Tag: wyciszenie

Autoskoczek

Są kierowcy, którzy uwielbiają przeskakiwać z pasa na pas. Korek jak diabli, co chwilę światła, a oni z niezachwianą pewnością słuszności swojego postępowania przemieszczają się z lewego pasa na środkowy, znów na lewy, znów na środkowy, a potem na prawy i tak dalej, bez chwili wytchnienia. Powiem szczerze, że jestem chyba zbyt przywiązany do idei bezstresowego życia, żeby jeździć w ten sposób. Zmieniam pas tylko wtedy, kiedy samochody obok mnie rzeczywiście poruszają się zdecydowanie szybciej. Autoskoczkowie nie przeszkadzają mi, o ile ich harce nie są zbyt bezczelne i nie powodują zamieszania na drodze.

Być może, w niektórych sytuacjach ten sposób jazdy pozwala pokonać trasę w nieco krótszym czasie, ale ostatnio zdarzyło mi się obserwować wyjątkowo zdeterminowanego autoskoczka (towarzyszyła mu bardzo urodziwa, młoda niewiasta), który na odcinku 5 kilometrów wyprzedził mnie 3 razy :-). Po prostu nie miał szczęścia w wyborze pasów ruchu.

Moim zdaniem „autoskoczkowanie” z pasa na pas jest doraźną taktyką jazdy, która ma zastąpić nieistniejącą strategię działania. Jesteś w niedoczasie wtedy, kiedy szwankuje twoje planowanie i generalne podejście do podejmowanych zobowiązań. Spóźniasz się, ponieważ wcześniej zbyt wiele czasu poświęciłeś na rzeczy nieistotne (tylko nie mów mi, że przez całą dobę zajmujesz się jedynie tym, co ważne i pożyteczne).

Jeśli lubisz „autoskoczkować”, nie rób tego z konieczności, lecz dla przyjemności, szanując innych użytkowników drogi i tocząc z nimi szlachetne współzawodnictwo, a nie walkę na śmierć i życie. Urodziwe niewiasty (i urodziwi kawalerowie) z pewnością docenią twój luz, uśmiech i brak kropelek potu na czole.

Hmm… To ciekawe…

Nawet jeśli jesteś niespotykanie spokojnym człowiekiem, nie unikniesz sytuacji, kiedy jakiś osobnik zrobi wszystko, żeby cię zdenerwować. Możesz wtedy „wyjść z siebie” i pokazać mu, gdzie raki zimują. Być może wygrasz tę potyczkę, być może przegrasz, ale pamiętaj, że:

To ty decydujesz, czy ktoś jest w stanie wyprowadzić cię z równowagi, czy nie.

To, że ktoś dokonuje niesamowitych ewolucji, żeby zrobić ci wbrew, nie oznacza, że musisz dać mu satysfakcję. Dobrym wyjściem jest wówczas przełączenie się w tryb badacza – obserwatora przyrody. Przypatrz się temu oryginalnemu zachowaniu przedstawiciela rasy ludzkiej, zarejestruj jego wyraz twarzy i tembr głosu, podziwiaj charakterystyczną gestykulację i słowa, których używa. Obserwując, powiedz sobie w duchu:

Hmm… To ciekawe…

Są wszak na tym świecie rzeczy, o których nie śniło się nawet filozofom.

Na podstawie „Hmm… Isn’t that interesting…”.

Zasady Zenona

Zasady Zenona, to wybrane z filozofii Zen wskazówki, które pozwolą ci działać z większą uważnością.

  1. W każdym momencie skupiaj się tylko na jednym zadaniu.
  2. Zajmuj się nim bez pośpiechu i z namysłem.
  3. Wykonaj je do końca, żebyś mógł w pełni skupić się na następnym.
  4. Rób mniej – skupiaj się na sprawach najważniejszych.
  5. Rób mniej – pamiętaj o umieszczeniu w planie dnia chwil wytchnienia.
  6. Opracuj swoje rytuały dla różnych czynności: porannego wstawania, wyjścia do pracy, przygotowania się do przebieżki, wyjścia na basen, wieczornej refleksji przed zaśnięciem itp.
  7. Wyznacz stałe pory dla wybranych czynności, żeby nadać rytm dniom, tygodniom, miesiącom i latom.
  8. Poświęć czas na medytację – sztukę przeżywania teraźniejszości. Pamiętaj, że nie musisz uczyć się żadnych specjalnych technik. Wystarczy, że siądziesz na kilkanaście minut i wsłuchasz się w świat, nie zastanawiając się nad przeszłością i przyszłością. Możesz też medytować biegając. Tu nie ma zakazów i nakazów.
  9. Uśmiechaj się i pomagaj innym.
  10. Uczyń sprzątanie i przygotowywanie posiłków praktykami medytacyjnymi, wykonując je w pieczołowitym skupieniu. Inne rutynowe czynności też się do tego nadają.
  11. Pomyśl, czego naprawdę potrzebujesz, i nie gromadź zbędnych rzeczy w swoim otoczeniu.
  12. Nie komplikuj – skup się na rzeczach istotnych.

Na podstawie „12 Essential Rules to Live More Like a Zen Monk”.