Tag: psychologia

Potęga samoświadomości

Wszystko zaczyna się od samoświadomości. Jak napisał Daniel Goleman, zainspirowany przez psychiatrę R.D.Lainga:
Obszar naszego myślenia i działania
Jest ograniczony przez to, czego nie dostrzegamy.
A ponieważ nie dostrzegamy,
Że nie dostrzegamy,
Niewiele możemy zrobić,
Aby zmienić ten stan rzeczy,
Dopóki nie zauważymy,
Jak nasza ułomność w dostrzeganiu
Kształtuje nasze myśli i uczynki.

Powyższy cytat pochodzi z reklamowanej ostatnio przez Davida Allena książki Tony’ego Schwartza „The Way We’re Working Isn’t Working. The Four Forgotten Needs That Energize Great Performance”. O ile cytat ten, który z resztą jest w tej książce cytatem skądinąd, podoba mi się, o tyle całość czyta się trudno. Nie dość, że postawione tezy są dosyć oczywiste, to jeszcze każdą z nich autor popiera niezliczoną liczbą cytatów i wyników badań naukowych. Tak jakby czuł mus udowadniania, że białe jest białe, a czarne jest czarne. Cztery tytułowe potrzeby, których spełnienie pomaga w osiągnięciu znakomitych wyników to:

  1. Utrzymywanie formy fizycznej potrzebnej do przeżycia – w tym:
    • wykształcanie pożytecznych nawyków umożliwiających automatyzację rutynowych działań;
    • należyte wysypianie się (zalecana dzienna dawka snu to 7 – 9 godzin);
    • przeplatanie pracy z relaksem (przerwa po każdych 90 – 120 minutach pracy);
    • zażywanie aktywności fizycznej, uprawianie sportów, ruszanie się;
    • prawidłowe odżywianie się;
    • właściwe organizowanie czasu pracy ze szczególnym uwzględnieniem tygodniowego rytmu energetycznego (na wtorek i środę przypada maksimum energii) oraz szkodliwego wpływu nadgodzin na wydajność pracy.
  2. Utrzymywanie formy emocjonalnej (wiąże się ona z szeroko rozumianym poczuciem bezpieczeństwa) – w tym:
    • umiejętność odpierania ataków (prawdziwych i wydumanych) na poczucie własnej wartości;
    • opisywanie na własne potrzeby bulwersujących zdarzeń w celu ochrony swoich wartości i odkrycia innych punktów widzenia;
    • nauka wyważonego i konsekwentnego reagowania zarówno na dobre, jak i złe sytuacje.
  3. Utrzymywanie formy umysłowej i zdolności do autoekspresji – w tym:
    • wykształcenie umiejętności skupiania się tylko na jednej rzeczy naraz poprzez świadome uciszanie bodźców zewnętrznych i wewnętrznych;
    • wyrobienie nawyku wyznaczania najważniejszego zadania do zrobienia w danym dniu;
    • wykorzystywanie w procesie twórczym obydwu półkul mózgowych;
    • modyfikacja środowiska pracy w celu zapewnienia właściwych warunków dla twórczego i wydajnego działania.
  4. Utrzymywanie formy duchowej rozumianej jako świadomość znaczenia własnego postępowania – w tym:
    • praktykowanie wieczornej refleksji nad tym, jakie motywy kierowały twoimi działaniami w ciągu dnia: czy były to tylko prymitywne instynkty, czy coś więcej;
    • życie w zgodzie ze swoimi przekonaniami i zajmowanie się tym, co cię naprawdę pasjonuje;
    • wychodzenie w swoim działaniu poza własny, wąsko rozumiany interes – dla dobra otaczającego cię środowiska.

Ból czerwonego światła

Czerwone światło na skrzyżowaniu boli jak nóż wbijany prosto w serce.

Jeszcze przed chwilą zielone sygnalizowało, że mogę jechać, że świat należy do mnie, że moje plany są realne i że nie będę gorszy od innych kierowców, którzy jadą przede mną.

I nagle zieleń zmienia się w ostrzegawczą żółć – żółć, która stawia pod znakiem zapytania moją wolność i nakazuje przygotować się na najgorsze.

Nie, nie mogę na to pozwolić! Nic mnie nie zatrzyma. Dlaczego ja?

I choć cisnę gaz, ile sił w nodze, wiem, że nie zdążę, że czerwień błyśnie w narożniku mojej szyby i krzyknie drwiąco:

„Nie dla psa kiełbasa! Stój i grzecznie czekaj. Patrz, jak w oddali znikają tylne światła tych, którzy dali radę przeskoczyć.”

I wtedy zamykam oczy. Albo pluję wzrokiem sygnalizatorowi prosto w ohydne przekrwione ślepia. I mknę niepowstrzymany ku wolności, bo gdybym się zatrzymał, byłbym tchórzem niegodnym zmagań z innymi herosami szos, którym niestraszne są ograniczenia i nakazy.

A może wówczas po raz pierwszy zwyciężyłbym swój jaszczurczy mózg, który tak boi się, boi się, boi się…, że inny jaszczurczy mózg zaśmieje mu się prosto w twarz?

Nie, ból czerwonego światła jest zbyt dotkliwy, żebym pozwolił sobie na taką słabość…

5 wampirów

Fachowcy wyróżniają 5 typów emocjonalnych wampirów, których obecność niezawodnie wyssie z ciebie wszelką ochotę do życia:

  1. Narcyz – osoba skupiona tylko i wyłącznie na sobie.
  2. Kontroler – osoba, która pragnie sterować każdym twoim krokiem.
  3. Ofiara – osoba pokrzywdzona przez cały świat, której wszyscy robią na złość.
  4. Krytyk – osoba uwielbiająca oceniać twoje poczynania i wynajdywać w nich najdrobniejsze nawet niedociągnięcia.
  5. Intrygant – osoba napuszczająca jednych ludzi na drugich, karmiąca się twoimi niepowodzeniami i twoim złym samopoczuciem.

Wystrzegaj się ich!