Sankt Moritz. Jest minuta po jedenastej. Z nieba leją się strumienie wody. To pierwszy deszczowy dzień podczas naszego tygodniowego pobytu w Szwajcarii. A zarazem ostatni – wracamy do Zurychu i odlatujemy do Polski. Czerwona, sekundowa wskazówka dworcowego zegara majestatycznie zatrzymuje się na godzinie dwunastej, wskazówka minutowa przeskakuje na drugą minutę po jedenastej i pociąg rusza. Nie „za dwie” i nie „siedem po”, ale dokładnie o 11:02. Niezawodnie, powtarzalnie, z regularnością, która po kilku dniach dla wielu przybyszów staje się nieznośna.
Dla kogo pracuje twój szef?
Chciałbyś pewnie, żeby twój przełożony był dobrym, mądrym człowiekiem, do którego masz pełne zaufanie. Takim trochę ojcem, trochę dobrodziejem, a przede wszystkim niezawodnym przyjacielem. I zdarzają się tacy szefowie. Ale pamiętaj, że nie możesz przełożonego czynić swoim powiernikiem. Dlaczego?
Znowu Szwajcaria
W Szwajcarii byłem tak dawno temu, że nawet najstarsi szwajcarscy górale tego nie pamiętają. Dość powiedzieć, że przejeżdżałem przez ten piękny kraj Polskim Fiatem 125p. W tym roku postanowiłem sprawdzić, czy nadal panuje tam legendarny porządek i króluje nieznośna punktualność. W ramach przygotowań do wyjazdu…
KlubBBS: Konsekwencja
Czytelnicy Biznesu Bez Stresu od lat podkreślają, że oprócz użyteczności tego, co publikuję, cenią sobie konsekwencję i punktualność, z jaką pojawiają się kolejne wpisy. Zawsze o tej samej porze, na początku codziennie, potem tylko w dni robocze, potem w poniedziałki i czwartki, a teraz w poniedziałki oraz w co drugi czwartek dla członków Klubu. Moi biznesowi wspólnicy też zawsze mogli i mogą liczyć na to, że nie zapomnę o swoich zobowiązaniach, będę punktualny i – co niektórych zatrważa – nie zapomnę także o ich zobowiązaniach. Skąd się wzięła ta moja konsekwencja?