfejs użytkownika, ale bardzo skromną funkcjonalność. Mimo to wiele osób jest gotowych poświęcić wygodę na rzecz mody. Mówią „iPhone jest oszałamiająco piękny, szybki i elegancki, więc będę go używać niezależnie od braków funkcjonalnych”.

Cóż, na takie dictum mam tylko jedną odpowiedź:

„Moja deska windsurfingowa jest także „oszałamiająco piękna, szybka i elegancka”, ale nie zamierzam jej używać do implementacji GTD. Wybieram prostotę zamiast prowizorycznych sztuczek służących klajstrowaniu ułomności jakiegoś urządzenia. Wybieram odpowiednie narzędzie do wykonania zadania, a nie modyfikuję zadanie tak, żeby udało się je wykonać za pomocą mojego ulubionego narzędzia.”

Cielęcina

Chociaż było jeszcze za wcześnie, by myśleć o komputerach NeXT zjeżdżających z taśmy produkcyjnej, firma przygotowywała już grunt pod przyszłą sprzedaż. Zespół marketingowy Steve’a zorganizował kolację dla przedstawicieli głównej, docelowej grupy użytkowników komputerów NeXT, klientów z najlepszych amerykańskich uniwersytetów. Spotkanie było na tyle ważne, że Steve postanowił zjawić się na nim osobiście. Kolacja rozpoczęła się od przystawek. Po przystawkach na stołach pojawiły się sałatki. Zabrano talerze i obsługa wniosła… deser.

Przedstawiciele NeXT byli zdumieni, podobnie jak wszyscy ważni goście. Otóż, jak się okazało, ktoś odpowiedzialny za menu pomylił się i na danie główne wybrał cielęcinę. W ostatniej chwili, tuż przed kolacją, Steve odkrył, że nie uwzględniono jego wegetariańskiego menu i wydał obsłudze polecenie, by pominęła danie główne. Łącznie z warzywami.

Ponieważ menu nie odpowiadało jego nawykom żywieniowym, Steve pozwolił, by najważniejsi klienci NeXT wyszli ze spotkania nie tylko głodni, lecz także niepewni co do metod podejmowania decyzji przez szefa firmy.

Jeffrey Young, William L. Simon „iCon – Steve Jobs” (156)

Stopy w muszli

Scott nieźle się ubawił, gdy dowiedział się, że Steve, aby pozbyć się napięcia po ciężkim dniu, wkłada stopy do muszli klozetowej i spuszcza wodę. Wiadomość szybko rozeszła się po firmie i Steve stał się obiektem wielu żartów.

Jeffrey Young, William L. Simon „iCon – Steve Jobs” (64)