Kategoria: a-propos

Postprywatność

POSTPRYWŚwiat w 2045 roku będzie światem postprywatności. Wszechobecne policyjne i komercyjne śledzenie ludzi oraz nachalna, indywidualnie skrojona reklama to rzeczywistość opisana przez Daniela Suareza w jego powieści „Change Agent”. A wszystko to skąpane w sosie postdemokracji – ustroju, który zapewnił rządzącym panowanie nad irytującym ich, przypadkowym społeczeństwem…

Czytaj dalej…

Posttożsamość

POSTTOZSAutonomiczne samochody nie są głównym tematem wspomnianej w poprzednim wpisie powieści Daniela Suareza „Change Agent”. Książka ta opowiada o konsekwencjach manipulacji kodem genetycznym żywych organizmów. Kod DNA jest obecnie najbardziej wiarygodnym sposobem identyfikacji ludzi. Co się stanie, gdy zmiany tego kodu okażą się możliwe i będą pociągały za sobą zmiany wyglądu i innych cech charakterystycznych danej osoby? Czy świat posttożsamości, w którym nie wiadomo, kto jest kim, stanie się rajem dla przestępców?

Czytaj dalej…

Autonomicznie i przepisowo

SKORUPAPonarzekaliśmy tu sobie ostatnio na temat nieprzestrzegania przepisów ruchu drogowego. Statystyki publikowane przez Komendę Główną Policji („Wypadki drogowe w Polsce w 2016 roku”) nie pozostawiają złudzeń: to LUDZIE są sprawcami wypadków! Na 33664 takie zdarzenia w 2016 roku ponad 32 tysiące to efekt wymuszania pierwszeństwa, jazdy z nadmierną prędkością, nieprawidłowych manewrów (w tym wyprzedzania), niezachowywania bezpiecznej odległości, ignorowania sygnalizacji świetlej oraz zmęczenia i zasypiania za kierownicą. Przyczyną tylko 64 wypadków była niesprawność techniczna pojazdu. Więc ja się pytam: czy starannie oprogramowany autonomiczny samochód jest w stanie z premedytacją – tak jak ludzie – popełnić którekolwiek z powyższych wykroczeń?

Czytaj dalej…

Na chodniku

CHODNIKPolscy kierowcy kultywują dość dziwny, niespotkany w innych regionach świata obyczaj. Otóż, niezależnie od okoliczności, szerokości jezdni, pogody i nastroju, parkują swoje samochody dwoma kołami (przednim i tylnym) na chodniku. Nie przy krawężniku, ale właśnie na chodniku. To głupota! Dlaczego tak uważam?

Czytaj dalej…