Miesiąc: Styczeń 2009

Umiar w praktyce

Pisałem niedawno o nowej, ważnej książce „Potęga umiaru”. Niespodziewanie zauważyłem w sieci informację o dość niezwykłym komunikacie wywieszonym w pewnej restauracji:

Nałóż sobie na talerz tyle, ile tylko chcesz, ale zjedz, proszę, wszystko, co sobie nałożyłeś.”

Wbrew pozorom ten prosty i logiczny napis zawiera w sobie znacznie głębsze przesłanie, daleko wykraczające poza problemy branży gastronomicznej związane z pozbywaniem się odpadków.

Jedną z najważniejszych rzeczy, które powinniśmy zrozumieć na naszej drodze do szczęścia, jest to, że należy wyznaczać sobie rozsądne granice konsumpcji, poza nimi bowiem nasza satysfakcja ze zdobyczy już nie rośnie.

Czy jest to proste? Z pewnością nie, szczególnie że wiele granic niepotrzebnie przesuwamy zbyt daleko pod naciskiem otoczenia, kierując się błędnymi wzorcami. I potem cierpimy na niestrawność, ponieważ jest nam żal wyrzucić to, co sobie nałożyliśmy.

Pamiętaj! Nakładaj sobie na talerz tylko tyle, ile dasz radę zjeść.

Na podstawie „Simple AND effective”.

Najwyższy dąb

Biolodzy często mówią o wpływie środowiska na organizmy: najwyższy dąb w lesie jest najwyższy nie tylko dlatego, że wykiełkował z najodporniejszego żołędzia; jest najwyższy także dlatego, że żadne inne drzewa nie zasłaniały mu słońca, wyrósł na grubej warstwie żyznej gleby, w młodości żaden zając nie obgryzł mu kory i żaden drwal przedwcześnie go nie ściął. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że ludzie sukcesu mają odporność zapisaną w genach. Ale czy wystarczająco wiele wiemy o słońcu, które ich ogrzewało, o glebie, w którą zapuścili korzenie, i jak uniknęli kontaktu z zającami i drwalami?

Malcolm Gladwell „Outliers” (19-20)

Produktywność 2.0

Świat się zmienia i w odpowiedzi na te zmiany powinniśmy zastanowić się nad nową definicją produktywności. A oto przemyślenia Leo Babauty na ten temat:

  1. Przestań machać wajchą – skup się na tym, co robisz!
    Stara szkoła to sprawne, lecz bezrefleksyjne wykonywanie kolejnych czynności. Im więcej zrealizowanych zadań, tym wyższa produktywność.
    Produktywność 2.0 to głębokie, dające poczucie wielkiej satysfakcji skupienie na wykonywanej pracy, której jakość ma znaczenie.
  2. Przestań zaplanowywać się na śmierć – zacznij działać!
    Stara szkoła to niekończące się sesje planowania mające na celu przewidzenie wszystkich czynników, które mogą przyczynić się do niepowodzenia przedsięwzięcia.
    Produktywność 2.0 to sporządzenie szkicu planu, przystąpienie do działania i jak najszybsze zaprezentowanie klientom wersji beta.
  3. Skończ z papierzyskami – zautomatyzuj swoje działanie za pomocą technologii!
    Stara szkoła to stosy dokumentów, formularzy i segregatorów oraz mnóstwo kopiowania i faksowania.
    Produktywność 2.0 to wykorzystanie komputerów i sieci komputerowych do przechowywania i udostępniania informacji oraz automatyzacji procesów.
  4. Skończ z wielozadaniowością – realizuj wiele projektów, ale zadanie po zadaniu!
    Stara szkoła to przełączanie się pomiędzy zadaniami pod wpływem różnych bodźców, takich jak dzwoniący telefon, nadchodząca poczta elektroniczna czy wizyta szefa.
    Produktywność 2.0 to świadome ograniczanie czynników rozpraszających w celu realizacji poszczególnych zadań od początku do końca. Nie wyklucza to oczywiście przeplatania zadań dotyczących różnych projektów.
  5. Ilość nie przechodzi w jakość – rób mniej, ale lepiej!
    Stara szkoła to wykazywanie się jak największą liczbą wykonanych czynności bez zwracania specjalnej uwagi na ich jakość, co często prowadzi do produkcji stert chłamu w czystej postaci.
    Produktywność 2.0 to skupienie się na jakości, innowacjach i kreatywności. To – w przypadku pracy programisty – napisanie kilkudziesięciu linii właściwego kodu, a nie kilku tysięcy łat na kodzie tak zmurszałym, że w każdej chwili grozi katastrofą.
  6. Zapomnij o porządkowaniu – użyj technologii!
    Stara szkoła to umieszczanie informacji w starannie skonstruowanej hierarchii katalogów.
    Produktywność 2.0 to wykorzystywanie etykiet i mechanizmów wyszukiwania informacji dostępnych w praktycznie wszystkich środowiskach przetwarzania danych.
  7. Precz z hierarchią – niech żyje wolność!
    Stara szkoła to przemożne dążenie do zaszufladkowania wszystkiego i wszystkich w rozbudowanych strukturach hierarchicznych.
    Produktywność 2.0 to wolność, niezależność i współpraca oparta na płaskiej sieci powiązań wszystkich ze wszystkimi.
  8. Pracuj mniej, a nie więcej!
    Stara szkoła to etos co najmniej 60 godzin przepracowywanych tygodniowo i syndrom wypalenia w okolicach czterdziestki.
    Produktywność 2.0 to możliwość dowolnego kształtowania czasu pracy i różnicowania zajęć w celu przeciwdziałania syndromowi wypalenia.

Na podstawie „Productivity 2.0: How the New Rules of Work Are Changing the Game”.

Medyczne mity

Lekarze-demaskatorzy postanowili zbadać prawdziwość wybranych obiegowych opinii medycznych i stwierdzili, że:

  • nie ma dowodów na to, że cukier powoduje nadpobudliwość u dzieci;
  • nie ma dowodów na to, że liczba samobójstw zwiększa się w czasie świąt;
  • nie ma dowodów na to, że wilczomlecz piękny (gwiazda betlejemska), używany w dekoracjach świątecznych, jest trujący;
  • nie ma dowodów na to, że człowiek szybciej marznie bez czapki niż bez spodni;
  • nie ma dowodów na to, że jedzenie późnym wieczorem powoduje tycie;
  • nie ma dowodów na to, że istnieje skuteczne lekarstwo na kaca;
  • nie ma dowodów na to, że ludzie powinni pić 8 szklanek wody dziennie niezależnie od innych posiłków;
  • nie ma dowodów na to, że człowiek wykorzystuje jedynie 10% możliwości swojego mózgu;
  • nie ma dowodów na to, że włosy i paznokcie rosną po śmierci;
  • nie ma dowodów na to, że golenie wzmacnia zarost i czyni go ciemniejszym oraz bardziej drapiącym;
  • nie ma dowodów na to, że czytanie przy złym oświetleniu psuje wzrok;
  • nie ma dowodów na to, że po zjedzeniu indyka ludzie są szczególnie senni;
  • nie ma dowodów na to, że pole elektromagnetyczne wytwarzane przez telefony komórkowe zakłóca pracę aparatury medycznej w szpitalach.

Ciekawe…

Na podstawie „Popular Medical Myths Put to Rest”, „Festive medical myths” i „Medical myths”.