Tym razem nie będzie mowy o powszechnej goliźnie, ani o tym, że „Niech się wstydzi ten, kto widzi!” (przeczytaj!). Dziś pomogę ci usunąć bałagan z twojego biurka. Raz a dobrze. Raz na zawsze!
Jak to zrobić? Najprościej mówiąc, musisz się skupić na prewencji, a nie na okresowym sprzątaniu stert papierów i usuwaniu karteczek przyklejonych do monitora.
Skąd się bierze ten cały bałagan? Jednym z powodów jest zapewne to, że twoje podręczne archiwum nie zachęca cię do wkładania do niego materiałów, których w danej chwili nie potrzebujesz. Jest albo za daleko, albo niewygodne, albo… w ogóle go nie ma. Pomyśl, co możesz w tym względzie poprawić i zrób to.
Niefunkcjonalne archiwum nie jest jednak główną przyczyną gromadzenia się papierów i karteczek na biurku. Problem jest znacznie poważniejszy i dopóki go nie rozwiążesz, bałagan będzie „odrastał” jak zielsko na grządce.
W czym rzecz? Tak jak wszyscy masz mnóstwo spraw do załatwienia. Mnóstwo spraw, o których nie wolno ci zapomnieć. I tak jak wszyscy potrzebujesz godnego zaufania systemu do ich przechowywania. Żeby ci nie umknęły i grzecznie czekały na swoją kolej.
Entuzjaści metody Getting Things Done (GTD) Davida Allena, używają w tym celu papierowego notatnika i kalendarza albo aplikacji w komputerze lub smartfonie. Pozostali… zostawiają wszystko na widoku! W miejscu, które wskazuje im intuicja. W miejscu, na które najczęściej pada ich wzrok. W domu może to być stolik w kuchni albo drzwi od lodówki, a w pracy… biurko! Tak, większość „bałaganiarzy” nieświadomie wybiera biurko, żeby służyło im za system przechowywania spraw do załatwienia. System, któremu mogą zaufać.
Co zatem powinieneś zrobić, żeby raz a dobrze, raz na zawsze usunąć bałagan ze swojego biurka? Zaufać innemu systemowi – papierowemu notatnikowi i kalendarzowi albo aplikacji! Jeśli do tego dodasz nawyk gromadzenia wszystkich bodźców, które do ciebie docierają, w skrzynce spraw przychodzących, analizowania ich i umieszczania najbliższych działań i projektów na odpowiednich listach, przestaniesz odczuwać potrzebę pozostawiania wszystkiego na widoku. Dzięki temu oczyścisz ten widok i będziesz mógł wreszcie wziąć się do wydajnej pracy.
Oczyszczenie przestrzeni wokół siebie redukuje stres i zwielokrotnia produktywność. Przekonaj się o tym sam i daj mi znać, jak ci poszło!
W artykule „GTD – od czego zacząć?” znajdziesz moją radę, od której książki opisującej metodę Getting Things Done (GTD) Davida Allena powinieneś zacząć przygotowania do zrobienia porządku na swoim biurku i w swoim życiu.

Jest jeden powód, żeby tego nie robić.
Wielu szefów widząc zawalone biurka u innych i czyste u jednego – komu „przywali” kolejne zadanie?
PolubieniePolubienie
@Original_Replica: Słusznie. Wtedy należy zmienić szefa albo mieć „dyżurny” bałagan na biurku.
PolubieniePolubienie