Tag: rodzina

Dzieci nam się pogubiły

Dzieci nam się pogubiły. Ich rodzice w dużej mierze też, ale przynajmniej pamiętają, że kiedyś było inaczej.

Kiedyś w cenie był sukces, u którego podstaw leżała pasja, praca i wytrwałość. Oczywiście zdarzali się tacy, którzy jechali po bandzie i zwyciężali, ale wygrana odniesiona w ten sposób miała znacznie mniejszą wartość i nie dawała odpowiedniej satysfakcji.

A dziś liczy się myk. Nie pasja, nie praca i nie wytrwałość, tylko wiara w fart. Że po raz kolejny się uda. Że tych, którzy poświęcili swój czas na przygotowania, będzie można wyśmiać. A jak się nie uda, to wina szefa, nauczyciela, czy sędziego, którzy się uwzięli.

I liczą się jeszcze błyskotki. Ciuchy, wypasione bryczki, głupie dowcipy i bezkarna bezczelność. Tak, bezczelność to błyskotka, którą można zaimponować rówieśnikom.

Rośnie nam pokolenie ludzi, którzy święcie wierzą, że im się należy. I wcale nie uważają, że do swojego powodzenia powinni przyłożyć rękę. I – co najgorsze – to nie cynizm, tylko nieskażona jakąkolwiek refleksją, naiwna wiara w mannę z nieba.

Ale niestety z nieba pada tylko deszcz. Albo śnieg. I wtedy zaczynają płonąć przedmieścia wielkich miast…

7 nawyków skutecznego ojca

  1. Twoje zmartwienia są twoimi zmartwieniami. Nie obciążaj nimi swoich dzieci. Nie pozwól dorosłym problemom rzucać cienia na chwile, które spędzacie razem.
  2. Świeć przykładem. „Rób, jak ci każę, a nie jak ja robię” to niemodny i nieskuteczny model wychowania. Na przykład nie możesz oczekiwać uczciwości od dziecka, któremu każesz odbierać telefon i mówić, że tatusia nie ma w domu.
  3. Bądź konsekwentny. Dziecko potrzebuje wsparcia osoby, na której może bezwzględnie polegać. Dotrzymuj danego słowa zarówno w miłych, jak i nieprzyjemnych sprawach. Nie ma nic gorszego niż ruchome piaski pod malutkimi, nie wprawionymi jeszcze do chodzenia stópkami.
  4. Zaangażuj się. Nie odrabiaj pańszczyzny. Jeśli grasz z dziećmi w chińczyka, to pokaż, że zależy ci na wygranej (oczywiście nie staraj się wygrać za wszelką cenę, ale grając, nie patrz w telewizor i nie czytaj gazety). Jeśli idziecie razem na basen, wskocz razem z nimi do wody, zamiast siedzieć na brzegu i przyglądać się, jak Pan Instruktor profesjonalnie uczy zanurzać głowę i wypuszczać powietrze.
  5. Zaplanuj rodzinne zajęcia rekreacyjne. Wpisz je do swojego terminarza i nadaj im najwyższy priorytet. Postaraj się uczynić je stałymi elementami tygodniowego rozkładu zajęć.
  6. Bądź nauczycielem. Wiesz znacznie więcej niż twoje dzieci. Poluj na naturalne okazje, żeby sprzedawać im swoją wiedzę.
  7. Twórz i pielęgnuj rodzinne obyczaje i rytuały. Nadają one życiu strukturę, której tak bardzo potrzebują dzieci (dorośli zresztą też). Może to być codzienna wspólna kolacja, sobotnie wyjście na basen albo do kina, wyjazd w góry na narty czy nawet wspólne rozwiązywanie krzyżówki. Możliwości jest wiele – wystarczy tylko chcieć…

Na podstawie „The 7 Habits of Highly Successful Fathers”.

RunWarsaw 2007

Kolejne zwycięstwo!

To niesamowite, ale tym razem TesTeqowa rodzina pojawiła się na trasie biegu RunWarsaw w komplecie! W tajemnicy przede mną Panna TesTeqówna przygotowywała się do startu zgodnie z zaleceniami organizatorów RunWarsaw i w ciągu dwóch miesięcy z osoby dostającej zadyszki po przebiegnięciu dwustu metrów przemieniła się w rasową biegaczkę, która pokonała 5 kilometrów bez odpoczynku.

Brawo Córeczko!

A oto dwa kadry z dokumentacji fotograficznej, sporządzonej przez Panią TesTeqową. Na pierwszym zdjęciu Panna TesTeqówna (numer startowy 1859) usiłuje w wielkim pędzie (finisz był z górki) zwrócić uwagę TesTeqa (numer startowy 1858) na Panią Testeqową, która właśnie uwiecznia te historyczne momenty. TesTeq Junior w tym momencie jest już na mecie, ponieważ po dwóch kilometrach znużyło go nasze spacerowe tempo i pomknął slalomem do przodu.

RW200701 - finisz

Drugie zdjęcie prezentuje zwycięską trójkę na mecie, już po ceremonii wręczenia medali. Od lewej: Panna TesTeqówna, TesTeq i TesTeq Junior.

RW200702 - meta

Do zobaczenia za rok!

Jak nie stracić dziecka?

Zdradzę ci tajemnicę, jak nie stracić więzi emocjonalnej ze swoim dzieckiem. Otóż należy być wobec niego (a także wobec innych) bezwzględnie i absolutnie uczciwym. Jednym z głównych powodów buntu młodego człowieka jest odkrycie zakłamania świata. Swoim postępowaniem możesz udowodnić, że jesteś po stronie Dobra (uczciwość), a nie Zła (zakłamanie).

Wiem, że uczciwemu często jest trudniej przedzierać się przez chaszcze życia, ale po trudach dnia zasypia spokojnie, z czystym sumieniem i nie musi pamiętać, co komu nakłamał.

Stań więc po stronie Dobra! Bądź rycerzem, który pomoże swojemu dziecku zwyciężyć Zło!