Kategoria: x-a-propos

Bankructwo i piekło

„Kapitalizm bez bankructwa jest jak religia bez piekła.” – Ktoś

Ten cytat dobrze komponuje się z informacją o wyrzuceniu z pracy dyrektora zarządzającego banku Merill Lynch – Johna Thaina, który niezwłocznie po uzyskaniu dla swojej firmy rządowego wsparcia w wysokości 20 miliardów dolarów i rządowych gwarancji na kwotę 118 miliardów dolarów wydał jeden milion dwieście tysięcy dolarów na zmianę wystroju swojego biura.

Po co studiujesz?

Studia uważane są za ważny szczebel w edukacji zawodowej. Czy jest to jednak cała prawda? A może studia to tylko:

  1. Sposób na opóźnienie wejścia w dorosłość?
  2. Okazja do sięgnięcia po nic nieznaczący w praktycznym działaniu tytuł doktora?
  3. Marnowanie czasu na teoretyczną i w 90% nieskuteczną naukę biznesu zamiast praktycznego działania w biznesie?
  4. Okazja do złapania depresji (w przypadku studiów prawniczych)?
  5. Mozolne zdobywanie przeświadczenia, że jeszcze chwila, a służba zdrowia zostanie uleczona (w przypadku studiów medycznych)?
  6. Ucieczka przed trudną rzeczywistością – podobnie, jak wstąpienie do armii?
  7. Ucieczka przed pracą zawodową, która nie będzie szczytem marzeń?
  8. Olbrzymia inwestycja składająca się z twojego czasu i wysiłku, która nie przyniesie ci oczekiwanych zysków?

Zastanów się.

Zastanów się dwa razy, zanim zaczniesz studiować na drugim fakultecie.

Na podstawie „Don’t try to dodge the recession with grad school”.

Listy okropności

Często zdarza się, że ludzie tworzą listy do zrobienia, a w przypadku metody GTD listy Projektów i związanych z nimi Najbliższych Działań, lecz potem odczuwają tak wielki wstręt do tych spisów, że wcale do nich nie zaglądają. Siadają wówczas na kanapie przed telewizorem lub zajmują się błahymi, pozornymi czynnościami maskującymi to, że tylko odwlekają zabranie się za rzeczy ważne.

Jedną z przyczyn takiego postępowania jest niekompletność tych list. Otóż najczęściej zawierają one to, co musimy zrobić, a brakuje na nich tego, czym chcemy się zająć. Wydaje nam się, że nie warto zapisywać naszych przyjemnych zamierzeń (windsurfing w środę, impreza w sobotę, lekcja tańca w poniedziałek itp.), bo przecież o nich nie zapomnimy. Ale czy na pewno? Czy nigdy nie zdarzyło ci się zapomnieć o piwie ze znajomymi?

Dlatego radzę ci: uczyń swoją listę zamierzeń kompletną – zrównoważ to, co musisz, tym, co cię kręci.

Gwarancja porażki

Oto sprawdzone sposoby, jak zagwarantować sobie życiową porażkę:

  1. Podążaj za marzeniami innych ludzi.
  2. Bierz się za 17 spraw naraz i żadnej nie kończ.
  3. Zniechęcaj się, gdy napotkasz pierwszą trudność.
  4. Niezależnie od sytuacji nie zmieniaj swoich planów.
  5. Nigdy nie proś nikogo o pomoc.
  6. Idź po trupach do celu.
  7. Nigdy nie odmawiaj.
  8. Pielęgnuj chaos i bałagan.
  9. Nie wychylaj się.
  10. Odwlekaj, odwlekaj, odwlekaj.

Na podstawie „10 Sure-Fire Ways to Be a Complete Failure At Everything”.