Ten wpis dedykuję wszystkim aktualnym i potencjalnym właścicielom firm. Ludziom, którzy z wielką determinacją walczą o rynkowy sukces, ale często popełniają jeden niewybaczalny błąd: nie szanują swojej firmy. Proponowana przeze mnie metoda uniknięcia tej pułapki nie jest łatwa, ale działa bez pudła. Oto jedno zdanie, które wyjaśnia, na czym ona polega:
Tag: przywództwo
Klarowny lider
Doktor Mark Goulston opracował kryteria, jakie powinien spełniać przyszły prezydent USA oraz każdy, kto chce zachęcić bliźnich do wspólnego działania:
- Zaufanie – ufasz mu, że zrobi to, co obiecuje, nie wykorzystując innych.
- Pewność – na podstawie przeszłych doświadczeń jesteś pewny, że wie, co robi, i że robi to skutecznie.
- Szacunek – szanujesz go za jego uczciwość i gotowość do obrony podstawowych zasad moralnych.
- Podziw – podziwiasz go za wytrwałość w wypełnianiu jego misji.
- Sympatia – lubisz go za jego poczucie humoru, dystans i to, że przyjemnie jest z nim przebywać.
- Inspiracja – inspiruje cię, sprawiając, że pokazujesz, do czego jesteś zdolny.
Czy taka jest Hillary Clinton?
Czy taki jest Andrzej Duda?
Czy taki jest Jarosław Kaczyński?
Czy taki jest Paweł Kukiz?
Czy taki jest Jerzy Owsiak?
Czy taki jest Ryszard Petru?
Czy taki jest Grzegorz Schetyna?
Czy taka jest Beata Szydło?
Czy taki jest Donald Trump?
Czy taki jest [tu wpisz nazwisko osoby, która chce decydować o twoim losie]?
Odpowiedzieć musisz sobie sam. Ja ci nie pomogę.
List motywujący
Tak, to nie przejęzyczenie. Ten wpis mówi o liście motywującym, a nie motywacyjnym. O liście wzbudzającym w członkach zespołu pragnienie podjęcia wysiłku adekwatnego do ich prawdziwych możliwości.
Oto cytat z książki „Sztuka innowacji” Toma Kelleya i Jonathana Littmana:
Najlepsze zespoły są jak śnieżna kula staczająca się po zboczu, która zwiększa swój ciężar i nabiera impetu. Kilka śniegowych płatków bardzo szybko zmienia się w prawdziwą lawinę energii i entuzjazmu.
W jaki sposób mamy zabrać się za budowę takiego zespołu? Przede wszystkim zapomnijmy, czego uczyliśmy się w szkole. Musimy uwierzyć, że nasz zespół okaże się niesamowitym sukcesem jeszcze zanim rozpocznie pracę. W ten właśnie sposób postępuje Benjamin Zander, dyrygent zespołu Boston Philharmonic. Ten podziwiany nauczyciel muzyki kieruje się niezwykłą strategią wydobywania ze swych studentów wszystkiego, co w nich najlepsze. Pierwszego dnia zajęć mówi wszystkim swym studentom pierwszego roku, że dostają ocenę bardzo dobrą. Jest jednak warunek. Ich pierwszym zadaniem jest napisanie do niego listu – datowanego na ostatni dzień zajęć – wyjaśniającego, dlaczego zasługują na tę ocenę.
[Tom Kelley i Jonathan Littman, ” Sztuka innowacji”, s. 108-109]
Słuchaj, Justysiu…
„Słuchaj, Justysiu, żeby była jasność, demokracji w zespole nie ma, ja podejmuję decyzje.” – Michał Wiśniewski, lider zespołu Ich Troje do przyjętej właśnie, kolejnej wokalistki Justyny Majkowskiej.
Powiedz to swoim pracownikom na samym początku waszej współpracy.
Grzecznie, ale stanowczo.
A potem z żelazną konsekwencją się tego trzymaj.
Zasięgaj ich opinii, proś o rekomendacje, ale decyzje podejmuj sam.
I najważniejsze: wprowadź zasadę, że decyzje się realizuje, a nie kontestuje.
Piszę o tym w 15. rozdziale mojej książki „Teraz! Jak już dziś zmienić jutro?”.