Tag: sprzęt

iPhone czy deska windsurfingowa?

W związku z pojawieniem się w sprzedaży telefonu komórkowego iPhone firmy Apple na forach internetowych poświęconych metodzie GTD rozgorzała dyskusja na temat użyteczności tego urządzenia. Przeważa pogląd, że wbudowane w telefon aplikacje mają rewelacyjny interfejs użytkownika, ale bardzo skromną funkcjonalność. Mimo to wiele osób jest gotowych poświęcić wygodę na rzecz mody. Mówią „iPhone jest oszałamiająco piękny, szybki i elegancki, więc będę go używać niezależnie od braków funkcjonalnych”.

Cóż, na takie dictum mam tylko jedną odpowiedź:

„Moja deska windsurfingowa jest także „oszałamiająco piękna, szybka i elegancka”, ale nie zamierzam jej używać do implementacji GTD. Wybieram prostotę zamiast prowizorycznych sztuczek służących klajstrowaniu ułomności jakiegoś urządzenia. Wybieram odpowiednie narzędzie do wykonania zadania, a nie modyfikuję zadanie tak, żeby udało się je wykonać za pomocą mojego ulubionego narzędzia.”

Niepotrzebny klawisz

Do czego służy klawisz [Windows] (zwykle oznaczony flagą Windows), umieszczony pomiędzy lewym klawiszem [Ctrl] a lewym klawiszem [Alt]? Zapewne wiesz, że gdy go naciśniesz i puścisz, rozwinięte zostanie menu Start. Użytkownicy zaawansowani znają także jego inne funkcje, które są wywoływane wtedy, gdy po naciśnięciu klawisza [Windows] naciśniesz i puścisz inny klawisz:

  • [Windows] – otwiera menu Start;
  • [Windows][B] – przenosi fokus na pierwszą ikonę umieszczoną w Zasobniku systemowym na Pasku zadań (diabli wiedzą po co);
  • [Windows][D] – pokazuje/ukrywa Pulpit (Desktop);
  • [Windows][E] – otwiera program Eksplorator Windows;
  • [Windows][F] – otwiera okno wyszukiwania plików;
  • [Windows][Ctrl][F] – otwiera okno wyszukiwania komputerów w sieci.
  • [Windows][L] – wylogowuje użytkownika;
  • [Windows][M] – minimalizuje wszystkie otwarte okna;
  • [Windows][Shift][M] – przywraca zminimalizowane okna;
  • [Windows][R] – otwiera okno Uruchamianie;
  • [Windows][U] – otwiera okno Menedżer narzędzi;
  • [Windows][Tab] – przełącza cyklicznie pomiędzy klawiszami na Pasku zadań;
  • [Windows][Ctrl][Tab] – przełącza cyklicznie pomiędzy kartami bieżącej aplikacji;
  • [Windows][F1] – otwiera Centrum pomocy i obsługi technicznej;
  • [Windows][Pause/Break] – otwiera okno Właściwości systemu;

Istnieją jeszcze dodatkowe funkcje wbudowane w oprogramowanie IntelliType klawiatury Microsoft Natural Keyboard (używam takiej i polecam), ale nie będę ci zawracał nimi głowy.

Ani tak, ani nie

Tak i nie… To lub tamto… Jeden lub zero. Cała ludzka wiedza jest oparta na fundamencie tego dwuelementowego rozróżnienia. Na przykład komputer przechowuje wszystkie informacje w postaci binarnej. Jego pamięć zawiera tylko jedynki i zera, nic więcej.

Ponieważ nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni, zwykle nie dostrzegamy, że istnieje trzeci (poza tak i nie) wynik logiczny, umożliwiający rozszerzenie naszego rozumowania w niebranym wcześniej pod uwagę kierunku. W naszym języku nie mamy nawet nazwy na ten element, więc będę zmuszony używać w tym celu japońskiego słowa mu.

Mu oznacza „nic”. Podobnie jak „Jakość” wskazuje poza obszar dualistycznego rozróżniania. Mu po prostu mówi: „Poza dziedziną; ani jeden, ani zero; ani tak, ani nie.” Stwierdza, że w danym kontekście zarówno odpowiedź „tak”, jak i odpowiedź „nie” jest błędem, więc nie należy jej formułować. „Odwołaj pytanie” mówi pytającemu.

Mu jest adekwatne do sytuacji, w której kontekst pytania jest zbyt mały, żeby pomieścić prawdę odpowiedzi. Mnich buddyjski Joshu spytany, czy pies ma naturę Buddy, odpowiedział: „mu„, wiedząc, że każda inna odpowiedź byłaby niepoprawna. Natury Buddy nie można objąć za pomocą pytań typu tak-lub-nie.

Fakt, że mu istnieje w świecie badanym przez naukę, jest niepodważalny. Jedynie nasze dziedzictwo ukształtowało nas tak, żebyśmy go nie dostrzegali. Na przykład mówi się w kółko, że układy komputerowe mogą znajdować się tylko w jednym z dwóch stanów: jeden poziom napięcia oznacza „jedynkę”, a drugi „zero”. To niemądre!

Każdy technik elektronik wie, że jest inaczej. Spróbuj znaleźć napięcie reprezentujące jedynkę lub zero przy wyłączonym zasilaniu! Obwody są wówczas w stanie mu. Nie jest to ani jedynka, ani zero, to stan nieokreślony, któremu nie można przypisać żadnego znaczenia w logice zero-jedynkowej. W wielu przypadkach odczyty woltomierza pokażą wówczas jedynie stan „pływającej masy”, kiedy zamiast mierzyć parametry obwodów komputera, technik mierzy parametry samego woltomierza. Stan wyłączenia okazuje się być częścią kontekstu większego niż kontekst opisany tylko i wyłącznie logiką zero-jedynkową. Pytanie: „Zero czy jeden?” zostało zatem odwołane. Oprócz tego istnieje wiele innych stanów komputera (poza stanem wyłączenia), kiedy odpowiedzią jest mu, ponieważ kontekst wykracza poza świat zer i jedynek.

Umysł dualistyczny ma tendencję do postrzegania występowania mu w przyrodzie za rodzaj kontekstowego oszustwa lub za nieistotny szczegół, ale mu pojawia się we wszystkich badaniach naukowych, zaś natura nie ucieka się do oszustw i jej odpowiedzi nigdy nie są nieistotne. To wielka pomyłka, swego rodzaju nieuczciwość, zamiatać pod dywan odpowiedzi mu udzielane przez naturę. Uznanie i ocena tych odpowiedzi pozwoliłyby zbliżyć teorię do praktyki eksperymentalnej. Każdy naukowiec wie, że bardzo często mu stanowi odpowiedź w eksperymentach, w których oczekuje on wyniku „tak” lub „nie”. Stwierdza wówczas, że widocznie źle zaplanował eksperyment, zarzuca sobie głupotę i w najlepszym przypadku uważa to „zmarnowane” przedsięwzięcie za nauczkę, która pozwoli w przyszłości uniknąć błędów przy planowaniu kolejnych eksperymentów typu tak-nie.

Tak niska ocena eksperymentu, który dał odpowiedź mu jest niesprawiedliwa. Odpowiedź mu ma duże znaczenie. Mówi naukowcowi, że kontekst pytania jest zbyt mały w stosunku do odpowiedzi udzielonej przez naturę, więc trzeba rozszerzyć kontekst pytania. To bardzo ważna odpowiedź! Jego rozumienie natury ogromnie wzrasta, a to było głównym celem eksperymentu. Można przedstawić bardzo silne argumenty na poparcie tezy, iż postępy nauki w większym stopniu są wynikiem odpowiedzi mu, niż odpowiedzi „tak” lub „nie”. „Tak” lub „nie” potwierdza lub odrzuca hipotezę. Mu oznacza, że odpowiedź leży poza hipotezą. Mu jest głównym „zjawiskiem”, które inspiruje badania naukowe. Nie ma w tym nic tajemniczego lub ezoterycznego. To tylko nasza kultura wypaczyła nasz światopogląd tak, że nie przywiązujemy do tego „zjawiska” odpowiedniej wagi.

Robert M. Pirsig „Zen and the Art of Motorcycle Maintenance” (411)

Gadżety

Gadżety nie są niezbędne do uprawiania sportu, ale jeśli mogą cię zmotywować do zażywania ruchu na świeżym powietrzu, nie wahaj się i spraw sobie prezent.

Mój sprzęt biegowy składa się z dwóch elementów. Pierwszym z nich jest odtwarzacz muzyczny iPod Shuffle z opaską na ramię i słuchawkami z pałąkiem z tyłu głowy. Gdy biegnę, nic się wokół mnie nie „majta”, nic nie podskakuje na głowie, ani nie tłucze po kieszeniach, a ja zabijam nudę krążenia po stadionie, słuchając najnowszych podcastów z różnych dziedzin.

IPOD

Drugim elementem mojego wyposażenia jest stoper z odbiornikiem nawigacji satelitarnej Garmin Forerunner 205.

GARMIN

Przedtem używałem zwykłego zegarka elektronicznego ze stoperem, ale po każdym kilometrze musiałem zapamiętywać międzyczasy i zaraz po zakończeniu biegu wszystkie te liczby zapisywać, żeby nie zapomnieć. Jesienią, gdy czasami biega się po zmroku, było to szczególnie uciążliwe. Zegarek nie dawał także możliwości bieżącej kontroli tempa. A kiedy zacząłem używać iPoda, zapamiętywanie kolejnych międzyczasów stało się jeszcze trudniejsze.

Garmin Forerunner 205 jest stoperem, który na ekranie jednocześnie wyświetla sumaryczny czas biegu, aktualne tempo i przebiegnięty dystans. Po każdym kilometrze (lub innym zaprogramowanym odcinku) automatycznie zapamiętuje międzyczas. Gdy zaprogramuję pożądane tempo biegu, sygnalizuje, czy biegnę z odpowiednią szybkością.

Garmin Forerunner 205 może być też używany do rejestrowania czasu i dystansu podczas uprawiania innych dyscyplin sportu. Dzięki niemu wiem, jaką maksymalną szybkość osiągnąłem na windsurfingu, a jaką na nartach. Trochę tylko żałuję, że nie kupiłem Garmina Forerunnera 305, który jest dodatkowo wyposażony w bezprzewodowy czujnik pracy serca. Wtedy mógłbym lepiej dostosowywać intensywność biegu do aktualnego wytrenowania mojego organizmu.

Podsumowując, szczerze polecam obydwa gadżety.

Ale zanim kupisz iPoda albo Garmina, spraw sobie profesjonalne buty do biegania. One są najważniejsze.