Nie spodziewałeś się, prawda? Nie spodziewałeś się, że takie słowa padną kiedyś na łamach Biznesu Bez Stresu. Ale trzeba było to wreszcie powiedzieć. Jednak, żeby ochronić twoje wrażliwe oczy i duszę, postanowiłem wygarnąć kawę na ławę dopiero w drugim akapicie tego wpisu. Jeśli masz odwagę, kontynuuj, jeśli nie, uciekaj, gdzie pieprz rośnie, i nie oglądaj się za siebie… ;-)
Miesiąc: Maj 2018
Strefa komfortu
To nieprawda, że sukcesy odnosi się poza strefą komfortu. Wręcz przeciwnie. Trwały sukces jest wynikiem konsekwentnego działania w tym obszarze, w którym czujesz się najlepiej. W dziedzinie, w której twoje kompetencje są niepodważalne, a ty nie musisz jeździć po bandzie, żeby twój klient był zachwycony. O co więc chodzi z tym wychodzeniem poza strefę komfortu? Przygotowałem dla ciebie krótki przewodnik obrazkowy.
Twarde rogatki
W poprzednim wpisie „Finansowy Ninja” zachwycałem się tym, że Michał Szafrański potrafi przystępnie pisać o rzeczach tak nudnych i zagmatwanych jak finanse. Dziś mam przykład przeciwny. Bogato ilustrowana książka Davida Christiansona „Zegary. Historia pomiaru czasu” opowiada o fascynujących zmaganiach ludzi z upływającymi godzinami i minutami. Myśli autora rozbiegają się jednak w tak niezborny sposób, że trudno połapać się, co było konsekwencją czego i dlaczego. A o co chodzi z tymi twardymi rogatkami, dowiesz się za chwilę…
Finansowy Ninja
Tak, to ja byłem pierwszym nabywcą podręcznika „Finansowy Ninja” Michała Szafrańskiego. I mam nadzieję, że byłem jedynym, który zrobił sobie krzywdę, przez blisko dwa lata zwlekając z przeczytaniem tej grubej książki. Wstyd, Panie TesTequ! Kiedy usłyszałem, że Michał wydaje kolejne dzieło „Zaufanie czyli waluta przyszłości”, postanowiłem naprawić swój błąd. I teraz już wiem, dlaczego zwlekanie z lekturą #FinNinja było błędem!