Tag: przywództwo

Generalne zasady przywództwa

Oto sześć zasad przywództwa sformułowanych przez amerykańskiego generała Tommy Franksa:

  • skupienie – skoncentruj się na tym, co ważne i nie daj się rozproszyć;
  • energia – w każdej sytuacji wykorzystuj całą energię, którą jesteś w stanie zgromadzić;
  • prawość – to twój najcenniejszy skarb, nie utrać go i nie idź w tej dziedzinie na kompromisy;
  • rozwiązywanie problemów – nie kłóć się, nie usprawiedliwiaj, weź byka za rogi i go pokonaj;
  • branie odpowiedzialności – gdy nikt nie chce jej wziąć, bierz ją na siebie;
  • bycie na „tak” – nigdy nie mów „to nie moja sprawa”, z entuzjazmem podchodź do swoich zadań.

Na podstawie „Leadership Lessons from General Tommy Franks” / Michael Hyatt.

Prawo naśladownictwa

Prawo naśladownictwa dotyczy kluczowej roli szefa w kształtowaniu kultury organizacji:

  • jeśli spóźniasz się na spotkania, twoi ludzie też będą się spóźniali;
  • jeśli nie notujesz na spotkaniach, twoi ludzie też nie będą notowali;
  • jeśli najeżasz się słysząc konstruktywną krytykę, twoi ludzie też będą się najeżali słysząc konstruktywną krytykę;
  • jeśli jesteś skromny i okazujesz wdzięczność, twoi ludzie też będą skromni i okazujący wdzięczność;
  • jeśli promieniuje z ciebie ciepło i zachęta, twoi ludzie też będą promieniować ciepłem i zachętą;
  • jeśli jesteś zrównoważony i odporny na stres, twoi ludzie też będą zrównoważeni i odporni na stres.

Pamiętaj zatem, że to ty jesteś wyznacznikiem standardów. Jeśli chcesz zmieniać otaczający cię świat, powinieneś tę zmianę zacząć od siebie.

Na podstawie „Leadership and the Law of Replication” / Michael Hyatt.

Nie biuro zdobi szefa

Nie szata zdobi człowieka, nie biuro (ani jego rozmiar) zdobi szefa i świadczy o jego potędze.

W ramach ćwiczeń z praktyki zarządzania proponuję ci krótką wycieczkę po biurze, w którym pracuje jeden z najpotężniejszych menedżerów na świecie: nieokiełznany współtwórca sukcesów firmy Microsoft Steve Ballmer.

Fotoreportaż gazety The New York Times znajdziesz pod następującym adresem: A DAY IN THE LIFE – Steve Ballmer.

Pozwól ludziom się mylić (i mieć rację)

Znam niesłychanie bystrych właścicieli firm, którzy w większości spraw się nie mylą. Intuicja i doświadczenie podpowiadają im optymalne rozwiązania, a oni czują siłę swoich kompetencji. Cierpliwie odwiedzają swoich pracowników i objaśniają im ze szczegółami, co i jak powinni robić na swoim odcinku. Póki tych pracowników jest kilkunastu, firma działa rozpędem i zapałem swojego właściciela. Potem staje się karykaturą, jachtem odartym z żagli, dryfującym w nieznane.

Wówczas ci wspaniali przedsiębiorcy z niesmakiem patrzą na swojego bękarta i zaczynają złorzeczyć na niesprawiedliwość świata, który nie docenia ich wysiłków, oraz na głupich pracowników, których nie stać na odrobinę inicjatywy i zdrowego rozsądku. Nie zdają sobie sprawy, że sami zabili te pożądane cechy, żądając od ludzi, żeby stali się idealnymi, lecz bezwolnymi kopiami ich samych.

Co powinieneś zrobić, żeby nie stało się tak w przypadku twojej firmy?

  1. Zatrudniaj pasujących ludzi. W procesie rekrutacji bądź czujny i zawsze gotowy powiedzieć „NIE”, gdy pojawią się pierwsze wątpliwości. Mów „TAK” tylko wtedy, gdy kandydat nadaje na tych samych lub zbliżonych falach. Pamiętaj, że rozwód jest znacznie trudniejszy niż zerwanie po pierwszej randce.
  2. Pozwól ludziom się mylić. Tak, poniesiesz w związku z tym straty, ale jeśli zatrudniłeś pasujących ludzi, będą to straty usprawiedliwione i dające się wybaczyć. Pozwalając ludziom się mylić, dajesz im możliwość wzięcia odpowiedzialności za swoje działania, co jest podstawą budowy sprawnej i samodzielnej na każdym szczeblu organizacji. Pamiętaj, jeśli nie pozwolisz im się mylić, oni pozwolą mylić się tobie, a twój wpływ na firmę jest znacznie większy, więc i konsekwencje tych błędów będą poważniejsze. Ręczne sterowanie prowadzi do postawy: „ja tylko wykonuję polecenia szefa”. Szef polecił wykopać dół na środku parkingu? Nie zastanawiamy się, tylko kopiemy. Wjedzie jutro do dołu swoim samochodem, to będą jaja, ale wtedy powiemy mu, że przecież sam nam kazał.
  3. Pozwól ludziom mieć rację. Tak, twoje ego ucierpi, czasem firma obierze dobrą drogę zamiast doskonałej, ale pracownicy poczują się partnerami, z których zdaniem się liczysz. Pamiętaj, że nie pozjadałeś wszystkich rozumów i nie masz dostępu do wszystkich informacji na świecie. Jeśli zatrudniłeś pasujących ludzi, to nierzadko ich decyzje będą lepsze od twoich.

Dobierz pasujących ludzi, a potem pozwól im zarówno mylić się, jak i mieć rację!