Kategoria: x-lektury

Przeklęta obfitość bitów

Żyjemy w świecie, w którym „więcej” znaczy „lepiej”. Symbolem sukcesu jest obfitość mierzona wielkością i ilością – na przykład jak największy dom wypełniony po dach rzeczami. Celem tej konstatacji nie jest moralne oskarżanie naszej cywilizacji, lecz zwrócenie uwagi na fakt, że w świecie, gdzie zasoby są skończone lub wręcz niewystarczające, ludzie są oceniani na podstawie ilości posiadanych dóbr.

W świecie bitów sytuacja przedstawia się inaczej – wielkość i ilość nie mają specjalnego znaczenia. Bity są obficie dostępne dla każdego, kto podłączy się do internetu. Wyzwanie nie polega zatem na pobieraniu ich w jak największej ilości, ale na wyławianiu znaczenia z tej nieprzebranej rzeki zer i jedynek. Deficytowym zasobem w tym przypadku nie są więc bity, lecz nasz czas i uwaga, które możemy im poświęcić. Sukces w świecie bitów można osiągnąć tworząc ciche, puste miejsce, gdzie mamy szansę skupić się na tych bitach, które nas interesują, i tylko wtedy, kiedy tego chcemy.

Mark Hurst „Bit Literacy” (17)

Człowiek z papierosem

Wiele lat temu jechałem windą ze znanym prawnikiem, który miał już wtedy ponad 80 lat (ale wciąż jeszcze prowadził sprawy). Na którymś z pięter dosiadł się do nas człowiek palący papierosa (to działo się w czasach, kiedy palenie nie było jeszcze na indeksie). Prawnik przeraził się, ponieważ był uczulony na dym papierosowy i usiłował wydostać się z windy, ale drzwi zamknęły mu się przed nosem.

– Nic panu nie jest? – zapytał zdziwiony palacz.

– Nie powinien pan palić w windzie – odparł prawnik. – To niezgodne z prawem.

– A co? Może jesteś prawnikiem? – odparsknął palacz. Z pewnością nie zamierzał przepraszać i był gotowy kłócić się w obronie swojego prawa do palenia papierosów.

– Nie wierzę! – powiedział prawnik. – Zachowuje się pan tak, jakbym to ja nie miał racji. Jakby to pan był ofiarą naszej scysji, bo swoją obecnością w windzie utrudniłem panu łamanie prawa.

Marshall Goldsmith „What Got You Here Won’t Get You There” (117-118)