Tag: sport

Upadek kierowany

Wśród ludzi często obserwuje się lęk przed upadkiem. A przecież upadki zdarzają się nawet najlepszym zawodnikom łyżwiarstwa figurowego; spotykamy się z nimi także w życiu codziennym. Upaść bezboleśnie trzeba umieć. Na czym polega bezbolesny upadek? Jest to upadek kierowany tzn. po znacznym zachwianiu równowagi kierujemy ciało w tę stronę, na której będzie on najmniej złośliwy. Upadając rozluźniamy mięśnie i kulimy się, chowając głowę. Upadek według opisanych wskazówek nie jest groźny. Natomiast unikanie go za wszelką cenę jest często przyczyną upadków bolesnych, wykonywanych w ostatniej chwili, bez przygotowania.

Z.Osiński, W.Starosta, „Łyżwiarstwo szybkie i figurowe”

RunWarsaw 2006

Morze pomarańczowych koszulek, ponad 15000 uczestników i 5000 metrów do przebiegnięcia. Trenowałem od wczesnej wiosny, żeby pokonać ten dystans poniżej 25 minut. Było ciężko – szczególnie męczący był podbieg ulicą Książęcą (drugi kilometr), którego trudy zacząłem odczuwać dwa kilometry dalej. Mój wynik to 25:30. Powiecie – nie udało mu się. Ale ja patrzę na to z innej strony. W ubiegłym roku trasa była płaska, a ja ukończyłem wtedy bieg w czasie 28:30.

O trzy minuty poprawiłem swój rekord!

A najważniejsze jest to, że cały dystans przebiegłem z moim 16-letnim synem, dla którego taki bieg to pestka, ale dostosował się do mojego tempa, żeby towarzyszyć „staremu ojcu” podczas jego wyczynu.

TesTeq – Krzysztof Wysocki

Ustaw żagiel!

Windsurfowałem przedwczoraj co nieco po Zalewie Zegrzyńskim. Było zadziwiająco ciepło i słabowietrznie jak na końcówkę września. Zauważyłem, że podobnie jak w innych dziedzinach ludzkiej aktywności, tak i w przypadku windsurfingu występują trzy kategorie postaw:

  1. Pesymiści przyjeżdżają nad Zalew, chmurnie spoglądają na słabo pofalowaną taflę wody, dochodzą do wniosku, że nie ma szansy na pozytywną zmianę, i wracają do domu.
  2. Optymiści stoją na brzegu albo przysiadają na ławkach nieopodal nadbrzeżnego baru i liczą na to, że zaraz „się rozwieje”. Czas płynie, słońce świeci, sprzęt czeka na gniew boga wiatru Eola. Cóż, może będzie wiało następnym razem.
  3. Realiści wskakują na swoje deski i, nie bacząc na chwile ciszy, polują na silniejsze porywy i szkwały. I to oni – jako jedyni – zaliczą kolejny udany dzień z kilkoma zapierającymi dech ślizgami po gładkiej toni.

Windsurfing (a także żeglarstwo) uczy nas jeszcze innej mądrości życiowej:

Nie masz władzy nad wiatrem, ale możesz odpowiednio ustawić żagiel.

Innymi słowy – w większości przypadków podjęcie rozsądnych działań (ustawienie żagla) pozwoli ci osiągnąć cel (dopłynąć do portu), bo wykorzystasz zarówno sprzyjające, jak i niesprzyjające okoliczności zewnętrzne (zmiany kierunku i siły wiatru).

TesTeq – Krzysztof Wysocki