Duńska autentyczność

legohea2Duński wtorek w BIZNESIE BEZ STRESU zawiera cytaty z książki Jessiki Alexander i Iben Sandahl „Duński przepis na szczęście” mówiące o bardzo ważnym elemencie duńskiego stylu życia i wychowania dzieci – autentyczności:

Dla Duńczyków autentyczność zaczyna się od zrozumienia własnych emocji. Jeżeli będziemy uczyli dzieci rozpoznawania i akceptowania autentycznych uczuć, dobrych i złych, oraz zachowywania się w sposób zgodny z systemem wartości dziecka, naszych dzieci nie zniszczą ani wyzwania, ani wyboje życiowe. Będą widziały, że działają w zgodzie z tym, co wydaje się właściwe. Będą umiały rozpoznawać własne ograniczenia i je szanować. W konsekwencji ich wewnętrzny kompas, autentyczna samoocena oparta na wartościach, staje się najpotężniejszą siłą napędową ich życia, uodporniając je w znacznym stopniu na naciski zewnętrzne.

(J. Alexander, I. Sandahl „Duński przepis na szczęście”, 63-64)

Umiejętność działania w zgodzie z wewnętrznymi celami, takimi jak polepszenie relacji z innymi ludźmi czy zajęcie się wymarzonym hobby, a nie celami zewnętrznymi, jak choćby kupno nowego samochodu, rodzi autentyczne dobre samopoczucie.

(J. Alexander, I. Sandahl „Duński przepis na szczęście”, 66)

Gdy duńskie dziecko nabazgrze szybko jakiś rysunek i wręcza go mamie czy tacie, najprawdopodobniej żadne z nich nie powie: „No, no! Ale z ciebie artysta!”. Bardziej prawdopodobne jest, że zapyta o sam rysunek: „Co to takiego?”, „Co miałeś na myśli, kiedy to rysowałeś?”, „Dlaczego użyłeś takich kolorów?”. Albo może po prostu podziękuje, jeżeli rysunek miał być prezentem.

Duńskie podejście polega na skupianiu się na zadaniu, a nie na nadmiernym komplementowaniu dziecka. Pomaga mu to skoncentrować się na wykonanej pracy, a ponadto uczy pokory. Lepiej pomóc dziecku rozwinąć poczucie, że jest w stanie mistrzowsko opanować daną umiejętność, niż wyrabiać w nim przekonanie, że już jest mistrzem.

(J. Alexander, I. Sandahl „Duński przepis na szczęście”, 67-68)

4 thoughts on “Duńska autentyczność

  1. No chwila! — Co tu takiego duńskiego, skoro ja się o tym wszystkim uczyłam (teorii) ćwierć wieku temu na rozwojówce*… bo praktyki jeszcze wcześniej – na rodzeństwie a zwłaszcza Najmłodszym ;)
    ___
    *psychologia rozwojowa – część psychologicznego wyposażenia potencjalnego belfra (obok klinicznej, uczenia się i zapamiętywania, starzenia, ogólnej, itd.)

    Polubienie

  2. @a_cappella: Ja się tego nie uczyłem, ale moja rodzina wydaje mi się bardzo „duńska”. Prawdopodobnie to dla Ameryki autentyczność jest tak wielkim odkryciem.

    Polubienie

  3. Fajna i trochę dziwna ta Dania. Mały kraj, nieźle położony (tranzyt), nie za ciepły (w lipcu temperatura wynosi kilkanaście stopni C), a mimo to ludzie uśmiechnięci, towarzyscy, świetnie zorganizowani i dość majętni, Dania plasuje się pod koniec pierwszej dziesiątki najbardziej innowacyjnych gospodarek na świecie (Polska na 30). Kraj, gdzie ministrowie zamiast „na kogutach” jeżdżą do pracy na rowerach. Klocki Lego i Gang Olsena – to ambasadorzy Dani. Niewiele. To dlaczego wciąż nam tak daleko do nich?

    Polubienie

  4. @Grzegorz: Nie tylko klocki Lego i Gang Olsena. Na przykład radary balistyczne MVRS-700 w polskich (wieża brytyjska + podwozie koreańskie ;-) ) armatohaubicach Krab. I jeszcze Maersk (kontenery) i Carlsberg (piwo).
    A poza tym nie taka mała – Grenladia jest autonomicznym terytorium zależnym Królestwa Danii. ;-)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s