Odepchnięty czy popchnięty?

ZWROTPodczas GTD Summit w Amsterdamie jeden z rozmówców rzucił ciekawe światło na kwestię radzenia sobie z niepowodzeniem w zdobyciu pracy. Wysyłasz CV, idziesz na rozmowę rekrutacyjną, niby wszystko poszło dobrze, ale po kilku dniach otrzymujesz informację, że: „Dziękujemy za przybycie, doceniamy Pańskie kwalifikacje, ale niestety na tym etapie nie możemy Panu zaoferować odpowiadającego im stanowiska”. Jak pozytywnie podejść do tej porażki?

Odmowę zatrudnienia możesz potraktować jako „rejection” (co w tym kontekście pozwoliłem sobie przetłumaczyć jako „odepchnięcie”) albo „redirection” (w tym kontekście – „popchnięcie”).

Jeśli uważasz, że zostałeś „odepchnięty”, nie pozostaje ci nic innego, tylko zacząć się użalać nad swoim losem. Usiąść w kąciku, ronić łzy i pomstować, jaki ten świat jest niesprawiedliwy. Masz poniekąd wtedy rację – świat nie jest sprawiedliwy, ale to nie znaczy, że należy siedzieć z założonymi rękami i czekać na zbawienie. O sprawiedliwość trzeba zabiegać.

Natomiast jeśli przyjmiesz, że zostałeś „popchnięty”, możesz zastanowić się, w którym kierunku cię przekierowano. Być może uniknąłeś ślepego zaułka, którym okazałaby się ta praca? Być może inny pracodawca zapewni ci sto razy większe szanse rozwoju? A może czas już na rozkręcenie własnego biznesu? „Popchnięcie” otwiera przed tobą nowe możliwości, o ile dysponujesz zestawem umiejętności, na które jest popyt na rynku.

Warto traktować każde „odepchnięcie” („rejection”) jako „popchnięcie” w innym kierunku („redirection”). Tak zrobili The Beatles, kiedy ich pierwsze nagrania zostały odrzucone przez przemądrzałych „speców” z Decca Records. Poszli do EMI/Parlophone i tam spotkali producenta George’a Martina, który nie dość, że poznał się na ich talencie, to, współpracując z muzykami i aranżując ich utwory, w pełni zasłużył na tytuł „piątego Beatlesa”. Gdyby decydenci w firmie Decca Records nie „odepchnęli” Beatlesów, być może nigdy byśmy nie usłyszeli takich arcydzieł jak „Yesterday”, „Penny Lane” czy „Eleanor Rigby”.

Zamiast „odepchnięty” czuj się zawsze „popchnięty”. W innym kierunku!

2 myśli w temacie “Odepchnięty czy popchnięty?

  1. Moje doświadczenia z zeszłorocznego poszukiwania pracy to odczucie bycia ignorowaną. Byłam na kilku rozmowach, większa część zakończyła się brakiem jakiejkolwiek odpowiedzi. Zajmuję się kompleksowym prowadzeniem kadr w mśp, i takie rzeczy nie mieszczą się w moich standardach, więc myślę sobie, że może dobrze… Ale z drugiej strony to akurat w takich firmach dobre kadry robią największą różnicę.

    Polubienie

  2. @Nieela: W firmach nie trzymających standardów trudno się spodziewać dobrego słowa za podniesienie tych standardów. Nie warto kopać się z koniem.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.