Odklejeni od rzeczywistości

„Skąd biorą się tak odklejeni od rzeczywistości ludzie?” – zastanawia się Robert z Katowic, właściciel firmy reklamowej, który, tak jak wielu innych pracodawców, nie może zrozumieć beztrosko aroganckiej postawy nowego pokolenia pracowników. Pokolenia, które uważa, że należy mu się godna płaca za… samą przyjemność obcowania z nimi w ściśle przez nich wyznaczonych przedziałach czasu. Bo oczywiście o 16-tej idą na basen, a w lipcu wybierają się w Himalaje. Konieczność zostania po godzinach to zamach na ich wolność osobistą. W ostateczności mogą na to przystać, ale żeby to się więcej nie powtórzyło! No i za to niezwykłe wyrzeczenie należą im się dwa dni wolnego plus specjalna premia.

Zamieszczony w ostatnim wydaniu „Dużego Formatu” (czwartkowy dodatek do Gazety Wyborczej) artykuł pod tytułem „Oburzonych zapraszam do pracy” zawiera wypowiedzi pracodawców przerażonych postawą pokolenia Y, składającego się w większości z ludzi, którzy są oburzeni, że nie przygotowano dla nich miejsc pracy, a właściwie miejsc realizacji ich aspiracji – przede wszystkim finansowych. Firma to dla nich miejsce wypłaty wynagrodzenia pozwalającego wygodnie przeżyć i rozwijać swoje zainteresowania. O to, skąd biorą się te pieniądze, niech martwi się pracodawca.

Ale niestety ten wredny pracodawca nie ma drukarni banknotów. Naga prawda jest taka, że to klient przynosi do firmy pieniądze. I to tylko wtedy, kiedy jej pracownicy sprawią, że będzie zadowolony z ich usług. Zadziwiające, że tak trudno to zrozumieć.

Wielu młodych ludzi nie chce tej prostej zasady przyjąć do wiadomości i wolą, z dumnie uniesionym czołem, głosić wszem i wobec, że:

Dla ludzi z ich wykształceniem w tym kraju nie ma pracy!

Ferdynand Kiepski, nieudacznik z polsatowskiego serialu, staje się dziś wzorcem dla młodego pokolenia. BRAWO!

Jakim wykształceniem? O czym my tu w ogóle mówimy?

Abstrahując od faktu, że wiele uczelni uczy na niby, a studenci studiują na niby, sama, nawet najgłębsza wiedza teoretyczna to zaledwie punkt zaczepienia do zdobywania doświadczenia zawodowego. A doświadczenie można zdobyć tylko, prezentując aktywną postawę, podejmując nowe wyzwania, nie licząc co do minuty czasu pracy i starając się, żeby klient był autentycznie zadowolony z tego, co robimy. Kto tego nie rozumie, jest reliktem PRL-u.

Swoją drogą to ciekawe, że postawa „czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy” przetrwała zawieruchę zmiany ustroju i odżyła w nowej, konsumpcjonistycznej formie w mózgach pokolenia Y. A może po prostu jest to bezmyślność właściwa większości społeczeństwa, które uważa, że pracodawca powinien płacić, ale nie wymagać, bo wymaganie godzi w wolność osobistą człowieka.

Zastanówcie się nad tym, a szczególnie nad jedną banalną kwestią:

Skąd się biorą pieniądze, które wypłaca wam właściciel firmy?

2 thoughts on “Odklejeni od rzeczywistości

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s