Kategoria: x-lektury

Oczytane życie

Przeczytałem właśnie książkę Steve’a Leveena „The Little Guide to Your Well-Read Life” („Mały przewodnik po twoim oczytanym życiu”). Autor pragnie przekonać jak najwięcej ludzi do systematycznego czytania książek, ale czy jest w stanie dotrzeć do tych, którzy czytają zbyt mało? Czy jego książki nie wezmą do ręki przede wszystkim ci, którzy czytanie mają już we krwi, tak jak jest w moim przypadku? Zostawiając te wątpliwości na boku, poniżej przytaczam kilka ciekawych cytatów z tego „małego przewodnika”:

„Nigdy nie zmuszaj się do czytania książki, która ci się nie podoba. Jest tyle dobrych książek na świecie, że głupotą byłoby tracić czas na te, które nie sprawiają przyjemności.” – Atwood H. Townsend. (str.10)

…Charles Van Doren zdefiniował klasyczne dzieła literatury jako książki, które nie muszą być przepisane od nowa. W przeciwieństwie do wielu innych publikacji, dzieła te mają zdolność bycia „narzędziami samopoznania” – jak stwierdził Fadiman. „Mówiąc inaczej, uświadamiają nam one to, o czym nie wiedzieliśmy, że wiemy”. (str.26)

Kluczem jest aktywne czytanie, pełne entuzjazmu i pasji. Jeśli nie możesz tego doświadczyć, czytając daną książkę, to zapewne w ogóle nie powinieneś się za nią zabierać. Wielu z nas czuje się zobowiązanych do dokończenia lektury, którą zaczęliśmy. To taka wyniesiona z dzieciństwa mentalność „zjedz wszystko z talerza”. Generalnie kończenie tego, co się rozpoczęło, jest pozytywnym zachowaniem, ale stanowi błąd w przypadku książek, które nie przemawiają do ciebie – niezależnie od tego, co sądzą o nich inni. Jak wiele razy męczyłeś się z lekturą, wciąż mając nadzieję, że dalej będzie lepiej, tylko po to, żeby na końcu zdziwić się: „To już wszystko? Co, do licha, widzą w tym inni?”.
Jest nieco racji w tym, że dobrze jest być pewnym, iż nie lubisz całej książki, a nie tylko jej początku. Ale najgorliwsi czytelnicy, z którymi rozmawiałem, nauczyli się przez lata sztuki rozpoznawania właściwego momentu, kiedy należy przerwać lekturę. Wielu z nich stosuje zasadę 50 stron: jeśli nie podoba ci się pierwszych 50 stron, zamknij książkę i przejdź do następnej.
(str.36)

Techniki szybkiego czytania, twierdzi Adler, pozwalają poprawić podstawowe rozumienie tekstu – to znaczy tego, o czym mówi książka. Ale szybkie czytanie nie pomoże ci zrozumieć jej znaczenia. To, mówi dalej Adler, zależy od szybkości twojego myślenia, a nie czytania. Idź na kurs, naucz się tych technik – to na pewno nie zaszkodzi, ale też i nie pomoże w zauważalnym stopniu. (str.47)

Oliver Wendell Holmes powiedział: „To, co najlepsze w książce, to nie myśl w niej zawarta, ale myśl, którą podpowiada, tak jak urok muzyki nie jest zamknięty w poszczególnych tonach, ale w echach wybrzmiewających w naszych sercach.” (str.47)

„Ja nie czytam książki, ja rozmawiam z jej autorem.” – Elbert Hubbard (str.57)

„Niektóre książki należy smakować, inne połykać, a jeszcze inne przeżuwać i trawić.” – Francis Bacon (str.57)

Making It All Work – cytaty (2)

Na etapie „Wyjaśniania” spraw masz okazję skupić się na tym, co zaprząta twoją uwagę, po to, żeby twoja energia się nie marnowała. Dlatego GTD jest zasadniczo metodą dotyczącą zarządzania umysłem, a nie czasem. (str.104)

Zazwyczaj bałagan składa się z rzeczy, którym ludzie nie przypisali znaczenia. Decyzję, co zrobisz z daną sprawą możesz podjąć dopiero wtedy, gdy określisz swój stosunek do tej sprawy, związane z nią zobowiązania i to, jak wpisuje się ona w twój świat. (str.105)

Oczywiście różnica pomiędzy wykonywaniem banalnych działań tylko dlatego, że w danej chwili nie stać cię na nic więcej, a wykonywaniem banalnych działań w celu uniknięcia tych bardziej wymagających jest bardzo delikatna. (str.185)

Im silniej wierzysz, że dysponujesz niezawodną siatką bezpieczeństwa, tym więcej ryzykownych wyzwań będziesz w stanie podjąć i tym większe pole do twórczych poszukiwań będziesz gotów sobie wyznaczyć. (str.192)

Making It All Work – cytaty (1)

Powinieneś myśleć o swoich sprawach więcej niż myślisz, ale nie aż tyle, ile się obawiasz, że będziesz musiał. (str.45)

Głównym powodem, dla którego ludzie zmieniają pracę, jest ich przełożony. I nie chodzi tu jedynie o antypatię (możesz przecież konstruktywnie pracować z ludźmi, których osobiście niezbyt lubisz). Problemem jest raczej zachowanie szefa niezgodne z wyznawanymi przez ciebie wartościami. (str.85)

Nie ma uniwersalnego standardu „porządku”, mimo że było wiele prób jego zdefiniowania. To, co dla ciebie jest porządkiem bez skazy, dla kogoś innego może być totalnym bałaganem. Najważniejsze jest jednak to, żebyś miał swój własny standard ładu i za jego pomocą mógł zauważać, że rzeczy zaczynają się pojawiać nie na swoich miejscach albo warstwa kurzu staje się zbyt gruba. Gdy bałagan przejmuje gdzieś kontrolę, zaczynasz omijać to miejsce, zamiast poruszać się w nim z poczuciem wolności i klarowności. Nie zaglądasz do schowka w samochodzie. Nie otwierasz środkowej szuflady w biurku. Nie odważasz się przeglądać starych plików w komputerze. Te zakamarki niepostrzeżenie zdobywają nad tobą władzę, ponieważ to, czego unikasz, przyczepia się do ciebie, jak rzep do psiego ogona. (str.89)

„Potęga umiaru” – trzy cytaty

Oto trzy istotne cytaty z „Potęgi umiaru” Leo Babauty:

Jedyną metodą nauki skupiania się na teraźniejszości jest ćwiczenie. Na początku może to być trudne. Twoje myśli mogą błądzić, albo stawać się meta-myślami, czyli myśleniem o myśleniu, o tym, czy to myślenie jest prawidłowe i czy w ogóle istnieje prawidłowe myślenie… i tak dalej, i tak dalej, aż całkiem tracisz kontakt z teraźniejszością. To normalne. Wszystkim się to przydarza.
Nie obwiniaj się. Nie zniechęcaj. Po prostu ćwicz. Ćwicz rano. Ćwicz podczas lunchu. Ćwicz wieczorem, biegając lub spacerując. Ćwicz, zmywając naczynia po obiedzie. Wykorzystuj do ćwiczeń każdą okazję, a będziesz w tym coraz lepszy. Obiecuję.
(30)

Coraz większa liczba badań potwierdza, że jedząc wolniej, konsumujesz mniej kalorii. Już to wystarczy, żeby schudnąć 10 kilogramów w ciągu roku bez żadnych innych działań lub stosowania diety. Przyczyną tego zjawiska jest fakt, że nasz mózg potrzebuje około 20 minut, żeby zauważyć, że jesteśmy najedzeni. Gdy jemy szybko, napychamy się poza punkt najedzenia. Kiedy jemy wolno, zdążamy poczuć najedzenie i możemy skończyć posiłek we właściwym momencie. (136-137)

Nigdy nie odpuszczaj sobie przez dwa dni pod rząd. Ta zasada wiąże się z naszą naturalną tendencją do odpuszczania sobie od czasu do czasu. Nikt nie jest doskonały. Więc stało się: odpuściłeś sobie wczoraj i dzisiaj też czujesz się jakoś rozleniwiony. Powiedz sobie wówczas: „Nie! Byle nie dwa dni pod rząd!” (169)