Miesiąc: Listopad 2009

Miej wszystkich gdzieś (3)

Oto ostatnia porcja cytatów z książki „Ignore Everybody and 39 Other Keys to Creativity” Hugh MacLeoda:

Nie otrzymasz wymarzonego stanowiska tylko dlatego, że wejdziesz do gabinetu redaktora naczelnego i powiesz: „Dzień dobry. Mam prośbę: chciałbym kiedyś zostać dziennikarzem sportowym”.

Otrzymasz tę robotę, gdy wejdziesz do jego gabinetu i oświadczysz: „Hej! Jestem najlepszym dziennikarzem sportowym na tej planecie”. I w jakiś sposób naczelny będzie wiedział, że nie kłamiesz.

Bo nie idziesz tam, żeby prosić o łaskę. Idziesz uprzejmie poinformować, co masz do zaoferowania. Nie prosisz o władzę, bo już ją masz. To właśnie oznacza „być gotowym”. Tak wygląda branie tego, co ci się należy. – Hugh MacLeod „Ignore Everybody” (113-114)

„Wiele osób twierdzi, że ma dwadzieścia lat doświadczenia zawodowego. Tymczasem tak naprawdę, mają roczne doświadczenie powtórzone dwadzieścia razy.” – Hugh MacLeod „Ignore Everybody” (126)

Jak powiedział Budda: nie ma jednej drogi do Nirwany. Oświecenie jest domem z sześcioma miliardami drzwi. Podczas naszego życia nie szukamy TYCH DRZWI, ani JAKICHKOLWIEK DRZWI. Każdy szuka SWOICH, NIEPOWTARZALNYCH DRZWI. – Hugh MacLeod „Ignore Everybody” (145)

Miej wszystkich gdzieś (2)

Oto kolejna porcja cytatów z książki „Ignore Everybody and 39 Other Keys to Creativity” Hugh MacLeoda:

Ponieważ współczesna, naukowo zaprojektowana korporacja została wynaleziona w pierwszej połowie dwudziestego wieku, kreatywność jednostki poświęcono na rzecz wymogów „gry zespołowej”. Zrobiono tak, ponieważ w ten sposób można było zarabiać więcej pieniędzy.

Jest tylko jeden problem. Gracze zespołowi nie są zbyt dobrzy w samodzielnym tworzeniu nowej wartości. Nie są autonomiczni; potrzebują zespołu, żeby żyć. – Hugh MacLeod „Ignore Everybody” (35-36)

Nie zdziwiłbym się, spotkawszy człowieka, który napisał arcydzieło na odwrocie jadłospisu w barze szybkiej obsługi. Natomiast spotkanie człowieka, który napisał arcydzieło srebrnym piórem wiecznym od Cartiera przy antycznym stoliku w przestronnym lofcie w modnej okolicy byłoby prawdziwą niespodzianką. – Hugh MacLeod „Ignore Everybody” (43)

Blokada twórcza jest tylko symptomem uczucia, że nie masz nic do powiedzenia, połączonego z raczej dziwacznym przekonaniem, że powinieneś czuć potrzebę powiedzenia czegoś istotnego. – Hugh MacLeod „Ignore Everybody” (100)

Miej wszystkich gdzieś (1)

Skończyłem właśnie czytać książkę „Ignore Everybody and 39 Other Keys to Creativity” Hugh MacLeoda, amerykańskiego rysownika, który tworzy swoje dzieła na odwrocie wizytówek. Tomik ten stanowi rozszerzoną wersję wpisów na temat twórczego życia zamieszczanych na łamach blogu „Gapingvoid”. Polecam tę książkę każdemu, kto uważa, że twórcze życie polega na siedzeniu z założonymi rękami i czekaniu na natchnienie. Mam nadzieję, że po jej przeczytaniu, chociaż kilka osób przestanie siedzieć, wstanie i wyjdzie na spotkanie swojej muzy.

Tytuł mojego wpisu może nieco zniekształcać intencję autora, więc spieszę z wyjaśnieniem: sformułowanie „miej wszystkich gdzieś” oznacza tu, że należy wytrwale szukać własnej drogi, ignorując podszepty „zwykłych” ludzi, którzy nie są w stanie wyjść poza schematy. Absolutnie nie chodzi tu o brak szacunku lub nieuprzejmość wobec bliźnich.

W 39 krótkich rozdziałach (plus jeden dodatkowy) ilustrowanych własnymi rysunkami, autor wyłożył swoją filozofię twórczego życia. Między innymi pisze o tym, że:

  • każdemu przeznaczony jest jego własny Mount Everest, na który powinien się wspiąć;
  • nie należy starać się wyróżnić w tłumie – tłumów należy unikać;
  • akceptacja bólu zmniejsza jego dotkliwość;
  • nie należy porównywać swojego wnętrza z zewnętrzem innych ludzi;
  • najłatwiej jest otrzymać to, o co się nie zabiega;
  • władzy nikt nie rozdaje – trzeba sięgnąć po nią samemu.

A oto kilka ciekawych cytatów:

Im oryginalniejszy jest twój pomysł, tym mniej prawdopodobne jest, że ktoś będzie w stanie dać ci dobrą radę. – Hugh MacLeod „Ignore Everybody” (1)

Dobre pomysły zmieniają równowagę sił w stosunkach międzyludzkich. Dlatego zawsze początkowo wywołują opór. – Hugh MacLeod „Ignore Everybody” (2)

Robienie czegokolwiek istotnego trwa wieczność. Dziewięćdziesiąt procent tego, co odróżnia ludzi sukcesu od tych, którzy przegrywają, to czas, wysiłek i wytrwałość. – Hugh MacLeod „Ignore Everybody” (9)

A oto słowo prawdy o niektórych wielkich wydawcach. Oczekują od ciebie 110 procent wysiłku, nie oferując tego samego w zamian. Dla nich artysta jest jedną z klusek w makaronie. Ich biznes polega na rzucaniu makaronem o ścianę i patrzeniu, która kluska się przyklei. Te, które spadają na podłogę, znikają w studni wiecznego zapomnienia. – Hugh MacLeod „Ignore Everybody” (20)

Nowe Moleskiny

Niektórzy moi Czytelnicy pamiętają zapewne, że do prowadzenia swojego Dziennika Sportowego używam kieszonkowego terminarza Moleskine Pocket Weekly Diary – Horizontal. Odwiedziłem ostatnio sklep z Moleskinami i kupiłem taki terminarz na 2010 rok, ale moją uwagę zwróciły trzy nowe propozycje tej kultowej marki.

Pierwszą z nich jest terminarz biurkowy Moleskine Desk Calendar:

Moleskine Desk Calendar 0

Jego surowa prostota i elegancja, połączona z z tradycyjnie ekskluzywną ceną, pozwolą ci z powodzeniem szpanować i udowadniać kolegom, na co cię stać:

Moleskine Desk Calendar 1

Drugą propozycją jest harmonijkowy terminarz projektowy Moleskine Pocket Project Diary:

Moleskine Project Diary 0

Bardzo dobrze nadaje się on do tworzenia harmonogramów projektów. Po jednej stronie „harmonijki” znajduje się, zawierający wszystkie dni roku, kalendarz w układzie umożliwiającym tworzenie diagramów Gantta, a po drugiej stronie kalendarz w układzie miesięcznym oraz informacje uzupełniające:

Moleskine Project Diary 1

Trzecią propozycję stanowi produkt, o którym napiszę niebawem i umieszczę ten wpis w kategorii ZTD.

Mam nadzieję, że takie poszerzanie asortymentu nie rozproszy uwagi firmy Moleskine i nie zostaną zaniedbane główne linie produktowe, które stworzyły tę markę.

Precz z „INNYMI”!

„INNE” to niebezpieczna mina zagrażająca każdemu systemowi przechowywania i porządkowania informacji. Nigdy, ale to nigdy, pod żadnym pozorem nie zakładaj teczki „INNE” lub „POZOSTAŁE”. Nie nazywaj też tak żadnego katalogu na dysku komputera i żadnego folderu w programie obsługującym pocztę elektroniczną.

„INNE” (lub „POZOSTAŁE”) to wróg numer jeden, który jak nowotwór niszczy zdrowy porządek w każdym archiwum. To siedlisko mentalnych fafołów, to wstydliwy dowód rozmemłanego odkładania banalnych decyzji. Zanim się obejrzysz, „INNE” zaczną pochłaniać wszystko wokół i znów obudzisz się z ręką w… stercie papierów o nienazwanym przeznaczeniu.

Precz z „INNYMI”!

Nadszedł czas nazywania wszystkich rzeczy po imieniu!

PS. I nie próbuj mnie oszukać! „Pulpit” w systemie Windows to też „INNE”, tyle że ukryte pod niewinną nazwą. Umieszczaj na „Pulpicie” tylko skróty do najczęściej używanych programów. Jeśli chcesz, „Pulpit” może też być jedną z twoich skrzynek spraw przychodzących, o ile będziesz go codziennie oczyszczał zgodnie z zaleceniami metody GTD.

Listopadowe usposobienie

Zastanawia mnie, czy data najważniejszego święta narodowego ma związek z ogólnym usposobieniem danego społeczeństwa. Zależność taka byłaby dla nas, Polaków, doskonałym uzasadnieniem poruszania się po ulicach z opuszczoną głową i wzrokiem wbitym w ojczystą ziemię. Wszak w listopadzie jest pochmurno, ciągle leje deszcz i wieje paskudny, przejmujący wiatr…

Sedno GTD

Oto sedno strumienia zadań metody GTD (Getting Things Done) Davida Allena:

  1. Gromadzenie. Nie używaj swojego umysłu do pamiętania szczegółów. Twój mózg znakomicie sprawdza się jako kreator nowych wspaniałych pomysłów, lecz zarządzanie listami „do zrobienia” nie jest jego najmocniejszą stroną. Nie mieszaj nowych spraw z tym, co już przeanalizowałeś i uporządkowałeś.
  2. Analiza. Określ swój stosunek do danej sprawy. Jeśli wymaga ona działania, zdecyduj, jaki jest pożądany wynik i Najbliższe Działanie. Zrób od razu to, co nie zajmie ci więcej niż 2 minuty, a resztę przekaż komu innemu do wykonania lub zostaw sobie na później (zapisz w systemie, któremu ufasz). Jeśli sprawa nie wymaga działania, pozbądź się jej lub umieść ją w archiwum albo na liście Może Kiedyś.
  3. Porządkowanie. Stwórz łatwy w użyciu i niezawodny system, który nie rozsypie się nawet wtedy, gdy zachorujesz. Powinien się on składać z co najmniej 4 list: Projektów, Najbliższych Działań, Czeka Na i Może Kiedyś. Musisz mu ufać tak, jakby był twoim drugim mózgiem. W kalendarzu mogą znajdować się tylko te sprawy, które muszą być załatwione danego dnia. Na listę Najbliższych Działań wędrują zaś te rzeczy, które mają określony termin wykonania lub powinny być zrealizowane tak szybko, jak się da.
  4. Przegląd. Swój kalendarz przeglądaj codziennie, pozostałe elementy systemu nie rzadziej niż raz na 7-10 dni.
  5. Realizacja. Kontekst (czyli otoczenie zdefiniowane przez miejsce, czas i dostępne narzędzia) to pierwsze ograniczenie rodzaju działań, które możesz podjąć w danym momencie (dlatego warto podzielić listę Najbliższych Działań na kontekstowe podlisty). Zawsze będziesz miał więcej do zrobienia, niż jesteś w stanie zrobić. Kluczem bezstresowego działania jest zaufanie do własnych wyborów, których jakość zależy od intuicji zbudowanej podczas okresowych przeglądów systemu.