Tag: psychologia

Dysonans poznawczy

[Dysonans poznawczy] polega na braku połączenia pomiędzy tym, w co wierzymy, a tym, czego doświadczamy lub co widzimy w rzeczywistości. Podstawy teoretyczne tego zjawiska są proste. Im bardziej wierzymy, że coś jest prawdą, tym trudniej nam uwierzyć, że prawdziwe jest twierdzenie przeciwne. Nawet wobec oczywistych dowodów świadczących o tym, że jesteśmy w błędzie. Na przykład jeśli wierzysz, że twój kolega z pracy Wojtek jest palantem, wszystkie jego działania będziesz przepuszczał przez filtr swoich przekonań. Niezależnie od tego, co Wojtek zrobi, ujrzysz to przez pryzmat potwierdzający, że jest palantem. Nawet wtedy, gdy nie da się nic zarzucić jego postępowaniu, uznasz to jedynie za wyjątek od reguły mówiącej, że Wojtek to palant.

Marshall Goldsmith „What Got You Here Won’t Get You There” (24)

Ludzie sukcesu

Ludzie, którzy wierzą w swój sukces, widzą okazje tam, gdzie inni widzą zagrożenia. Nie boją się niepewności i niejednoznaczności. Oni je wykorzystują. Chcą grać o wyższą stawkę w nadziei na wyższą wygraną. Mając wybór, zawsze stawiają na siebie.

(…)

Ta wiara jest z pewnością lepsza niż jej alternatywa. Weźmy na przykład ludzi, którzy grają w Lotto. Statystycznie oczywiste jest, że ta prowadzona przez państwo gra to forma podatku regresywnego nakładanego na tych, których zarobki nie są najwyższe. Nałogowi gracze w Lotto zwykle wierzą, że każdy sukces jest wynikiem szczęścia, czynników zewnętrznych lub czystego przypadku. (Ludzie sukcesu wręcz przeciwnie i dlatego rzadko w kolekturach Totalizatora Sportowego można spotkać milionerów.)

(…)

Ludzie sukcesu wierzą, że robią to, co chcą robić, ponieważ tak postanowili. Mają wysoką potrzebę samodzielnego decydowania o swoim losie. Im większe sukcesy ktoś osiąga, tym prawdziwsza jest ta teza. W pełni angażujemy się w to, co robimy z własnego wyboru. To, co nam narzucono, robimy jedynie po to, żeby nikt nie miał do nas pretensji.

Marshall Goldsmith „What Got You Here Won’t Get You There” (20, 21, 23)

Komu tu wierzyć, jeśli nie sobie?

Wszyscy wiemy, że nasze wspomnienia są strasznie niewiarygodne. Zmieniają się tak w zakresie treści, jak i ładunku emocjonalnego, w zależności od tego, kiedy i w jaki sposób je przywołujemy.

(…)

Nasza pamięć nie działa tak, jak pamięć komputera przechowująca proste, zero-jedynkowe pakiety danych. Wspomnienia nie są tylko jednostkami informacji o zdarzeniach, a przywoływanie ich nigdy nie jest w 100% dokładne.

Tłumimy rzeczy, o których nie chcemy myśleć, (…) i modyfikujemy wspomnienia, sposób postrzegania świata i przekonania, dopasowując je do aktualnej rzeczywistości. Czasami włączamy do naszych wspomnień wymyślone zdarzenia, które nigdy tak naprawdę się nie wydarzyły.

Mark Earls „Herd. How to Change Mass Behaviour by Harnessing Our True Nature” (11)