„Timing is everything” – mawiają Amerykanie. My powiedzielibyśmy, że najważniejsze jest wyczucie czasu, czyli właściwe dopasowanie tempa działań do okoliczności, na które nie mamy wpływu. Czy wiesz, czym się różni futurysta od miliardera?
Rok: 2018
Fakap marketingowy
To wszystko jest wielką ściemą. Wielką ściemą opartą na motywacyjnych gadkach, mantrach i łgarstwach w polewie wazelinowej. Żeby wkręcać innych, marketingowcy sami muszą wierzyć w durnoty, które sprzedają kolejnym zastępom nawróconych naiwniaków. Oto prawda, która wyłania się z książki „Fakap, czyli moja przygoda z korpoświatem” Dana Lyonsa. Poniższe cytaty są celnym świadectwem tego stanu rzeczy:
Fakap pracowniczy
Okazuje się, że większość startupów, które przyniosły inwestorom sukces giełdowy, bardziej przypomina sekty niż zdrowe przedsiębiorstwa zarabiające na sprzedaży czegoś użytecznego. Pracujący tam ludzie są słabo opłacani, łudzeni nadziejami na przyszłe zyski i ogłupiani wewnątrzfirmową propagandą sukcesu. Dobrze to pokazują poniższe cytaty z książki „Fakap, czyli moja przygoda z korpoświatem” Dana Lyonsa:
Fakap finansowy
W swojej książce „Fakap, czyli moja przygoda z korpoświatem” Dan Lyons obnaża niewygodną prawdę na temat rzeczywistego celu istnienia całego światowego ekosystemu startupowego. Nie chodzi tu o produkowanie czegokolwiek. Chodzi o tworzenie mechanizmów transferu pieniędzy z małych kieszeni do skarbców, w których już dawno brakuje miejsca na nowe paczki banknotów. Oto zestaw cytatów, które opisują ten paskudny proceder: