Kategoria: x-a-propos

Czego nie może mieć przywódca?

Przywódca nie może mieć oporów przed stawianiem ludzi w niewygodnych sytuacjach, jeśli służy to osiągnięciu szczytnego celu.

Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że określenie „szczytny cel” jest szalenie nieprecyzyjne i zdarza się, że to, co jedna osoba uważa za największą cnotę, dla innej jest niewybaczalną zbrodnią. Ale nie o to chodzi w tym wpisie.

Kiedy grupa ludzi realizuje jakieś przedsięwzięcie, większość czynności prowadzących do sukcesu nie polega na:

  • wąchaniu kwiatków,
  • leżeniu na hamaku,
  • popijaniu piwka z kumplami,
  • haratniu w gałę
  • lub korzystaniu na tysiąc sposobów z uroków miłego towarzystwa osobników płci przeciwnej lub własnej.

Ktoś przecież musi:

  • pozmywać naczynia,
  • udrożnić zapchaną rurę kanalizacyjną,
  • postać w kolejce, żeby załatwić sprawę w urzędzie,
  • przeprowadzić trudną rozmowę z kolegą, który ma piach w rękawach
  • lub pilnować rowerów, żeby nikt ich nie ukradł.

Przywódca musi umieć „bez skrupułów” rozdzielić zadania pomiędzy członków swojego zespołu, kierując się tylko jedną przesłanką – sprawnością i niezawodnością ich wykonania przez poszczególne osoby. W związku z tym nieuniknione jest, że jednym dostanie się liczenie worków, a innym ich noszenie.

Stuprocentowa sprawiedliwość i równowaga świata istnieją tylko w marzeniach, a zatem:

Przywódca nie może mieć oporów przed stawianiem ludzi w niewygodnych sytuacjach, jeśli służy to osiągnięciu szczytnego celu.

Odwlekanie to sygnał

„Odwlekanie to sygnał, że twój mózg chce ci coś powiedzieć.” – Merlin Mann

Twój mózg nie ma własnego mózgu oraz elementów składających się na ludzki aparat mowy. Nie może zatem ci powiedzieć, że na przykład:

  • Nie interesuje go dana czynność.
  • Boi się pozytywnych konsekwencji wykonania danej czynności.
  • Boi się negatywnych konsekwencji wykonania danej czynności.
  • Nie dysponuje wiedzą lub umiejętnościami niezbędnymi do wykonania danej czynności.
  • Boi się popełnienia błędu.
  • Nie wierzy we własne siły.

Przyczyny odwlekania mogą być różne, ale najważniejsze jest to, żebyś uczciwie przyjrzał się rzeczywistości i przestał udawać, że wszystko jest w porządku. A potem postarał się dostrzec, co w ten sposób chce ci przekazać twój mózg. Bo stwierdzenie „No cóż, taki już ze mnie leniuszek.” jest jedynie prymitywnym oszustwem i pójściem na łatwiznę. A przecież stać cię na więcej! Jeśli tylko zechcesz…

Zechcesz?

13 błędów podczas delegowania zadań

Na łamach blogu „Dumb Little Man” [dumblittleman.com] opublikowany został bardzo ciekawy wpis „13 Warning Signs that What You’ve Delegated Won’t Get Done (And How to Fix Them)” autorstwa Billa Zippa, wskazujący 13 powodów, dla których zlecane przez ciebie zadania mogą nie być realizowane przez wykonawców z należytym zaangażowaniem. Oto one:

  1. Delegujesz zbyt wiele rzeczy naraz, przekraczając realne możliwości wykonawcy.
  2. Oczekujesz od wykonawcy umiejętności odczytywania twoich myśli.
  3. Nie określasz terminu realizacji zadania.
  4. Nie kontrolujesz postępu prac.
  5. Powierzasz zadanie niewłaściwej osobie.
  6. Uważasz, że delegowanie to jednorazowy akt, a tymczasem jest to cały proces.
  7. Nie zmieniasz swojego „stylu dowodzenia” w procesie delegowania.
  8. Nie wyjaśniasz wykonawcy celu i znaczenia zlecanego zadania.
  9. Nie przekazujesz wykonawcy uprawnień niezbędnych do realizacji zadania.
  10. Delegujesz tylko w dół hierarchii, zapominając o pozostałych kierunkach.
  11. Nie kończysz spotkań zespołu zapisaniem KCK (Kto zrobi Co na Kiedy).
  12. Nie rozpoczynasz spotkań zespołu od przejrzenia poprzednio zapisanych KCK.
  13. Zapominasz o docenianiu dobrze wykonanej roboty.

Zachęcam do przeczytania całego wpisu w oryginale.

„TAK” znaczy „NIE”, „NIE” znaczy „TAK”

Wbrew pozorom ten paradoksalny tytuł dzisiejszego wpisu nie jest wariacją na temat przewrotnej natury kobiet. :-)

Tytuł ten odnosi się do jednej z najistotniejszych prawd o życiu – prawdy, którą zbyt często ignorujemy.

Jeśli mówisz czemuś „TAK”, oznacza to, że tym samym mówisz wielu innym rzeczom „NIE”. Po prostu nie będziesz miał czasu, energii lub możliwości, żeby się nimi zająć.

Na przykład mówiąc „TAK” propozycji wykonania pracy zleconej, mówisz „NIE” zabawie ze swoimi dziećmi, spacerowi z żoną, wyskoczeniu na piwo z kumplami czy wyrwaniu się na parę dni w góry na narty. Oczywiście nie oznacza to, że powinieneś zawsze mówić „NIE”, słysząc intratną propozycję, ale nie zapominaj, z czego rezygnujesz mówiąc „TAK”.

Jeśli mówisz czemuś „NIE”, oznacza to, że tym samym mówisz wielu innym rzeczom „TAK”. Odmowa uwalnia tkwiący w tobie potencjał, który możesz wykorzystać do realizacji swoich prawdziwych marzeń i planów.

Na przykład, mówiąc „NIE” głupim serialom telewizyjnym, zyskujesz wiele czasu na zadbanie o swoje zdrowie i kondycję fizyczną, przeczytanie ciekawej książki, nauczenie się programowania w Javie czy zatrzymanie się i wydanie okrzyku radości na widok płynących majestatycznie po błękitnym niebie niezwykłych, białych obłoków, którym zachodzące słońce zaróżowiło brzuchy.

Zauważ, że pojedyncze „TAK” często implikuje wielokrotne „NIE”, zaś pojedyncze „NIE” zawsze otwiera drogę do wyboru pomiędzy różnymi, ciekawymi „TAK”.

Dlatego zastanów się dwa razy, zanim wybierzesz „TAK” lub „NIE”, ponieważ twój wybór jest jak medal – ma dwie strony, którym warto zawczasu dokładnie się przyjrzeć.