Sankt Moritz. Jest minuta po jedenastej. Z nieba leją się strumienie wody. To pierwszy deszczowy dzień podczas naszego tygodniowego pobytu w Szwajcarii. A zarazem ostatni – wracamy do Zurychu i odlatujemy do Polski. Czerwona, sekundowa wskazówka dworcowego zegara majestatycznie zatrzymuje się na godzinie dwunastej, wskazówka minutowa przeskakuje na drugą minutę po jedenastej i pociąg rusza. Nie „za dwie” i nie „siedem po”, ale dokładnie o 11:02. Niezawodnie, powtarzalnie, z regularnością, która po kilku dniach dla wielu przybyszów staje się nieznośna.
Autor: Krzysztof Wysocki
Dla kogo pracuje twój szef?
Chciałbyś pewnie, żeby twój przełożony był dobrym, mądrym człowiekiem, do którego masz pełne zaufanie. Takim trochę ojcem, trochę dobrodziejem, a przede wszystkim niezawodnym przyjacielem. I zdarzają się tacy szefowie. Ale pamiętaj, że nie możesz przełożonego czynić swoim powiernikiem. Dlaczego?
Znowu Szwajcaria
W Szwajcarii byłem tak dawno temu, że nawet najstarsi szwajcarscy górale tego nie pamiętają. Dość powiedzieć, że przejeżdżałem przez ten piękny kraj Polskim Fiatem 125p. W tym roku postanowiłem sprawdzić, czy nadal panuje tam legendarny porządek i króluje nieznośna punktualność. W ramach przygotowań do wyjazdu…
KlubBBS: Konsekwencja
Czytelnicy Biznesu Bez Stresu od lat podkreślają, że oprócz użyteczności tego, co publikuję, cenią sobie konsekwencję i punktualność, z jaką pojawiają się kolejne wpisy. Zawsze o tej samej porze, na początku codziennie, potem tylko w dni robocze, potem w poniedziałki i czwartki, a teraz w poniedziałki oraz w co drugi czwartek dla członków Klubu. Moi biznesowi wspólnicy też zawsze mogli i mogą liczyć na to, że nie zapomnę o swoich zobowiązaniach, będę punktualny i – co niektórych zatrważa – nie zapomnę także o ich zobowiązaniach. Skąd się wzięła ta moja konsekwencja?