Tag: motywacja

Zapanuj nad dniem pracy!

Kilka lat temu Michael Linenberger opublikował książkę „Total Workday Control Using Microsoft Outlook”. Kupiłem ją, jednak nigdy nie udało mi się do niej zabrać. Leżała sobie na półce „do przeczytania” i leniwie pokrywała się kurzem Widząc moją obojętność Michael Linenberger wziął się do roboty i wyszedł ze swoimi pomysłami poza hermetyczne środowisko oprogramowania firmy Microsoft. W 2010 roku ukazała się jego kolejna książka „Master Your Workday Now!” Przeczytałem ją już dosyć dawno, ale nie zainspirowała mnie do natychmiastowego podzielenia się refleksjami na temat jej użyteczności. Cóż, nadal jestem entuzjastą metody GTD (Getting Things Done) Davida Allena, a przedstawiony w książce system opisuję w wielkim skrócie tylko dla porządku i dla kilku celnych cytatów.

Michael Linenberger proponuje stosowanie dziennych list zadań do zrobienia, które dzieli na kilka sekcji pozwalających zapanować nad priorytetami pracy:

  • Critical Now – sekcja zadań, które muszą być zrealizowane danego dnia. Bez dyskusji. Sekcji tej nie wolno nadużywać i nie służy ona do gromadzenia spraw ważnych (w ogólnym znaczeniu tego słowa). To miejsce dla spraw na dziś – takich, bez których załatwienia nie możesz wyjść z pracy.
  • Target Now – opcjonalna podsekcja sekcji Opportunity Now zawierająca kilka zadań o najwyższym priorytecie.
  • Opportunity Now – sekcja zadań, do których trzeba się zabrać w tym lub następnym tygodniu. Należy to robić po załatwieniu spraw należących do sekcji Critical Now. Autor zaleca ograniczanie liczby pozycji w tej sekcji do 20.
  • Over the Horizon – osobna sekcja odpowiadająca liście Może Kiedyś w metodzie GTD, gdzie gromadzone są zadania, które w najbliższym czasie z pewnością nie muszą być przedmiotem zainteresowania. Sekcję tę należy okresowo przeglądać i można ją nawet podzielić na podsekcje: przeglądaną co tydzień, co miesiąc, co 3 miesiące, co 6 miesięcy i co 12 miesięcy.

Jest to jakiś system, zapewne sprawdzający się w środowisku biurowym, gdzie pilność jest ważniejsza od wagi załatwianych spraw, jednak w dziedzinie planów dziennych bardziej odpowiada mi metoda ZTD (Zen To Done) Leo Babauty, którą wyczerpująco opisałem w cyklu wpisów „Wakacyjny kurs ZTD”.

A teraz pora na kilka celnych cytatów.

Dwie najważniejsze zasady systemu:

  • Wpisuj do sekcji Critical Now tylko te zadania, które przejdą „test wyjścia z pracy”: czy pracowałbyś do późna w nocy, żeby je skończyć? Jeśli nie, zapisz je gdzie indziej. Ten surowy test pozwala zredukować sekcję Critical Now do rozsądnych rozmiarów. Rzadko będzie ona zawierała więcej niż trzy do pięciu pozycji, a często nawet mniej. To znacznie redukuje poziom codziennego stresu i pozwala lepiej skupić się na pracy.
  • Ograniczaj wielkość sekcji Opportunity Now do nie więcej niż 20 pozycji, przesuwając zadania o najniższym priorytecie poza horyzont (do sekcji Over the Horizon). Ten element zarządzania całym procesem jest prawdopodobnie najtrudniejszy, ale konieczny dla zapewnienia użyteczności systemu.

Michael Linenberger „Master Your Workday Now!” (51)

„To, czemu poświęcasz uwagę, rośnie jak na drożdżach.”

Michael Linenberger „Master Your Workday Now!” (175)

Wszyscy mamy tendencję do szukania gdzie indziej lepszych warunków pracy, jednak zanim zaczniesz rozglądać się poza obszarem swojego obecnego działania i, być może, szukać nowej posady, zapamiętaj jedno: prawie każdy może znaleźć głębszy sens pracy na swoim dotychczasowym stanowisku. Zachęcam cię do rozpoczęcia od tego z dwóch powodów. Po pierwsze tak jest łatwiej i szybciej, zmiana pracy wymaga czasu i wysiłku, przez co może niepotrzebnie odwlec osiągnięcie przez ciebie satysfakcji. Po drugie zaś, jeśli nie potrafisz znaleźć inspiracji na obecnym stanowisku, prawdopodobnie nie znajdziesz jej też i gdzie indziej. Z taką postawą masz szansę wpaść w spiralę nieszczęścia i cierpiętnictwa.

Michael Linenberger „Master Your Workday Now!” (230-231)

Wiele osób podchodzi do kwestii pracy i emerytury w następujący sposób: „Będę ciężko zasuwał w robocie, której nie lubię, a życiem zacznę się cieszyć na zasłużonej emeryturze.”

Taka postawa nie dość, że powoduje roztrwonienie możliwości pojawiających się w życiu i pracy tu i teraz, to jeszcze nie gwarantuje powodzenia takiego planu w przyszłości. Jak już wspomniałem wcześniej, jeśli nie będziesz potrafił znaleźć satysfakcji na aktualnym i następnych stanowiskach, prawdopodobnie twoja emerytura też nie przyniesie ci zadowolenia.

Michael Linenberger „Master Your Workday Now!” (248)

Co byś zrobił, gdybyś wiedział, że możesz zrobić cokolwiek i na pewno nie poniesiesz porażki?.

Michael Linenberger „Master Your Workday Now!” (306)

Nikt nie może cię obrazić

Nikt nie może cię obrazić. Ani wyprowadzić z równowagi. Ani rozzłościć. Ani rozkochać w sobie.

Nikt nie może tego wszystkiego zrobić, jeśli…

Ty mu na to nie pozwolisz!

Może sobie gadać, co chce. Może pluć na ciebie albo obsypywać cię kwiatami. Może robić tysiące innych rzeczy, ale i tak…

To ty masz prawdziwą władzę!

To ty rządzisz swoimi reakcjami i emocjami. A jeśli nie rządzisz, to jak najszybciej, najlepiej już dziś, powinieneś zacząć trening w tej dziedzinie.

Nie pozwól, żeby ktoś swoimi słowami lub czynami wwiercał ci się do mózgu albo serca, żeby wywoływał tam zamęt i prowokował twoje nieprzemyślane reakcje.

Bądź jak tafla wody – gładka, lecz gotowa do przyjęcia padającego na nią kamienia i odpowiadająca kolistymi falami, których wielkość nie jest ani za duża, ani za mała i które już po chwili znikną bez śladu.

Tafli wody też nie można obrazić, a ten kto próbuje, naraża się tylko na śmieszność.

Szukasz i masz

Witam serdecznie. Jeżeli czytasz ten wpis, to znaczy, że twój Dzień Świstaka szczęśliwie dobiegł końca. Że znalazłeś w swoim życiu to, czego zawsze szukałeś. Bo w życiu najczęściej:

Znajdujesz to, czego szukasz.

Na przykład:

  • Jeśli szukasz dziury w całym, to z łatwością ją znajdujesz.
  • Jeśli szukasz szklanki w połowie pustej, to natychmiast widzisz drażniącą pustkę w górnej części naczynia, gdy zaś szukasz szklanki w połowie pełnej, twoje oko niezmiennie cieszy mieniący się płyn, który wnet ugasi twoje pragnienie.
  • Jeśli szukasz w swoim szefie krótkowzroczności, niesprawiedliwości lub złośliwości, to z pewnością znajdziesz fakty, które potwierdzą twoje domniemania, tak jak bez trudu znajdziesz świadectwa jego wielkoduszności, działania w interesie firmy i przymykania oczu na twoje błędy, jeśli tylko postarasz się inaczej ustawić swoje sensory.
  • Jeśli szukasz dowodów zdrady, to dostrzeżesz je w każdym otrzymanym przez twojego partnera esemesie, który znienacka rozpromieni mu twarz.

Nie proponuję ci żebyś był ślepy i lekceważył niepokojące sygnały w twoim otoczeniu. Chodzi mi tylko o to, żebyś zachował równowagę w swoich poszukiwaniach, a nawet – żebyś bardziej wypatrywał pozytywnych niż negatywnych oznak w tych wspaniałych okolicznościach przyrody.

Kolekcjoner oczu

Jednym z najważniejszych elementów procesu nawiązywania kontaktu z inną osobą jest wzajemna wymiana spojrzeń. Dzięki temu twoje oczy mogą dostrzec nić porozumienia w oczach partnera, a jego oczy z łatwością odkryją dobre intencje w twoich oczach. Jest tylko jeden problem:

Zbyt często już od pierwszej sekundy spotkania unikasz wzroku rozmówcy. Zręcznie omijasz jego twarz, szczegółowo lustrując tło, które widzisz za nim, ściany, krzaki, sufit lub niezwykłą fakturę podłogi.

Dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że nie będąc urodzonym „kontaktowcem” (tak jak na przykład Bill Clinton), po prostu nie wytrenowałeś tej umiejętności. Trochę sam się wstydzisz, trochę dołożyli twoi rodzice upominając cię ciągle, żebyś się nie gapił, a teraz ta ułomność znacznie ogranicza twoje możliwości rozwoju osobistego i awansu zawodowego.

Ale jest na to rada!

Tę genialną w swojej prostocie metodę stosował podobno z wielkim powodzeniem Ronald Reagan. Skup się teraz i przeczytaj uważnie następne zdanie, bo zawiera ono klucz do wielu twoich przyszłych sukcesów.

Nawiązując z kimś kontakt (witając się, rozpoczynając rozmowę), zawsze staraj się zobaczyć, jaki kolor mają tęczówki jego oczu.

To wszystko. W ten sposób po pierwsze skupisz się na dość prostym i niewinnym zadaniu, dzięki czemu stłumisz swoje zahamowania dotyczące nawiązywania kontaktu wzrokowego. Przecież nie nawiązujesz żadnego kontaktu, tylko wykonujesz rutynową obserwację naukową będącą elementem twoich badań. A po drugie twoje oczy od pierwszej, najważniejszej chwili będą wyrażały życzliwe zainteresowanie rozmówcą i o to właśnie chodzi! Jest to podstawa wstępnego porozumienia. Nikt nie musi wiedzieć, że w ten stan wprowadziłeś się tajemnym podstępem!

A zatem do dzieła!

Stań się kolekcjonerem oczu!

Gwarantuję ci, że efekty stosowania tej techniki przejdą twoje najśmielsze oczekiwania.