„Nie wiedziałam, że dzwoni, ale wiedziałam, w którym kościele.” – Pani TesTeqowa w odpowiedzi na pretensje TesTeqa (TesTeq na próżno usiłował dodzwonić się na komórkę, którą Pani TesTeqowa wyłączyła, wchodząc do kościoła)
Tag: rodzina
Zeżarł mi bułki!
Raz na kilka miesięcy piekarz zagapi się i wtedy wychodzą mu pyszne, brązowe kajzerki. Takie, jakie lubię najbardziej. Zapewne nie są one zgodne z normami. Tylko tym mogę wytłumaczyć fakt, że tak rzadko pojawiają się w moim osiedlowym sklepiku.
Taki cud zdarzył się w sobotę. Czyżby to była sprawka Mikołaja? Kupiłem zatem o dwie bułki więcej niż zwykle. Na śniadanie zjedliśmy pyszne kanapki, a resztę przyjemności odłożyliśmy na później.
Jakież było moje rozczarowanie, kiedy wieczorem okazało się, że mój syn zeżarł wszystkie bułki!
Mam ciocię, która każde wydarzenie – i dobre, i złe – interpretuje jako złośliwy spisek całego świata skierowany przeciwko jej skromnej osobie. Pewnie w takiej sytuacji powiedziałaby: „na pewno zjadł te bułki tylko po to, żeby mi zrobić przykrość”. Współczuję ludziom, którzy wszędzie widzą zło. Mają naprawdę ciężkie życie.
A ja wolę wyciągać pozytywne wnioski z takich wydarzeń. Cieszę się, że mój syn zjadł ze smakiem bułki. Niech mu pójdą na zdrowie. Wiem, że jest dobrym człowiekiem i nieraz gotów był oddać mi ostatni smakowity kąsek. Wobec innych ludzi też staram się wstępnie założyć, że ich intencje są dobre i szlachetne (choć w tym przypadku zachowuję równowagę i jednocześnie stosuję zasadę ograniczonego zaufania).
A ty? Jak byś zareagował, gdyby ktoś zeżarł ci bułki?
Żaglówka
Mój Tata miał żaglówkę. Jej dodatkowym wyposażeniem był niewielki silnik zaburtowy. Bardzo pożyteczne urządzenie – szczególnie w chwilach, gdy rozleniwiony wiatr ani myślał wziąć się do pracy, tylko wylegiwał się na otaczających jezioro łąkach. Bardzo lubiłem chwytać moją małą dłonią rączkę „gazu” i przejmować pełną kontrolę nad ruchem naszej łodzi. Obok mnie siedział mój Tata i pomagał mi w nawigacji.

Dzięki tym doświadczeniom wiem, że praktyka pod nadzorem mistrza jest najlepszym sposobem nauki i że mistrz powinien tolerować błędy ucznia, dbając jedynie o to, żeby skutki tych błędów nie były katastrofalne.
Mój Tata nauczył mnie wówczas, że ten, kto kieruje, powinien patrzeć, dokąd zmierza, a nie przyglądać się z zainteresowaniem błyszczącym częściom silnika zaburtowego.
Liczy się jakość, a nie długość
„O jakości związku między dwojgiem ludzi nie świadczy długość jego trwania, tylko to, czy zalety partnera wciąż przesłaniają nam jego wady.” – Krzysztof Wysocki