Nie masz czasu czytać tego wpisu? To go posłuchaj! Tutaj albo w postaci podcastu Biznesu Bez Stresu dostępnego we wszystkich rozgłośniach od „Apple” po „Spotify” i „YouTube”!
Dominik, jeden z Patronów Biznesu Bez Stresu, zaproponował, żebym ponownie napisał artykuł o zegarku firmy Apple. To dobry temat na początek czarnopiątkowego tygodnia. Sześć lat temu w artykule „Garmin czy Apple?” wyjaśniłem, dlaczego mam zegarek Apple, ale z nim nie biegam. Od tamtego czasu mój biegowy Garmin się rozpadł, a zegarkowi Apple spuchła bateria i się rozkleił. Kupiłem jednak kolejny. Po co?
Nieuchronnie, wielkimi krokami zbliża się do nas coroczny rytuał gorzkich rozczarowań i bezpodstawnych nadziei. Już za półtora miesiąca z kieliszkiem szampana w ręku wspomnisz wszystkie te swoje noworoczne postanowienia, z którymi nic nie zrobiłeś, i podejmiesz nowe, z którymi stanie się to samo. Dlaczego tak się dzieje?
Poczucie bezpieczeństwa stanowi jedną z podstawowych, potrzeb człowieka. Dlatego tak dużą popularnością cieszą się różne kursy samoobrony, doskonalenie się w sztukach walki oraz treningi strzeleckie. Istnieją jednak trzy podstawowe zasady, które istotnie zwiększają szanse uniknięcia nieszczęścia, a których przyswojenie nie wymaga uczęszczania na żadne zajęcia. Wystarczy je po prostu zapamiętać. Oto one:
Jeśli szukasz rewelacyjnych, pierwszolistopadowych wskazówek komunikacyjnych, świątecznych rozkładów jazdy albo mapek z oznaczeniem przycmentarnych parkingów, to… tu ich nie znajdziesz. Tytułowe pytanie: „Jak szybko dostać się na cmentarz?” usłyszałem przed chwilą w jednym z programów informacyjnych i zainspirowało mnie ono do rozważań ogólniejszych. Że tak powiem… ostatecznych.