Tag: raptularz

Polska biega

Jak większość z was zapewne wie, wiosna nie rozpoczęła się dla mnie pomyślnie. Śmierć Mamy zmieniła wiele moich planów. Zaraz potem „łupnęło mnie w krzyżu” i z tego powodu musiałem na dwa tygodnie zawiesić większość przejawów mojej aktywności fizycznej. Ale wczoraj poczułem, że ból nie powinien mi już przeszkadzać w bieganiu. Przebrałem się, uzbroiłem w sprzęt biegowy i pomaszerowałem na pobliski stadion. A tam – kompletne zaskoczenie: Polska biega. W ubiegłym roku na bieżni towarzyszyła mi zwykle jedna osoba, a w największych porywach trzy. A wczoraj jednocześnie biegało 12 osób. Gdy jedni kończyli, przychodzili następni! A uśmiechnięte słońce przyglądało się temu wszystkiemu z ciepłą aprobatą.

Co za wspaniały dzień!

Czas pożegnań

Jeszcze zabawa trwała w najlepsze, jeszcze muzyka grała wesołego oberka, kiedy nagle spojrzałaś na zegarek i powiedziałaś: „Czas na mnie”. Nawet nie zdążyliśmy zaprotestować, a Ty już stałaś przy drzwiach wyjściowych w płaszczu i z parasolką w ręku. Chcieliśmy jeszcze zamienić z Tobą choć parę słów, ale, jak zwykle, znów postawiłaś na swoim. Nie pozostało nam nic innego, tylko odprowadzić Cię do furtki i życzyć szczęśliwej drogi.

Do widzenia, Mamo.

Barwny świat

„Mój świat nie jest czarno-biały – ma wiele barw” – Krzysztof Wysocki.

Tak uważałem i nadal uważam, tylko czasami mrok spowija świat i te barwy stają się jedynie odcieniami szarości. Ale pamiętam, jak wyglądają, i wiem, że gdy wzejdzie słońce, znów je ujrzę wokół siebie.

O ile łatwiej byłoby żyć…

Czy oglądaliście kiedyś film „Memento”?

O ile łatwiej byłoby żyć dniem dzisiejszym, gdybyśmy nie mieli pamięci długoterminowej. Gdybyśmy nie mieli zielonego pojęcia, co było wczoraj, czy rok temu, jakie mieliśmy dzieciństwo i kim są ci wszyscy ludzie dookoła. Ale o ile uboższe byłoby to życie.

O ile łatwiej byłoby żyć, gdybyśmy nikogo nie kochali. Ale, czy w ogóle warto by wtedy było żyć?