„To, co przed nami, i to, co za nami, jest niczym w porównaniu z tym, co nosimy w sobie.” – Ralph Waldo Ellison
Kategoria: x-a-propos
Rakieta w przyszłość
„Poczęcie dziecka jest jak wystrzelenie rakiety w przyszłość.” – Jeff Atwood
Dezorientowanie gaduły
Czasami mamy wątpliwą przyjemność rozmawiać z niepoprawnym gadułą. Mówi taki, co mu ślina na język przyniesie, w nieskończoność rozwija i pogłębia temat, ubarwiając swój wykład fraktalnymi dygresjami, które często pozwalają mu płynnie przejść do kolejnego zagadnienia.
Jedną ze znanych metod radzenia sobie w takich sytuacjach jest zdezorientowanie tokującego rozmówcy całkowicie abstrakcyjną uwagą nie na temat. Na przykład facet ze szczegółami przedstawia jedynie słuszny pomysł na rozwiązanie problemów komunikacyjnych Warszawy, a ty, ni z gruszki, ni z pietruszki, mówisz: „w Sydney dochodzi już dziewiąta” albo „arbuzy są czerwone w środku, a zielone na zewnątrz”.
Sposób ten nie daje stuprocentowej gwarancji sukcesu, jednak w wielu przypadkach jest skuteczny.
Spróbuj sam (ale może nie przy świątecznym stole).
Dopasowanie
We wpisie Lawina informacyjna podpowiadałem, skąd biorą się tematy do rozmowy. Gdy wraz z wiekiem i intensywnością życia problem ten uda nam się rozwiązać, stajemy przed kolejnym wyzwaniem. Bardzo istotna jest umiejętność dopasowania długości i głębi własnych wypowiedzi do aktualnych możliwości percepcyjnych odbiorcy. Jest to wyższa szkoła jazdy. Możliwości percepcyjne odbiorcy wynikają z wielu różnych czynników – począwszy od ogólnego poziomu jego wykształcenia i możliwości intelektualnych, poprzez wiedzę w danym temacie, warunki, w jakich odbywa się rozmowa, inne sprawy, które zaprzątają mu głowę, aż po jego chwilowe samopoczucie.
Tutaj nie ma prostej recepty albo wzoru matematycznego pozwalającego wyliczyć optymalne parametry naszej wypowiedzi. Rozwiązaniem jest sprzężenie zwrotne. Mówiąc, musimy jednocześnie obserwować, a jeszcze lepiej wyczuwać, reakcje słuchacza i do nich w czasie rzeczywistym dostosowywać to, co i jak mówimy.
Pamiętajmy, że powinniśmy dbać o skuteczność odbioru tego, co mówimy, a nie tylko o skuteczność naszego nadawania. Mówienie głośniej nie jest w większości przypadków receptą na skuteczny przekaz informacji.