Jak się to wszystko skończy?


Żeby uspokoić tę dziewczynę, żeby ją przestawić na słuchanie, opowiadam jej historię mojej rybki. To jest w życiu złotej rybki rybka numer sześćset czterdzieści jeden. Pierwszą kupili mi rodzice, żebym uczył się miłości i troski o inną żywą oddychającą bożą istotę. Sześćset czterdzieści rybek później wiem tylko, że wszystko, co kochasz, umiera. Kiedy po raz pierwszy spotykasz tego kogoś ważnego, możesz liczyć na to, że któregoś dnia ten ktoś umrze i pójdzie do piachu.

Chuck Palahniuk „Rozbitek” (284)


Ezechiel, rozdział dziewiętnasty, wiersz siódmy:
„Napadało na ich wyludnione pałace […]” coś tam, coś tam, coś tam. Nie można mieć całej Biblii w głowie, boby człowiek nie miał miejsca na własne nazwisko.

Chuck Palahniuk „Rozbitek” (277)


Myślisz, że może gdybyś pracował ciężej i szybciej, mógłbyś powstrzymać napór chaosu, ale potem któregoś dnia wymieniasz na tarasie żarówkę z pięcioletnią gwarancją i uświadamiasz sobie, że wymienisz tu żarówkę może jeszcze z dziesięć razy, zanim umrzesz.

Chuck Palahniuk „Rozbitek” (269)


– Czy to bardzo boli, kiedy się umiera?
Cóż kochanie, mówię jej, tak, ale życie boli znacznie bardziej.

Chuck Palahniuk „Rozbitek” (243)


Z zamkniętymi oczami pytam ją, czy wie, jak się to wszystko skończy.
– Na dalszą czy na bliższą metę? – pyta.
Jedno i drugie.
– Na dalszą metę – mówi – wszyscy umrzemy. Potem nasze ciała zgniją. Tu nie ma niespodzianek. Na bliższą metę będziemy odtąd żyli długo i szczęśliwie.

Chuck Palahniuk „Rozbitek” (51)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s