Przepraszam. To niekonstruktywne. Wymądrzam się tu i zniechęcam cię do podejmowania zobowiązań noworocznych, ale nic nie proponuję w zamian. Dziś naprawiam ten błąd. Oto trzy znakomite, sprawdzone w praktyce metody osiągania wyznaczonych celów:
Rok: 2018
Do Władywostoku!
W 2006 roku zacząłem prowadzić dziennik sportowy, w którym po każdym biegu pilnie zapisuję pokonany dystans, czas i warunki atmosferyczne. Zacząłem nieśmiało od 317 kilometrów rocznego przebiegu, żeby w 2016 roku dojść do ponad 100 kilometrów miesięcznie. Gdy podliczyłem to wszystko, okazało się, że przez 12 lat dobiegłem do Władywostoku! Nie do Władysławowa, nie do Białegostoku, ale do Władywostoku nad Morzem Japońskim! Mój biegowy licznik pokazuje dziś ponad 10 tysięcy kilometrów! I to nie jest moje ostatnie słowo!