Kategoria: x-gtd

GTD jest jak cebula

Metoda Getting Things Done (GTD) Davida Allena przypomina cebulę. Nie jest łatwa do ogarnięcia i pokochania od pierwszego wejrzenia, ale obcując z nią przez dłuższy czas, odkrywasz kolejne wskazówki, jak uczynić swoje życie łatwiejszym, a potem pełniejszym.

Na początku zachwyca cię zasada 2 minut: Jeżeli załatwienie jakiejś sprawy zajmie ci nie więcej niż dwie minuty, po prostu zrób to. Nic nie zapisuj, nie odkładaj na później, lecz rach-ciach i po wszystkim. Okazuje się, że jest wiele rzeczy, które możesz w ten sposób skutecznie „opędzić”, w tym większość zasypującej cię poczty elektronicznej. Czytasz i kasujesz albo szybko odpowiadasz. Niewiele listów wymaga bardziej przemyślanej riposty. Zasada 2 minut skutecznie oczyszcza pole twojego działania z uciążliwych drobiazgów.

Drugim elementem GTD, który zaczynasz doceniać, jest zapisywanie wszystkich nowych pomysłów, zobowiązań oraz problemów do rozwiązania, by następnie przekształcać je w wykonywalne Projekty oraz Najbliższe Działania. Pomocne w tym procesie są trzy banalne pytania:

  1. Czy coś trzeba z tym zrobić?
  2. Jaki wynik załatwienia tej sprawy byłby satysfakcjonujący?
  3. Jakie jest najbliższe, konkretne działanie prowadzące do załatwienia tej sprawy?

Odkrywasz też, że Najbliższe Działania dla różnych przedsięwzięć warto umieszczać na listach „kontekstowych”, takich jak „praca”, „dom”, „zakupy”, „internet”, „czeka na” itp.

Kolejną warstwą cebuli GTD są Przeglądy Tygodniowe, które pozwalają ci nabierać pewności, że panujesz nad całokształtem swoich spraw. Zaczynasz rozumieć, że nie jesteś w stanie zrobić wszystkiego naraz i włączasz do swojego arsenału potężne narzędzie, jakim jest lista Może Kiedyś – miejsce przechowywania rzeczy, których załatwienie świadomie odkładasz na później.

W następnym kroku, mając pełną wiedzę o swoich aktywnych i nieaktywnych projektach, rozpoczynasz definiowanie obszarów odpowiedzialności, wyznaczasz sobie cele długoterminowe i wreszcie docierasz do sedna, czyli odpowiedzi na pytania podstawowe:

„Po co jestem na tej planecie? Jaki ślad chcę po sobie zostawić?”

GTD pozwala ci zastanowić się nad tymi problemami, ponieważ dzięki metodzie udało ci się zapanować nad uciążliwościami dnia codziennego. Właśnie – zapanować, bo nie chodzi o to, żeby zrobić wszystko, ale żeby zrobić to, co da ci najgłębszą satysfakcję i poczucie dobrze przeżywanego życia.

Być może, obierając tę cebulę, czasami zwątpisz i zapłaczesz, ale warto, naprawdę warto wziąć się za systematyczne usuwanie niepotrzebnego stresu ze swojego otoczenia!

Kończ waść, wstydu oszczędź!

W związku z rozpoczęciem się kolejnego roku David Allen, twórca metody Getting Things Done (GTD), proponuje, żeby każdy z nas zadał sobie bardzo istotne pytanie:

Co powinienem zakończyć?

Ale nie w sensie dramatycznego, noworocznego zerwania ze złymi nawykami i nałogami, takimi jak:

  • palenie papierosów;
  • obżeranie się słodyczami;
  • obgryzanie paznokci;
  • spędzanie wielu godzin dziennie przed telewizorem lub w internecie.

Także nie w sensie narzucania sobie superdyscypliny i spinania się w celu doprowadzenia do końca wszystkich przedsięwzięć. Przecież to jest niemożliwe!

David Allen zachęca do uczciwego spojrzenia na swoją listę rozpoczętych projektów i podjęcia decyzji, których z nich, tak z ręką na sercu, nie mamy ochoty (ani obowiązku) kontynuować:

  • bo straciły na aktualności;
  • bo przestały być potrzebne;
  • bo zmienił się twój gust lub zainteresowania;
  • bo w nowym układzie towarzyskim nie są już istotne;
  • bo przeprowadziłeś się do innego miasta lub kraju;
  • bo urodziło ci się dziecko;
  • i tak dalej, i tak dalej – przyczyn może być wiele, a niektóre z nich mogą zaskoczyć nawet ciebie samego.

Takie oczyszczanie listy realizowanych przedsięwzięć jest bardzo ważne, ale tylko z pozoru łatwe. Nie chodzi wszak o doprowadzenie wszystkich spraw do końca, lecz o zadeklarowanie niektórych z nich „zakończonymi”, niezależnie od stanu, w jakim się znajdują. O ich świadome porzucenie.

To budzi negatywne skojarzenia i poczucie utraty czegoś ważnego. Przecież w niejeden z tych projektów zainwestowałeś już wiele pracy, zaangażowania, czasu, a niekiedy i środków finansowych. Jakże teraz to tak po prostu skreślić?

Pamiętaj jednak, że tylko skreślając rzeczy, które straciły swój urok i znaczenie, możesz z pełną energią i koncentracją zasobów zająć się tym, co jest naprawdę ważne. Tu i teraz, a nie kiedyś.

Zatem podczas najbliższego Przeglądu Tygodniowego przejrzyj pod tym kątem swoją listę Projektów, odpowiadając przy każdej pozycji na pytanie:

Czy chcę zamknąć tę sprawę na obecnym etapie, czy też warta jest kontynuacji aż do osiągnięcia zamierzonego wyniku?

Takie przeczyszczenie systemu pozwoli ci z nową siłą wejść w Nowy Rok – rok składający się z ponad 300 dni, z których każdy może zbliżać cię do realizacji twoich celów lub od nich oddalać.

Powodzenia!

W naturalnym rytmie

Popatrz przez chwilę przez okno albo, jeszcze lepiej, wyjdź na spacer.

Przyjrzyj się uważnie naturze: niebu, ziemi, drzewom, trawie, kamieniom, zwierzętom, wodzie kapiącej z dachu i płomieniom pochłaniającym suche badyle.

Jak sądzisz, czy natura jest zestresowana?

Czy jest przytłoczona ogromem zadań, które ma do wykonania?

Tak wiele obowiązków przed nią, a robi wszystko jakby od niechcenia…

Nie, to tylko pozory. Nie robi niczego od niechcenia. Skupia się na tym, co zapewnia jej cykliczną, zgodną z następstwem pór roku kontynuację istnienia.

Nie spieszy się, ale zawsze zdąża z tym, co najważniejsze. Oczywiście pewne straty są nieuniknione, ale nie stanowią one zagrożenia dla jej trwania i przekazywania życia z pokolenia na pokolenie.

Wszystko to odbywa się we właściwym czasie, zgodnie z rytmem i porządkiem rzeczy wypracowanym metodą prób i błędów przez tysiące lat.

A Ty?

Czy znalazłeś już swój naturalny rytm i porządek rzeczy?

Jeśli nie, nie musisz eksperymentować. David Allen zrobił to za ciebie i wyniki swoich poszukiwań ujął w ramy metody Getting Things Done (GTD).

Spróbuj!

Naprawdę warto!

I nie ma konieczności konsultowania się z lekarzem lub farmaceutą, ponieważ GTD to powrót do natury w czystej postaci!

Właściwe wyważenie

Mnóstwo osób narzeka na brak czasu i prowadzi ciągłe poszukiwania doskonałego systemu, który pozwoliłby im wydłużyć każdą godzinę, dobę, miesiąc i rok, nie wspominając już o życiu. Niestety zarządzać czasem się nie da. Jego upływ pozostaje całkowicie poza naszą kontrolą. Nieraz pisałem już o tym na łamach BIZNESU BEZ STRESU.

Metoda Getting Things Done (GTD) Davida Allena nie jest systemem zarządzania czasem. Wręcz przeciwnie, to zestaw procedur służących optymalnemu ogniskowaniu własnej uwagi w celu satysfakcjonującego zagospodarowania skończonej liczby chwil życia, które masz do dyspozycji.

Ostatnio David Allen powiedział:

Kiedy właściwie angażujesz się w sprawy wypełniające twoje życie, nie potrzeba ci więcej czasu. Jeśli zaś zaangażowanie to jest nieodpowiednie, żadna ilość dodatkowego czasu nie rozwiąże twoich problemów. Cała sztuka polega na poprawnym wyważeniu własnego stosunku do otaczającego świata.

W okresie wymiany opon z letnich na zimowe właściwe wyważenie wydaje się być szczególnie trafnym wskazaniem, ponieważ złe rozmieszczenie ciężarków sprawia, że podczas jazdy drgania kierownicy poważnie utrudniają utrzymywanie pożądanego kierunku jazdy.

I tego się trzymajmy!