Miesiąc: Sierpień 2009

Natenczas czy na zapas

Dziś o nauce. Głównym wątkiem naszego dzieciństwa i młodości jest szkoła. Jedni znoszą ją gorzej – nie mają głowy do nauki i chcą jak najprędzej wyzwolić się z klatki edukacyjnej. Inni rozsmakowują się w nauce i staje się ona podstawowym celem ich życia. Zdobywanie wciąż nowej wiedzy uzależnia ich jak narkotyk, bez którego nie mogą żyć.

Nie mam nic przeciwko kształceniu się, o ile nie jest ono celem samym w sobie. Według mnie powinno służyć doskonaleniu własnego twórczego działania, a nie być tylko konsumpcją intelektualnej strawy.

Zatem apeluję: zdobywajmy wiedzę natenczas i w takim zakresie, w jakim jest nam ona potrzebna w naszej działalności. Nie uczmy się na zapas, bo i tak nie jesteśmy w stanie wszystkiego się dowiedzieć, a bez działania zgromadzone w nas wiadomości nikomu do niczego się nie przydadzą.

Diabelska alternatywa

W swoim wpisie z 6 sierpnia 2009 Michael Hyatt podaje szereg wskazówek, jak zwiększyć prawdopodobieństwo otrzymania odpowiedzi na wysłany list elektroniczny. Kilka z tych sposobów omawiałem już na łamach BIZNESU BEZ STRESU, ale prawdziwym odkryciem jest dla mnie technika, którą na swój użytek określiłem mianem „diabelska alternatywa”.

„Diabelska alternatywa” składa się z dwóch elementów:

  • precyzyjnie określonego terminu, do kiedy oczekujesz na odpowiedź;
  • precyzyjnie określonego działania, jakie podejmiesz w przypadku braku odpowiedzi.

Na przykład:

Proszę o przesłanie do dnia 2009-08-18 do godziny 14:00 opinii, czy wnosimy uwagi do załączonej umowy z kontrahentem. W przypadku braku odpowiedzi przekażę kontrahentowi potwierdzenie, że zgadzamy się na zaproponowaną przez niego treść porozumienia.

To naprawdę działa! Sprawdziłem!

Na podstawie „10 Strategies For Getting Faster Responses to Your Emails” / Michael Hyatt.

Tygodniowy Przegląd Tygodniowy

Jeśli nie przeglądasz systematycznie, raz na tydzień swoich spraw, to twój umysł robi to przez cały czas. Chaotycznie i bez wytchnienia, nigdy nie zaznając spokoju.

Przeprowadzaj regularne Przeglądy Tygodniowe, a nie będziesz musiał ich robić na okrągło przez ponad 160 godzin w tygodniu.

Nacja

Po kilku wspaniałych i kilku słabszych książkach o Świecie Dysku przestałem czytać Terry’ego Pratchetta. Jednak ostatnio zwabiło mnie jego najnowsze dzieło „Nacja”. Jest to powieść w klimacie Juliusza Verne, która chcącemu dostarczy materiału do wielowątkowych rozważań filozoficznych. Szczególnie na temat źródeł wiary oraz tego, co się dzieje, a co się nie dzieje, a jeśli się nie dzieje, to czy dzieje się w innej, równoległej rzeczywistości. Gdyby nie fakt, że jak zawsze w przypadku książek spoza Świata Dysku polskie tłumaczenie jest „takie sobie”, z pełnym przekonaniem poleciłbym tę książkę każdemu. A oto kilka ciekawych, wynotowanych przeze mnie cytatów:

Mau poczuł ostry ból w lewej stopie. Przetoczył się i zaskamlał, a wtedy ptak Praojców, który najwyraźniej też uznał, że Mau nie żyje, i dziobnął go w stopę, żeby się o tym przekonać, odskoczył od niego pośpiesznie. Nie odszedł zbyt daleko na wypadek, gdyby chłopiec miał jednak umrzeć. Z doświadczenia ptaka Praojców wynikało, że wszystko umiera, jeśli patrzeć na to odpowiednio długo. (53)

Na następne urodziny poprosiła o teleskop. Wtedy jeszcze żyła matka i zaproponowała kucyka, ale ojciec tylko się zaśmiał i kupił jej piękny teleskop. (…) Kto by chciał kucyka, kiedy można mieć cały wszechświat? Był dużo ciekawszy i nie trzeba było raz na tydzień czyścić stajni z gnoju. (95)

Czasem się śmiejemy, bo nie mamy już siły na płacz. Czasem się śmiejemy, bo zasady poprawnego zachowania przy stole na plaży wydają się zabawne. A czasem się śmiejemy, bo żyjemy, chociaż nie powinniśmy. (105)

Wystarczy pokrzyczeć na kogoś, a już poprawia ci się samopoczucie i wydaje ci się, że nad wszystkim panujesz, zwłaszcza jeśli nie panujesz. (154)

Tym są bogowie! Odpowiedzią, która musi wystarczyć! Bo jest jedzenie, które trzeba schwytać, dzieci, które trzeba urodzić, życie, które trzeba przeżyć, nie ma więc czasu na wielkie, skomplikowane, niepokojące odpowiedzi! Prosimy o proste odpowiedzi, byśmy nie musieli myśleć, bo jeśli zaczniemy myśleć, możemy znaleźć odpowiedzi, które nie pasują do takiego świata, jakim chcielibyśmy, żeby był. (209)

– Ha! Zamilkłaś – zauważył kapłan. – Kobiety mówią, że jesteś dobrym dzieckiem i dobrze się sprawujesz, ale różnica między spodniowcami i Najeźdźcami polega na tym, że kanibale wcześniej czy później odchodzą!
– Wygaduje pan straszne rzeczy! – zawołała z żarem Daphne. – My nie zjadamy ludzi!
– Są różne sposoby zjadania ludzi, dziewczyno, a ty jesteś bystra, o tak, wystarczająco bystra, żeby to zrozumieć. I czasem ludzie nie zdają sobie sprawy, że ich zjedzono, dopóki nie usłyszą beknięcia!
(267-268)