Tag: raptularz

Nie ma złej pogody

„Nie ma złej pogody, jest tylko niewłaściwe ubranie” – podobno szwedzkie przysłowie.

Przyda mi się to przysłowie, bo właśnie wyjeżdżam na narty w polskie góry. Niezły dowcip, nieprawdaż? Nie zanosi się na to, że będzie śnieg, ale narty na wszelki wypadek biorę. Należy być gotowym na wszystko – nawet na miłe niespodzianki.

W związku z tym wyjazdem uprzedzam, że przez najbliższy tydzień nie będę odpowiadał na wasze komentarze. Przeczytam je uważnie po powrocie, ale postaram się codziennie zamieszczać nowy wpis.

RunWarsaw 2006

Morze pomarańczowych koszulek, ponad 15000 uczestników i 5000 metrów do przebiegnięcia. Trenowałem od wczesnej wiosny, żeby pokonać ten dystans poniżej 25 minut. Było ciężko – szczególnie męczący był podbieg ulicą Książęcą (drugi kilometr), którego trudy zacząłem odczuwać dwa kilometry dalej. Mój wynik to 25:30. Powiecie – nie udało mu się. Ale ja patrzę na to z innej strony. W ubiegłym roku trasa była płaska, a ja ukończyłem wtedy bieg w czasie 28:30.

O trzy minuty poprawiłem swój rekord!

A najważniejsze jest to, że cały dystans przebiegłem z moim 16-letnim synem, dla którego taki bieg to pestka, ale dostosował się do mojego tempa, żeby towarzyszyć „staremu ojcu” podczas jego wyczynu.

TesTeq – Krzysztof Wysocki