Dzieci i rodzice

misforsa„Najpierw jesteśmy dziećmi dla naszych rodziców, potem rodzicami dla naszych dzieci, potem rodzicami dla naszych rodziców, a potem dziećmi dla naszych dzieci.” – tak kiedyś powiedział amerykański psychiatra Milton Greenblatt. Doktor Greenblatt zmarł w 1994 roku, a my zapomnieliśmy…

Zajęliśmy się swoją pracą, postawiliśmy ją na piedestale i zaczęliśmy gonić za pieniędzmi, tak jakby były najważniejszą wartością w naszym życiu.

Wykoślawiliśmy wzruszającą myśl Miltona Greenblatta i uznaliśmy, że wszystko będzie w porządku, jeśli:

  • nasi rodzice wyślą nas do żłobków i przedszkoli, żeby mogli pracować;
  • wyślemy nasze dzieci do żłobków i przedszkoli, żebyśmy my mogli pracować;
  • umieścimy naszych rodziców w domach seniora, żebyśmy nadal mogli pracować;
  • nasze dzieci umieszczą nas w domach seniora, żeby same mogły pracować.

Czy naprawdę o to chodziło?

Czy to jest ten dobrobyt, o którym marzyliśmy?

Polub moją książkę „Teraz!” na Facebooku!

10 thoughts on “Dzieci i rodzice

  1. Takie pytania pojawiają się po osiągnięciu pewnego progu sytości, a mówiąc mądrze – po zaspokojeniu potrzeb bio z piramidy Maslova.
    Obserwuję na filmach ludzi żyjących w skrajnie odmiennych warunkach niż w Europie, USA czy Australii.
    Też żyją, są szczęśliwi. Ale w postępie naukowo-technicznym uczestniczą jako konsumenci.

    Polubienie

  2. Fikcyjne szczęście posiadania i zdobywania. Czy zbytnia postawa konsumpcjonizmu nie prowadzi czasem do chciwości? Uważam, że nigdy nie osiągnę zadowolenia, ani spokoju, bo życie w ciągłej pogoni za pieniądzem jest mało radosne. Człowieka tak trudno zadowolić odrobiną. Szczęśliwi ludzie wolni!

    Polubienie

  3. @Orginal_Replica: Zgoda. Zastanówmy się jednak, jak bezczelnie marketing podnosi ten próg sytości. Nie mówię tu o ludziach naprawdę biednych, ale o mentalnie biednych, którym wmówiono, że co dwa lata przekątna ich telewizora powinna rosnąć o 10 cali!

    Polubienie

  4. @Barbara Utecht: Witam serdecznie i całkowicie się zgadzam. Żyjemy w czasach dogmatu konsumpcyjnego. Radość z cieszenia się światem takim, jaki jest, zastąpiono rozbudzonymi aspiracjami dotyczącymi posiadania rzeczy. To ślepa uliczka, ale może tak musiało być?

    Polubienie

  5. Jest jedno wyjście – załozyć biznes rodzinny, ftóry bedzie polegoł na… prowadzeniu prywatnego złobka, przedskola i domu seniora :)

    Polubienie

  6. Na szczęście nawet w najbardziej konsumerystycznych społeczeństwach istnieje w tej mierze kilka (krzyżujących się) tendencji, a w ich obrębie – wiele rozwiązań szczegółowych… Niektóre znacznie lepsze, niż inne.

    Zatem jak zwykle edukacja – co za co, cena jaką płacisz i zapłacisz… Tyle, że staranne przygotowanie do poinformowanych wyborów oznacza też wysyłanie małolata z regularnymi wizytami „pracowymi” do samotnych starszych osób (w moich czasach po linii licealnej, harcerskiej, także wolontariaty sensu stricto się zaczynały)… …a jaki zafiksowany na „sukcesowym chowie klatkowym” tatuś czy mamusia zobaczy dostatecznie wcześnie sens karmienia przez jego pociechę staruszka w domu opieki czy rąbania węgla w ciemnej piwniczce?…

    Polubienie

  7. @owcarek podhalański: Jestem pod wrażeniem tego pomysłu! Świetny dwusetny komentarz w drugiej dekadzie BIZNESU BEZ STRESU!

    Polubienie

  8. @a_cappella: Troszkę nam się „posypała” społeczno-wychowawcza rola otoczenia okołomłodzieżowego. „Niewidzialna ręka” okazała się czerwona, a nowe inicjatywy nie chwyciły.

    Polubienie

  9. Piszesz ” przekątna ich telewizora powinna rosnąć o 10 cali!”
    Gott sei Dank! Co by to było, gdyby co dwa lata nasz pisiorek musiał o tyle urosnąć? Skąd brać kobiety o obwodzie 300 cm w biodrach???

    Polubienie

  10. @Orginal_Replica: To może inny przykład: nowy iPhone został WZBOGACONY o BRAK gniazda słuchawkowego. Żeby podłączyć swoje ulubione, zbyt drogie słuchawki, musisz dokupić nieelegancką, zbyt drogą przejściówkę. I ludzie bez szemrania dają się przekonać, że to wszystko jest dla ich dobra i oznacza postęp! :-D

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s