Kategoria: x-a-propos

Nie patrz mi na ręce!

Michael Hyatt radzi, co powinieneś zrobić, żeby szef przestał ci ciągle patrzeć na ręce:

  1. Mów szefowi, co zamierzasz zrobić. Bądź zwięzły i nie wgłębiaj się w szczegóły, chyba że szef cię o nie poprosi.
  2. Zawsze rób to, co obiecałeś zrobić. W ten sposób zapracowujesz na zaufanie, jakim szef obdarzy cię w przyszłości.
  3. Jeśli konieczne są zmiany, bądź pierwszym, który powiadomi o tym szefa. I nie każ mu na poczekaniu wymyślać rozwiązania problemu – sam przygotuj najrozsądniejszą, twoim zdaniem, propozycję.

Oczywiście są też szefowie, którzy niezależnie od okoliczności nigdy nie przestaną patrzeć na ręce swoim podwładnym, ale na to już nic nie poradzisz.

Śpiewający koń

Śpiewający koń – przypowieść arabska

W pewnym arabskim mieście człowiek skazany na śmierć, stojąc przed obliczem władcy, powiedział: „Najjaśniejszy Panie, wiem, że masz swojego ulubionego konia. Jeśli dasz mi rok czasu, nauczę go śpiewać. Jak mi się uda, ułaskawisz mnie, w przeciwnym przypadku nakażesz wykonanie wyroku.” Władca pomyślał chwilę, po czym przystał na propozycję skazańca.

O całym zdarzeniu dowiedział się przyjaciel skazanego i czym prędzej przybył do miasta. Gdy wszedł do stajni, ujrzał śpiewającego człowieka i pięknego konia, który stał nieporuszony i wcale nie wyglądał na zainteresowanego nauką śpiewu. „Co ty robisz? Zwariowałeś? Przecież to koń! Nigdy nie nauczy się śpiewać!” – krzyknął przyjaciel do skazańca.

W odpowiedzi usłyszał: „Wiele może się zdarzyć przez ten rok. Mogę umrzeć. Władca może umrzeć. Koń może umrzeć. Może wybuchnąć rewolucja. Koń może zaśpiewać. Ale cokolwiek się stanie, mam rok, którego wcześniej nie miałem.”

Przypomnij sobie tę przypowieść, gdy świat odwróci się do ciebie plecami, nie zawsze bowiem dostaniesz deser truskawkowy. Czasami przyjdzie ci się cieszyć mniej wyszukanymi potrawami. A poza tym nikt nie powiedział, że koń nigdy nie zaśpiewa.

Algorytm określania czasochłonności

Często w biznesie stajesz przed koniecznością oszacowania, na kiedy ty, twój zespół, albo twoja firma jesteście w stanie zrealizować postawione przed wami zadanie. Spotkałem się z następującym sposobem wyliczenia potrzebnego czasu:

  1. Podaj przybliżony czas, jaki twoim zdaniem zajmą prace.
  2. Pomnóż przez dwa.
  3. Zastosuj większą jednostkę miary.

Jeśli sądzisz, że uporasz się z problemem w ciągu sześciu dni, pomnóż to przez dwa i powiedz, że będziesz gotowy za 12 tygodni (zmiana jednostki miary jest nieodzowna).

Co najdziwniejsze, wyliczone w ten sposób oszacowania sprawdzają się zadziwiająco często. Prawdopodobnie większość ludzi ma tendencję do zbyt optymistycznej oceny swoich sił w stosunku do zamiarów oraz zaniedbywania wszystkich okoliczności, które mogą wpłynąć na zmniejszenie tempa prac.

Poczta do kitu

The Cranking Widgets Blog przedstawia listę ośmiu zwyczajów, które znacząco obniżają skuteczność korespondencji za pomocą poczty elektronicznej:

  1. Brak zwięzłości – niepotrzebne rozpisywanie się.
  2. Odbieganie od głównego tematu korespondencji.
  3. Wysyłanie całkowicie zbędnych listów.
  4. Nieodpowiadanie na zadane pytania.
  5. Kompletne lekceważenie interpunkcji (znaków przestankowych).
  6. Osobiste sprawdzanie po upływie 10 minut od wysłania listu, czy odbiorca go otrzymał.
  7. Pozostawianie pustej (lub mylącej) linii określającej temat.
  8. Ustawianie wysokiego priorytetu dla każdej wysyłanej wiadomości.