Tag: sport

Śladami damskich pośladków

Uczestniczyłem wczoraj w biegu Biegnij Warszawo. 10 kilometrów głównymi ulicami stolicy w sprzyjających, choć nieco wietrznych warunkach atmosferycznych. Wynikiem 54’55” pobiłem swój ubiegłoroczny rezultat z Nike Human Race. Po przeanalizowaniu zapisów z GPS-a Garmin Forerunner 205, który wiernie towarzyszył mi w zmaganiach z dystansem, zauważyłem, że tempo mojego biegu było nierówne. Raz przyspieszałem, raz zwalniałem. Konfrontacja międzyczasów z profilem trasy nie dała mi jednoznacznej odpowiedzi, skąd brały się te wzloty i upadki. I wtedy wróciły wspomnienia…

Biegnąc, co chwila mijałem lub byłem wyprzedzany przez zgrabne, poruszające się jak łanie, biegaczki. Nie będę ukrywał, widok wysportowanych damskich pośladków działa na mnie mobilizująco. I niekoniecznie chodzi tu tylko o zwierzęcą chuć. :-) Damskie pośladki są po prostu dziełami sztuki, których nie chciałoby się tracić z oczu!

Tak więc, drogie uczestniczki biegu, stałyście się mimowolnymi współtwórczyniami mojego sportowego sukcesu. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie was jeszcze więcej. W tej dziedzinie nie ma dyskryminacji, nie ma parytetów – każdy może wstać sprzed telewizora, wyjść na świeże powietrze i pobiegać. Serdecznie was do tego zachęcam!

PS. Ponieważ zdarzają się czytelniczki mojego bloga, które nie znają mnie tak dobrze, jak inni, proszę nie zakładajcie, że sprowadzam kobiety do ich pośladków jeno. Jesteście w całości i w każdej części wspaniałe, ale same chyba rozumiecie, że w biegu masowym nie ma zbyt dużo miejsca i czasu na docenianie całokształtu.

Nieruchomość nabyta

Za wyjątkiem pozostających w mniejszości przypadków, kiedy otyłość jest spowodowana zdiagnozowaną chorobą, jej główną przyczynę stanowi nieruchomość nabyta. Jeszcze w przedszkolu dzieci mają ochotę biegać, skakać i dokazywać jak szalone, ale już wtedy słyszą: „nie biegaj, bo się spocisz”, „przysiądź na chwilę, pewnie jesteś zmęczony”, „uważaj, bo się przewrócisz”, „nie podskakuj, kiedy jesz loda”, „daj spokój, tatuś jest zmęczony”. Więc dają spokój, przysiadają na chwilę przed komputerem albo telewizorem, a potem okazuje się, że tą chwilą było całe życie.

Ale póki masz jeszcze siłę wstać, po prostu zrób to:

  1. Wstań.
  2. Zrób krok.
  3. Powtórz.

Tak niewiele trzeba, żeby wyleczyć się z nieruchomości nabytej i przestać być purchawką wegetującą na kanapie przed telewizorem.

Jak przepowiadać pogodę?

Windsurfing jest wspaniałym sportem, lecz ma jedną wadę. Musi wiać. A ponieważ nie mogę nieustannie czuwać nad Zalewem Zegrzyńskim, oczekując na wiatr, koniecznością stało się wypracowanie najlepszej metody przewidywania pogodowej przyszłości.

Prognozy prezentowane w telewizji są zbyt ogólnikowe i dostępne tylko wtedy, kiedy nadają je poszczególne stacje, a nie wtedy, kiedy ja ich najbardziej potrzebuję. Olgierd Jarosz, pierwszy dowódca czołgu „Rudy” („Czterej pancerni i pies”), potrafił przepowiadać pogodę z chmur, ale niestety zginął pod Wejherowem. Najstarsi górale praktycznie nie występują na mazowieckich równinach. Co zatem pozostaje? To proste: internet.

Oto moja procedura przewidywania pogody, która pozwala określić warunki atmosferyczne na najbliższe 6 godzin z praktycznie stuprocentową dokładnością. Większość windsurferów w Polsce korzysta z wymienionych poniżej witryn internetowych. Poszczególne obrazki są odsyłaczami do odpowiednich stron.

Podstawowym źródłem informacji jest dla mnie numeryczna prognoza pogody (model UM) sporządzana co 6 godzin przez Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego:

POGODA1

Dane te konfrontuję z mapami rozkładu wiatrów na terenie Polski publikowanymi przez witrynę Windfinder:

POGODA2

Oprócz map witryna Windfinder udostępnia prognozy numeryczne dla poszczególnych akwenów – w tym dla Zalewu Zegrzyńskiego:

POGODA3

Wszystkie te prognozy porównuję na bieżąco z rzeczywistością, czyli wykresami zmian warunków atmosferycznych, rejestrowanych przez położoną w podwarszawskim Ursusie stację meteorologiczną firmy LAB-EL:

POGODA4

A gdy po takiej analizie mam jeszcze wątpliwości, zawsze mogę zadzwonić do bazy windsurfingowej „Wind Hunters”, gdzie przechowuję w gotowości bojowej swój sprzęt, i dowiedzieć się, czy naprawdę wieje.

Słodkie łzy zwycięstwa

Miło było patrzeć w niedzielne popołudnie na krople łez spływające po policzkach zwycięzcy turnieju tenisowego na kortach Rolanda Garrosa – Rogera Federera. Długo oczekiwany sukces zwieńczył lata walki o ostatnie, niezdobyte trofeum.

I niejeden mądrala powie, że Federerowi się poszczęściło, że swoje zwycięstwo zawdzięcza słabszej dyspozycji Rafaela Nadala i że sprzyjała mu, padająca podczas finału, mżawka.

Ale prawda jest taka, że aby zwyciężyć, należy być gotowym do wykorzystania nadarzającej się okazji. Gdy znajdziesz się we właściwym miejscu i we właściwym czasie, musisz dysponować właściwym arsenałem umiejętności i wsparcia innych ludzi.

Pamiętaj! Bądź gotowy, a nie przegapisz swojej okazji i po twoich policzkach popłyną słodkie łzy zwycięstwa!