Kategoria: x-sport

Porównywanie czasów

Jeśli regularnie biegasz na różnych dystansach, ciekawić cię może, jak obliczyć oczekiwany czas przebiegnięcia 10 kilometrów albo maratonu na podstawie czasu uzyskanego na dystansie 5 kilometrów. Do tego celu możesz posłużyć się prostym wzorem, który zaproponował Peter Riegel:

t2 = t1 * (d2 / d1)^1.06

Mówiąc ludzkimi słowami: t2 – przewidywany czas przebiegnięcia dystansu d2 jest równy czasowi t1, w którym przebiegłeś dystans d1 pomnożonemu przez stosunek dystansów d2 i d1 podniesiony do potęgi 1.06. To właśnie ten eksperymentalnie dobrany współczynnik 1.06 ma za zadanie uwzględnić fakt, że w tych samych warunkach, przy tym samym wysiłku dłuższy dystans pokonujesz z mniejszą prędkością.

Na podstawie „Predicting running injury by analyzing my normalized running times” i „FAQ: Race time predictor” / Running For Fitness.

Kondycja kandydata

Tydzień temu, w poniedziałek, wysłałem do sztabów wyborczych wszystkich kandydatów w zbliżających się wyborach prezydenckich następujący list elektroniczny:

Szanowni Państwo,

Prowadzony przeze mnie blog „BIZNES BEZ STRESU” jest neutralną politycznie witryną propagującą aktywne i odpowiedzialne podejście do swojego życia i obowiązków. Jednym ze sposobów obniżenia związanego z tym stresu jest dbałość o kondycję fizyczną.

Chciałbym przedstawić Moim Czytelnikom zestawienie „parametrów” wszystkich kandydatów startujących w Wyborach Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Zapewniam, że zestawienie będzie miało charakter informacyjny i obiektywny (na podstawie danych otrzymanych ze Sztabów Wyborczych) oraz będzie pozbawione jakiegokolwiek komentarza z mojej strony.

W związku z tym uprzejmie proszę o podanie następujących informacji dotyczących Państwa Kandydata:

1. Wzrost.

2. Waga.

3. Regularnie uprawiane dyscypliny sportowe.

4. Informacje dodatkowe (na przykład udział w imprezach masowych, wyniki, rekordy itp.)

Licząc na przychylne potraktowanie mojej prośby i udzielenie szybkiej i precyzyjnej odpowiedzi, łączę wyrazy szacunku.

Z poważaniem,

TesTeq – Krzysztof Wysocki

Dołożyłem należytej staranności w procesie wyszukiwania właściwych adresów pocztowych na internetowych stronach sztabów wyborczych i partii politycznych. W większości przypadków list wysłałem pod więcej niż jeden adres.

Niestety, efekt mojego działania okazał się marny.

Jako pierwszy po 3 godzinach na pytania odpowiedział sztab Kornela Morawieckiego. Według słów przedstawicielki sztabu wyborczego Pan Kornel Morawiecki ma 176 centymetrów wzrostu i waży 72 kilogramy, co daje bardzo dobry współczynnik BMI równy 23,2. Obecnie na regularne uprawianie sportu brakuje mu czasu, ale dla poprawienia kondycji jeździ na rowerze, a w młodości ćwiczył jogę i biegał. Jego pasją jest pływanie – szczególnie na długie dystanse. W diecie preferuje prostotę, głównie warzywa, ryby i ciemne pieczywo. Sam przygotowuje przetwory owocowo-warzywne na zimę ze swojej działki.

Jako drugi, po 5 godzinach odezwał się sztab Bronisława Komorowskiego, pytając, jaki jest ostateczny termin nadsyłania odpowiedzi. Niestety moje stwierdzenie, że ze względu na „plany wydawnicze” czekam na dane do piątku, okazało się niezręcznością, zaległa bowiem taka… krępująca cisza. Do piątku żadnych informacji nie otrzymałem.

I to by było na tyle.

Obiecałem sztabom wyborczym, że nie będę komentował zestawienia, ale ponieważ nie ma czego zestawiać, zastanawiam się, co przyczyniło się do mojej porażki?

  • Może te dane są poufne?
  • Może są inne, ważniejsze sprawy?
  • Może nie ma się czym chwalić?
  • Może w Polsce w ogóle niestosowne jest zadawanie pytań kandydatom?

Póki co w zasięgu mojego wzroku jest Morze Bałtyckie i to mi w zupełności wystarcza!

5 razy 5

5 razy 5

Sezon biegowych wyczynów sportowych rozpoczęty!

W sobotę, wraz z bardzo szybką koleżanką i równie szybkimi kolegami, miałem zaszczyt i przyjemność wziąć udział w towarzyszącym półmaratonowi biegu sztafetowym 5 razy 5 kilometrów. Chociaż pogoda nie była wymarzona (wiał silny wiatr i było dość chłodno), daliśmy z siebie wszystko, ukończyliśmy bieg, zajęliśmy miejsce i osiągnęliśmy wynik (niektórzy pobili swoje rekordy życiowe, choć dopiero weszli w letni cykl treningowy).

Po biegu cała drużyna była tak rozochocona, że od razu zaczęło się snucie planów na temat udziału w kolejnych zawodach – na przykład w jesiennej sztafecie towarzyszącej maratonowi warszawskiemu. Przy takim entuzjazmie będziemy musieli przeprowadzić eliminacje albo wystawić dwie lub trzy ekipy!

Powiem wam jedno: komputer i portale społecznościowe nigdy nie zastąpią zdrowego, wspólnego wysiłku w „realu”.

Niech ten wpis będzie pałeczką sztafetową, którą wam przekazuję. Wyjdźcie ze znajomymi na powietrze i poskaczcie razem, pobiegajcie albo pojedźcie na wycieczkę rowerową! Teraz wasza kolej!

Ile i jak ćwiczyć?

Biorąc pod uwagę fakt, że organizm zaczyna spalać zapasy tłuszczyku po 30 minutach wysiłku fizycznego, oraz to, że plusy powinny być większe od minusów, proponuję ci zajmować się swoją tężyzną fizyczną przez godzinę dziennie, cztery razy w tygodniu.

Dlaczego akurat cztery razy w tygodniu? Żebyś mógł się chwalić, że ćwiczysz przez większość dni. To bardzo ładnie brzmi!

Rodzaj ćwiczeń powinien obejmować trzy podstawowe grupy aktywności:

  1. Ćwiczenia kondycyjne (bieganie, pływanie, rower).
  2. Ćwiczenia siłowe (ciężarki, hantle, ekspandery).
  3. Rozciąganie.

W ramach tych grup występują ćwiczenia, które polubisz od pierwszego zrobienia, i takie, które zawsze będą budziły twoje obrzydzenie. Nie zmuszaj się do nich, bo wtedy w ogóle odechce ci się ćwiczyć, a nie o to przecież chodzi. Wybierz te, które lubisz, lub takie, które stanowią dla ciebie mobilizujące wyzwanie.

Powodzenia!