Tytuł tego artykułu jest nieco mylący, ponieważ nie chodzi mi dziś o przebieg rozmowy rekrutacyjnej, ale o dwa skuteczne pytania, które warto zadać, kontaktując się z poprzednim pracodawcą kandydata. Mam nadzieję, że przed podjęciem decyzji o zatrudnieniu, sprawdzasz referencje każdej osoby, którą zamierzasz przyjąć do swojego zespołu… Prawda?
Tag: zatrudnianie
Nigdy nie sprzedałem banana!
Kiedy w mrocznych czasach komuny handlowałem na giełdzie w Hybrydach longplayami (które wtedy były jedynymi nośnikami zachodniej kultury, a teraz są tylko snobistycznymi, winylowymi rarytasami), szybko zorientowałem się, że taki ze mnie sprzedawca jak z kociej dupy trąba. Diagnozę tę potwierdziłem swoimi kolejnymi dokonaniami na słynnej warszawskiej giełdzie komputerowej na Grzybowskiej. To, że jestem introwertykiem, z pewnością mi nie pomagało, ale jeszcze większą przeszkodą było to, że:
Paradoks sztuki zatrudniania
Zatrudnianie pracowników jest zazwyczaj sporym wyzwaniem. Szczególnie na początku biznesowej drogi każdego przedsiębiorcy. Bo co zrobisz, jeżeli zatrudnisz niewłaściwą osobę? Jeśli nowy pracownik nie będzie pasował do zadań, które chciałeś mu powierzyć? Albo wyjdzie szydło z worka, że jest strasznym Januszem? Albo zacznie wynosić do domu przysłowiowe ołówki? Okazuje się, że w tej sprawie działa niezwykły paradoks:
BBS #0184: Przypadki w twojej firmie, czyli deklinacja pracowników
Nie masz czasu czytać tego wpisu? To go posłuchaj! Tutaj albo w postaci podcastu Biznesu Bez Stresu dostępnego we wszystkich rozgłośniach od „Apple” po „Spotify” i „YouTube”!
Zainspirowany zasłyszanym ostatnio stwierdzeniem, że ktoś jest „wołaczem na puszczy”, wpadłem na pomysł stworzenia klasyfikacji postaw pracowniczych na podstawie odmiany polskich rzeczowników przez przypadki, czyli deklinacji. Zależnie od nastroju możesz się z tego pośmiać, zapłakać albo zastosować w praktyce. Oto ta klasyfikacja: