Coś wisi w powietrzu. W powietrzu, którym oddychasz. Nawet jeśli tego nie czujesz, to prędzej czy później coś się wydarzy. Ktoś umrze albo złamie nogę, albo zachoruje. Może nawet tym kimś będziesz ty? Albo awansujesz. Albo dostaniesz świetną propozycję. Albo się zakochasz. Trudno odgadnąć, co wisi w powietrzu. Ale jest jeden sposób, żeby być na to gotowym!
Kategoria: a-propos
Wyczucie czasu
„Timing is everything” – mawiają Amerykanie. My powiedzielibyśmy, że najważniejsze jest wyczucie czasu, czyli właściwe dopasowanie tempa działań do okoliczności, na które nie mamy wpływu. Czy wiesz, czym się różni futurysta od miliardera?
Fakap marketingowy
To wszystko jest wielką ściemą. Wielką ściemą opartą na motywacyjnych gadkach, mantrach i łgarstwach w polewie wazelinowej. Żeby wkręcać innych, marketingowcy sami muszą wierzyć w durnoty, które sprzedają kolejnym zastępom nawróconych naiwniaków. Oto prawda, która wyłania się z książki „Fakap, czyli moja przygoda z korpoświatem” Dana Lyonsa. Poniższe cytaty są celnym świadectwem tego stanu rzeczy:
Fakap pracowniczy
Okazuje się, że większość startupów, które przyniosły inwestorom sukces giełdowy, bardziej przypomina sekty niż zdrowe przedsiębiorstwa zarabiające na sprzedaży czegoś użytecznego. Pracujący tam ludzie są słabo opłacani, łudzeni nadziejami na przyszłe zyski i ogłupiani wewnątrzfirmową propagandą sukcesu. Dobrze to pokazują poniższe cytaty z książki „Fakap, czyli moja przygoda z korpoświatem” Dana Lyonsa: