Kategoria: x-gtd

Tafla wody




W dosłownym tłumaczeniu „Getting Things Done” oznacza „załatwianie spraw”. Jednak to nie załatwianie jak największej liczby spraw jest głównym celem metody Getting Things Done (GTD) Davida Allena. GTD stosują ci, którzy chcą osiągnąć stan Umysłu Jak Tafla Wody. Umysłu, którego nie mącą fale podświadomego niepokoju wynikającego z obawy, że zapomni o czymś ważnym lub przegapi jakiś termin. Umysłu gotowego do kreacji rzeczy nowych i skutecznej reakcji na to, czego nie dało się przewidzieć.

Z okazji śmigusa-dyngusa życzę ci posmakowania takiego właśnie stanu: stanu zrelaksowanej gotowości do działania czyli Umysłu Jak Tafla Wody.

Pierwszym krokiem do osiągnięcia tego celu będzie przeczytanie książki Davida Allena. Warto poświęcić kilka godzin, żeby odzyskać pełną moc swojego umysłu!

GTD-Day z Nozbe

GTD Day z Nozbe

Siedem lat temu, 12 marca 2009 roku w San Francisco rozpoczął się GTD-Summit. W pierwszą rocznicę tego niesamowitego wydarzenia proklamowałem 12 marca Międzynarodowym Dniem GTD. Co roku obchodzę to święto pod dwoma hasłami:

  • Happy GTD-Day to you!
    – czyli Szczęśliwego Dnia GTD!
  • Hug your trusted system!
    – czyli Przytul swój zaufany system!

Zaufany system jest podstawą metody Getting Things Done (GTD) Davida Allena. Musisz być w pełni przekonany, że to, co w nim zapisujesz, nigdy nie zginie. Tylko w ten sposób twój umysł może przestać w kółko myśleć o setkach spraw i skupić się na skutecznym załatwieniu pierwszej z nich. A potem następnej i następnej, i następnej…

Tegoroczny GTD-Day miałem zaszczyt i przyjemność obchodzić z Michałem Śliwińskim – twórcą aplikacji Nozbe, która doskonale sprawdza się jako taki właśnie niezawodny, zaufany system GTD.

To było wspaniałe spotkanie i niezwykle inspirująca rozmowa! Zapał Michała i jego spojrzenie na świat są niesamowite: przepełnione energią i chęcią dawania ludziom tego, co im pomaga w życiu. Niezbitym dowodem na to, że Nozbe naprawdę pomaga jest ponad 300 tysięcy zadowolonych użytkowników.

W takim momencie, po osiągnięciu tak olbrzymiego sukcesu wielu przedsiębiorców osiadłoby na laurach i zaczęło odcinać kupony. Inni próbowaliby odkryć metodę, jak wyciągnąć od klientów więcej gotówki, nie dając im nic w zamian.

Tymczasem podejście Michała jest zupełnie inne: wie, że robi coś bardzo użytecznego, wie, że w ten sposób pomaga tysiącom ludzi, i wie, że nie udało mu się jeszcze dotrzeć do milionów tych, którzy nadal zmagają się z życiem i są przytłoczeni swoimi sprawami. Do tych, którzy po prostu nie wiedzą o istnieniu niezawodnego narzędzia do ogarnięcia tego wszystkiego.

Drogi Michale! Stoi przed nami wielkie wyzwanie: sprawić, żeby każdy mógł skutecznie realizować swoje plany. Żeby przejął ster swojego życia, a nie tylko usiłował nie zachłysnąć się wodą za jego burtą! Oby nam się udało!

Szczęśliwego Dnia GTD!

Nozbe

NOZBE3

Często spotykam się z pytaniem:

Jakie oprogramowanie jest najlepsze do ogarnięcia się i skutecznego załatwiania spraw?

Nie chcę nikogo urazić, ale znam inne, równie celne pytanie:

Jaki kolor jest najładniejszy?

Może trochę przesadziłem z tą ironią, ale chciałem w ten sposób podkreślić subiektywny charakter takich ocen. Różnimy się między sobą i każdy z nas ma nieco inne potrzeby i gusta. Jedni zapisują swoje dane w zeszyciku, który codziennie chowają do sejfu, a inni nie widzą nic zdrożnego w korzystaniu z internetowej chmury. Jedni mogą wrzucać do tego samego worka zarówno dane służbowe, jak i prywatne, inni popełniliby w ten sposób wykroczenie. Jedni biegle władają językiem angielskim, inni wolą aplikacje mówiące do nich po polsku.

Dlatego, tak jak nie można kategorycznie stwierdzić, który kolor jest najładniejszy, nie można również wskazać oprogramowania, które będzie idealne dla każdego. Warto zatem popróbować różnych rozwiązań, nie traktując swoich testów ze śmiertelną powagą.

Od czego proponuję zacząć?

Od Nozbe!

Dlaczego?

Ponieważ:

  1. Od 9 lat systematycznie się rozwija.
  2. Ma już ponad 300 tysięcy użytkowników.
  3. Jest polskim programem, który odniósł globalny sukces.
  4. Zespół Nozbe nie „chodzi” do pracy i stanowi żywe świadectwo, że nie trzeba mieć wspaniałego biura, żeby robić wspaniałe rzeczy.
  5. Można za darmo sprawdzić, czy Nozbe to jest „właśnie to”.
  6. Można skorzystać z filmów instruktażowych uczących sprawnego działania.
  7. I wreszcie najważniejsze: znam Michała Śliwińskiego – godnego zaufania człowieka, który stoi za sukcesem Nozbe. Sukcesem, który był możliwy przede wszystkim dlatego, że Michałowi naprawdę zależy!

UWAGA: ten wpis nie jest sponsorowany. BIZNES BEZ STRESU dba o swoją reputację, której filarem są wolne od materialnych pokus, niezależne opinie.

Oznacza to, że nie zarobię ani grosza, jeśli staniesz się klientem Nozbe.

Jedyną osobą, która może na tym zyskać, jesteś ty!

Parking niewyklarowanych myśli

GTD Dominos 8: Inbox Zero

W metodzie Getting Things Done (GTD) Davida Allena standardowa procedura obsługi każdego nowego problemu nakazuje zapisanie go i wrzucenie do skrzynki spraw przychodzących. Dopiero potem powinieneś przyjrzeć się takiej notatce i zdecydować, co i jak chcesz w danej sprawie zrobić. Może nic, a może jest to wieloetapowy projekt wymagający solidnego rozplanowania.

Bardzo często spotykam się z kwestionowaniem tego podejścia w przypadku małych, oczywistych „problemików”, takich jak „kup płyn do mycia naczyń, bo się kończy”. Adepci GTD słusznie zauważają, że nie ma co kombinować – przecież można od razu umieścić tę informację na liście @zakupy. I mają rację!

W takim razie po co jest to całe zawracanie głowy ze skrzynką spraw przychodzących?

Już wyjaśniam:

Skrzynka spraw przychodzących jest parkingiem dla spraw nieoczywistych.

Umieszczasz tam każdy problem, co do którego nie wiesz, jakie działanie chciałbyś podjąć. A w chwili, w której sobie o nim przypomniałeś, zapewne pracujesz nad czymś innym, więc, żeby się nie rozpraszać, tylko go zapisujesz do późniejszego rozpatrzenia.

Z drugiej strony wprowadzenie takiego surowego, nieprzemyślanego wstępnie problemu na jedną z list Najbliższych Działań zanieczyściłoby twój system. Dlaczego? Ponieważ GTD zakłada, że na listach Najbliższych Działań znajdują się jedynie fizyczne czynności prowadzące do wyznaczonych celów, a nie niejasne troski i zmartwienia.

Mam nadzieję, że to wyjaśnienie pozwoli ci zarówno skutecznie wykorzystywać, jak i pomijać twoje skrzynki spraw przychodzących w zależności od komplikacji problemu, który nagle zakiełkował w twojej głowie.