Tag: nawyki

Domowe zasady

Chcesz, żeby twoje dziecko mówiło „dziękuję” po zjedzeniu posiłku? Albo żeby twój mąż opuszczał deskę sedesową po skorzystaniu z ubikacji? Cztery poniższe wskazówki pozwolą ci w większości przypadków wdrożyć dowolny nawyk w twoim domu:

  1. Czyny przemawiają głośniej od słów. Jeśli sam nie stosujesz się do zasady, do której przestrzegania chcesz nakłonić pozostałych domowników, to nie masz żadnych szans na skuteczne jej wdrożenie. Jeśli mama i tata nie mówią „dziękuję” po obiedzie, to dziecko będzie odbierało taki nakaz jako karę, a nie zachętę do grzecznego zachowania.
  2. Uzasadnij zasadę. „Bo tak ci każę!” i „Nie pyskuj, gówniarzu!” nie są żadnymi uzasadnieniami. Konieczność mycia rąk po skorzystaniu z toalety i przed posiłkami naprawdę da się logicznie wytłumaczyć. Nawet pięciolatkowi.
  3. Spisz kontrakt. Dobrze jest uroczyście zapisać nową, obowiązującą zasadę na ozdobnym papierze, doprowadzić do podpisania tego dokumentu przez wszystkich domowników i umieścić w widocznym miejscu. I wcale takie spisywanie nie musi się dziać w atmosferze gróźb i marsowych min! Może być doskonałą zabawą. Potrzeba tylko trochę inwencji i uśmiechu.
  4. Stosuj nagrody zamiast kar. Oczywiście nie chodzi o to, żeby nagradzać niewłaściwe zachowanie, ale o to, żeby „przyłapywać” domowników na stosowaniu się do nowej zasady. „Widzę, że opuściłeś deskę sedesową, tak jak cię o to prosiłam. Jesteś wspaniały!” dużo lepiej brzmi niż „Ile razy mam ci przypominać o tej desce klozetowej, do cholery!”.

Na podstawie „4 Seriously Underutilized Ways to Make Your House Rules Stick”.

Postęp ku bezmyślności

„Całkowicie błędny jest truizm, powtarzany we wszystkich podręcznikach i przemówieniach wybitnych ludzi, że powinniśmy kultywować zwyczaj zastanawiania się nad tym, co robimy. Prawdziwe jest twierdzenie przeciwne. Postęp cywilizacyjny odbywa się poprzez poszerzanie obszaru istotnych działań, które jesteśmy w stanie wykonywać bez namysłu.” – Alfred North Whitehead („An Introduction to Mathematics”, 1911)

Praca wypełnia czas

Każde zadanie zajmie ci tyle czasu, ile sobie dasz na jego wykonanie. Oczywiście nie jest fizycznie możliwe przebiegnięcie maratonu (ponad 40 kilometrów, jeśli ktoś jeszcze nie wie) w 15 minut. Jeśli jednak założysz, że zajmie ci to 24 godziny, to z pewnością tak będzie. Nie będziesz się spieszył ze startem, tu przystaniesz pogadać, tam wpadniesz do baru na piwko i czas jakoś zleci…

Jeśli chcesz wykonać jakąś pracę, wyznacz sobie nieprzekraczalny termin jej rozpoczęcia i zakończenia.

Uwaga: wyznaczenie tylko terminu zakończenia nie redukuje stresu!

Przykład: masz sporządzić prezentację biznesową na przyszły piątek. Jeśli postąpisz tak jak 95% osób, to przez cały tydzień twój umysł będzie wirtualnie obciążony wiszącym nad tobą zadaniem, a w nocy z czwartku na piątek sklecisz jakieś „byle co” z fragmentów innych, wcześniej opracowanych prezentacji. I nie zajmie ci to więcej niż dwie godziny. No może trzy, bo będziesz bardzo zestresowany i zmęczony.

Czy nie lepiej zatem, przejrzawszy terminarz, wyznaczyć sobie trzygodzinne „spotkanie z prezentacją” – na przykład we wtorek od 14:00 do 17:00? I traktować ten czas jako zarezerwowany tak samo, jak inne spotkania biznesowe?

Gwarantuję, że takie podejście zapewni ci znacznie lepsze efekty przy znacznie mniejszym wysiłku.

Ruch przy okazji

A oto 20 metod dbania o swoją sprawność fizyczną „przy okazji”:

  1. Wprowadź sprzęt sportowy na salony. W miarę możliwości ustaw rower treningowy, bieżnię lub inne przyrządy sportowe w kuchni, domowym gabinecie albo innym pomieszczeniu, w którym spędzasz dużo czasu. Ćwicz, kiedy rozmawiasz przez telefon, oglądasz wiadomości lub czekasz na dogotowanie się obiadu.
  2. Parkuj z dala od wejścia do sklepu. Nie krąż po parkingu, szukając najdogodniejszego miejsca do pozostawienia swojego samochodu. Zamiast tracić w ten sposób czas, zaparkuj dalej i przejdź się na piechotę.
  3. Popracuj w ogródku lub na działce. Skop grządki, posadź kwiatki, popiel, zgrab liście. Czas spędzony na świeżym powietrzu liczy się podwójnie.
  4. Posprzątaj w domu. Połącz konieczne (sprzątanie) z pożytecznym (trening). Wspinaj się na palce, ścierając kurz z półek, rób przysiady, odkurzając dywan, i skłony, myjąc kabinę prysznicową.
  5. Zmień sposób, w jaki dojeżdżasz do pracy. Spacer, jazda na rowerze lub rolkach są zdrowsze (i tańsze) niż podróż samochodem lub środkami komunikacji miejskiej.
  6. Używaj schodów zamiast windy. Jeśli pracujesz wysoko, stopniowo przyzwyczajaj swój organizm do wspinaczki.
  7. Zmień przeznaczenie przerwy obiadowej. Zamiast obżerać się, skocz poćwiczyć do pobliskiego klubu, pobiegaj albo chociaż pomaszeruj w tę i z powrotem.
  8. Używaj telewizora do nadzorowania treningu. Podczas każdej przerwy reklamowej wykonaj jeden z zestawów ćwiczeń (rozciąganie, ciężarki, brzuszki, marsz w miejscu, skakanka itp.).
  9. Wytańcz zbędne kilogramy. Taniec to świetny sposób na utrzymanie formy i ładnej sylwetki.
  10. Rozciągaj się przy biurku. Raz na godzinę oderwij się od pracy, wstań i wykonaj zestaw ćwiczeń rozciągających.
  11. Spaceruj podczas rozmowy telefonicznej. Telefony komórkowe nie mają kabla, więc możesz przechadzać się po domu lub nawet po okolicy, konwersując z żoną, matką albo kochanką.
  12. Włącz całą rodzinę do walki z otyłością. Staraj się wybrać takie rodzaje aktywności sportowej, żeby wszyscy domownicy mogli wspólnie z tobą regularnie brać w nich udział.
  13. Zacznij randkę od sportu. Wspólny wysiłek fizyczny jest jednym z najlepszych prologów udanego wieczoru we dwoje i doskonałym „tematem” kolejnych spotkań.
  14. Obudź się odrobinę wcześniej. W ten sposób wygospodarujesz parę minut na ćwiczenia, które po nocy rozruszają twój organizm.
  15. Rozejrzyj się wokół siebie. Jest coraz więcej miejsc, w których w miłej atmosferze można aktywnie spędzać czas.
  16. Rozruszaj swój urlop. Weź udział w wycieczce rowerowej, obozie wędrownym lub pielgrzymce (pieszej oczywiście).
  17. Prowadź dziennik sportowy. Zapisywanie swoich dokonań znakomicie motywuje do dalszego działania i stanowi świadectwo pokonywania kolejnych barier.
  18. Napinaj się na światłach. Napinaj mięśnie brzucha lub pośladków za każdym razem, gdy zatrzymujesz się na czerwonym świetle (zarówno jadąc samochodem, jak i wędrując na piechotę). Pamiętaj, że tak jak kropla wody drąży skałę, tak to proste, wykonywane często ćwiczenie znakomicie wzmocni te istotne partie mięśni i poprawi twoją sylwetkę.
  19. Wspinaj się na palce. Wykonuj to ćwiczenie zawsze podczas mycia zębów (miejmy nadzieję, że myjesz je co najmniej dwa razy dziennie, a może nawet po każdym posiłku).
  20. Ćwicz, ubierając się. Na przykład wykonaj mocne skręty tułowia, wkładając koszulę, i głęboki skłon, wciągając skarpetki i zawiązując buty.

Na podstawie „How to Increase Physical Activity When Time is a Problem”.