Basen Narodowy

Basen Narodowy

Chyba nie liczyłeś na to, że nie pojawię się na Basenie Narodowym, czyli warszawskim Stadionie Narodowym z premedytacją zalanym wodą przez organizatorów Halowego Pucharu Świata PWA w Windsurfingu?

Oto moje krótkie podsumowanie:

  • Niezwykła rozrywka i zabawa? TAK!
  • Popularyzacja windsurfingu? TAK!
  • Poważna rywalizacja? NIE!
  • Słońce, woda i wiatr? NIE!

Dereniówka

Moja Mama zawsze była zwolenniczką rozwiązań prostych i skutecznych.

Co roku, korzystając z poniższego przepisu, przyrządzała nalewkę, którą zachwycali się wszyscy nasi goście oraz mieszkańcy Bydgoszczy (zwanej ostatnio Bydgoszczem):

  1. Zbierz i wydryluj niecałe pół litra dereniu.
  2. Do dereniu dolej pół litra wódki.
  3. Dosyp 3 łyżki cukru.
  4. Szczelnie zakorkuj.
  5. Maceruj przez 4-6 tygodni, co pewien czas wstrząsając.
  6. Przefiltruj do butelek.
  7. Leżakuj przez 3 miesiące.

Gdy już to zrobisz, wspomnij przy kielichu moją Mamę, która przez całe życie nie poszła na kompromis i nie dała sobie wykreślić z imienia „Izabella” podwójnego „l”. :-)

Twoje dziecko się boi

Czy zastanawiałeś się kiedyś, skąd biorą się: apatia, agresja, alkoholizm, bezczelność, brutalność, chamstwo, narkomania, przemoc, wulgarność i większość plag, które przypisujemy w dzisiejszych czasach młodzieży?

Odpowiedź jest prostsza, niż myślisz:

ZE STRACHU!

Pomyśl: dziecko przychodzi na świat i nie wie o nim nic. Tymczasem rodzice, ciocie i wujkowie, nauczyciele i politycy oczekują i wymagają od niego „rozsądnego” zachowania. Mozolną, często bolesną metodą prób i błędów dziecko przekonuje się, co to może oznaczać. Jaką otrzymuje pomoc? Upomnienia, krzyki, klapsy i wyniosłe, obłudne stwierdzenia typu „tego się po tobie nie spodziewałem”, „stać cię na więcej”, „za moich czasów harcerze byli grzeczniejsi”…

I nic dziwnego, że najpierw nieśmiało, a potem z coraz większą agresją młody człowiek reaguje, przyjmując postawę obronną i swoim zachowaniem wykrzykując całemu światu prosto w twarz:

– A czego się po mnie spodziewaliście?

– Na co niby ma mnie być stać?

– Jakie „rozsądne” zachowanie was zadowoli?

Problem w tym, że odpowiedzi na te pytania nie znają również ci, którzy w ramach swojej wychowawczej misji krytykują, wrzeszczą i wymierzają kary. Bo tylko na tyle pozwala im ich własny strach…

Jak sobie z tym poradzić?

Oto sposób postępowania, który skutecznie działa zarówno w stosunku do dzieci, jak i osób dorosłych:

  1. Skup się na rozwiązaniu konkretnego problemu!
  2. Skończ z uogólnieniami typu „bo on zawsze”, „bo ona nigdy”, „zawsze wiedziałem, że to cham” itp.
  3. Zawęź swoje myślenie do tego, co się stało przed chwilą i spróbuj odkryć, jakiego rodzaju strach sprowokował dane zachowanie. Czy była to obawa przed odrzuceniem? Obnażeniem swojej niewiedzy? Ośmieszeniem się?
  4. Poszukaj rozwiązania problemu, które pozwoli wspólnie załatwić sprawę i jednocześnie wyjść z twarzą osobie, którą strach zmusił do nieracjonalnej postawy. Widząc jej cierpienie i współczując jej, możesz zareagować spokojnie i skutecznie, a nie emocjonalnie i prymitywnie, waląc na odlew w myśl zasady „oko za oko, ząb za ząb”.

Skupianie się na rozwiązywaniu konkretnych problemów nie wymaga od nas, żebyśmy byli idealni. Ani od otaczających nas ludzi. Nie zakłada też, że świat jest idealny, ale pozwala go ulepszać – krok po kroku, sprawa po sprawie.

W przypadku kontaktów z dorosłymi to pragmatyzm w czystej postaci.

Natomiast w przypadku dzieci i młodzieży przeniesienie punktu ciężkości z osób na sprawy jest najlepszą metodą wychowawczą, ponieważ sygnalizuje przystąpienie dorosłego do koalicji walki ze strachem, który, moim zdaniem, przyczynia się do większości nieszczęść na tym świecie – począwszy od grymasów przy obiedzie, a skończywszy na eskalacji konfliktów międzynarodowych i wojnach.

Wykusz Janka Muzykanta

Wykusz Janka Muzykanta 0

Jest takie miejsce w Warszawie, którego nie ma w żadnym oficjalnym przewodniku. Położone na skrzyżowaniu dwóch niepozornych, niemalże polnych ulic: ulicy Wykusz i ulicy Janka Muzykanta.

Znajduje się tam dziki taras widokowy Portu Lotniczego im. Fryderyka Chopina w Warszawie (dawniej zwanego Okęciem).

A co z tarasem widokowym na lotnisku?

Na oficjalnej stronie portu czytamy:

Taras widokowy na Lotnisku Chopina w Warszawie jest zamknięty.

Taras zostanie udostępniony po przebudowie starej części Terminalu A (dawniej nazywanej Terminalem 1). Przebudowa rozpoczęła się w II połowie 2012 r. i potrwa około trzech lat. Zmodernizowany taras będzie oszklony i zadaszony. Odwiedzający będą mieli do dyspozycji mały barek z kawą.

Chciałoby się dodać: „Przepraszamy. Taras widokowy nieczynny. Najbliższy czynny taras widokowy dla odprowadzających we Wrocławiu!” (tekst z filmu „Miś” Stanisława Barei). :-)

Dziki taras widokowy ani nie jest wyposażony w barek z kawą, ani nie jest oszklony, ale łączy go z niedziałającym tarasem oficjalnym budowlany wygląd. Składa się z ugoru i usypanego nie-wiadomo-przez-kogo i nie-wiadomo-po-co pagórka.

Ma za to jedną niedoścignioną zaletę: samoloty lądują w odległości zaledwie 200 metrów od niego. Rewelacja!

Odwiedziłem dziś z Panią TesTeqową ten ziemski przybytek podniebnych rozkoszy, a że trafiliśmy na dobrą godzinę, pstryknąłem kilka fotek. Polecam!

Wykusz Janka Muzykanta 123456789

Zadanie dla zaawansowanych: zastanów się nad głębokim sensem nazwania tego miejsca „Wykusz Janka Muzykanta”. To nie może być przypadek!