Rok: 2009

Nowe Moleskiny

Niektórzy moi Czytelnicy pamiętają zapewne, że do prowadzenia swojego Dziennika Sportowego używam kieszonkowego terminarza Moleskine Pocket Weekly Diary – Horizontal. Odwiedziłem ostatnio sklep z Moleskinami i kupiłem taki terminarz na 2010 rok, ale moją uwagę zwróciły trzy nowe propozycje tej kultowej marki.

Pierwszą z nich jest terminarz biurkowy Moleskine Desk Calendar:

Moleskine Desk Calendar 0

Jego surowa prostota i elegancja, połączona z z tradycyjnie ekskluzywną ceną, pozwolą ci z powodzeniem szpanować i udowadniać kolegom, na co cię stać:

Moleskine Desk Calendar 1

Drugą propozycją jest harmonijkowy terminarz projektowy Moleskine Pocket Project Diary:

Moleskine Project Diary 0

Bardzo dobrze nadaje się on do tworzenia harmonogramów projektów. Po jednej stronie „harmonijki” znajduje się, zawierający wszystkie dni roku, kalendarz w układzie umożliwiającym tworzenie diagramów Gantta, a po drugiej stronie kalendarz w układzie miesięcznym oraz informacje uzupełniające:

Moleskine Project Diary 1

Trzecią propozycję stanowi produkt, o którym napiszę niebawem i umieszczę ten wpis w kategorii ZTD.

Mam nadzieję, że takie poszerzanie asortymentu nie rozproszy uwagi firmy Moleskine i nie zostaną zaniedbane główne linie produktowe, które stworzyły tę markę.

Precz z „INNYMI”!

„INNE” to niebezpieczna mina zagrażająca każdemu systemowi przechowywania i porządkowania informacji. Nigdy, ale to nigdy, pod żadnym pozorem nie zakładaj teczki „INNE” lub „POZOSTAŁE”. Nie nazywaj też tak żadnego katalogu na dysku komputera i żadnego folderu w programie obsługującym pocztę elektroniczną.

„INNE” (lub „POZOSTAŁE”) to wróg numer jeden, który jak nowotwór niszczy zdrowy porządek w każdym archiwum. To siedlisko mentalnych fafołów, to wstydliwy dowód rozmemłanego odkładania banalnych decyzji. Zanim się obejrzysz, „INNE” zaczną pochłaniać wszystko wokół i znów obudzisz się z ręką w… stercie papierów o nienazwanym przeznaczeniu.

Precz z „INNYMI”!

Nadszedł czas nazywania wszystkich rzeczy po imieniu!

PS. I nie próbuj mnie oszukać! „Pulpit” w systemie Windows to też „INNE”, tyle że ukryte pod niewinną nazwą. Umieszczaj na „Pulpicie” tylko skróty do najczęściej używanych programów. Jeśli chcesz, „Pulpit” może też być jedną z twoich skrzynek spraw przychodzących, o ile będziesz go codziennie oczyszczał zgodnie z zaleceniami metody GTD.

Listopadowe usposobienie

Zastanawia mnie, czy data najważniejszego święta narodowego ma związek z ogólnym usposobieniem danego społeczeństwa. Zależność taka byłaby dla nas, Polaków, doskonałym uzasadnieniem poruszania się po ulicach z opuszczoną głową i wzrokiem wbitym w ojczystą ziemię. Wszak w listopadzie jest pochmurno, ciągle leje deszcz i wieje paskudny, przejmujący wiatr…

Sedno GTD

Oto sedno strumienia zadań metody GTD (Getting Things Done) Davida Allena:

  1. Gromadzenie. Nie używaj swojego umysłu do pamiętania szczegółów. Twój mózg znakomicie sprawdza się jako kreator nowych wspaniałych pomysłów, lecz zarządzanie listami „do zrobienia” nie jest jego najmocniejszą stroną. Nie mieszaj nowych spraw z tym, co już przeanalizowałeś i uporządkowałeś.
  2. Analiza. Określ swój stosunek do danej sprawy. Jeśli wymaga ona działania, zdecyduj, jaki jest pożądany wynik i Najbliższe Działanie. Zrób od razu to, co nie zajmie ci więcej niż 2 minuty, a resztę przekaż komu innemu do wykonania lub zostaw sobie na później (zapisz w systemie, któremu ufasz). Jeśli sprawa nie wymaga działania, pozbądź się jej lub umieść ją w archiwum albo na liście Może Kiedyś.
  3. Porządkowanie. Stwórz łatwy w użyciu i niezawodny system, który nie rozsypie się nawet wtedy, gdy zachorujesz. Powinien się on składać z co najmniej 4 list: Projektów, Najbliższych Działań, Czeka Na i Może Kiedyś. Musisz mu ufać tak, jakby był twoim drugim mózgiem. W kalendarzu mogą znajdować się tylko te sprawy, które muszą być załatwione danego dnia. Na listę Najbliższych Działań wędrują zaś te rzeczy, które mają określony termin wykonania lub powinny być zrealizowane tak szybko, jak się da.
  4. Przegląd. Swój kalendarz przeglądaj codziennie, pozostałe elementy systemu nie rzadziej niż raz na 7-10 dni.
  5. Realizacja. Kontekst (czyli otoczenie zdefiniowane przez miejsce, czas i dostępne narzędzia) to pierwsze ograniczenie rodzaju działań, które możesz podjąć w danym momencie (dlatego warto podzielić listę Najbliższych Działań na kontekstowe podlisty). Zawsze będziesz miał więcej do zrobienia, niż jesteś w stanie zrobić. Kluczem bezstresowego działania jest zaufanie do własnych wyborów, których jakość zależy od intuicji zbudowanej podczas okresowych przeglądów systemu.