Tag: motywacja

Z palcem w…

Jako mężczyzna już pełnoletni (i to nieraz), postanowiłem za jednym zamachem załatwić dwie sprawy:

  • dokonać okresowego przeglądu istotnego aspektu mojego zdrowia;
  • sprawdzić, czy to rzeczywiście jest takie straszne.

Domyśliłeś się już? Chodzi oczywiście o badanie prostaty. Tak, „to” badanie, podczas którego lekarz wsadza ci palec w tyłek. Wielu facetów unika tego testu jak ognia. Jedni ze wstydu, inni ze strachu przed bólem, jeszcze inni z obawy, że wynik będzie niepomyślny.

Panowie, miejcie jaja!

  • Wstyd? A czego tu się wstydzić? Wstydzić to się należy sikania pod płotem i rzygania z przepicia!
  • Strach przed bólem? Sprawdziłem. To wcale nie boli. Dobry lekarz przeprowadza badanie z taktem, szybko i delikatnie.
  • Niepomyślny wynik? Jeśli dzieje się coś złego, wczesne wykrycie daje możliwość podjęcia walki i zwiększa twoje szanse na przeżycie. A jeśli wszystko jest w porządku, masz kolejny dowód dobrej kondycji swojego wspaniałego ciała!

Zdrowe, zadbane ciało stanowi fundament, na którym możesz budować bezstresowe życie i bezstresowy biznes.

Nie wywieszaj białej flagi!

Tym bardziej, że badanie prostaty to łatwizna, którą możesz załatwić z palcem w…

52 zmiany

Leo Babauta jest ostatnio bardzo płodny i wydał kolejną książkę zatytułowaną „52 Changes” („52 zmiany”), w której zachęca do całorocznej, systematycznej pracy nad sobą. Pracy podzielonej na 52 tygodniowe etapy. Myślę, że większości moich czytelników wystarczy i jednocześnie przyniesie pożytek przejrzenie bardzo pouczającego spisu treści tej pozycji:

  1. Medytuj.
  2. Skończ z odwlekaniem.
  3. Spaceruj.
  4. Myśl elastycznie.
  5. Określ, co jest dla ciebie najważniejsze.
  6. Jedz uważnie.
  7. W pierwszej kolejności zajmuj się najważniejszymi zadaniami (MITs).
  8. Zrób porządek na półce.
  9. Zacznij oszczędzać.
  10. Ćwicz jogę i siłę mięśni.
  11. Czyść zęby nicią dentystyczną.
  12. Spłać mały dług.
  13. Ćwicz uważnie.
  14. Wprowadź proste planowanie wydatków.
  15. Powołaj swoją grupę wsparcia.
  16. Jedz trochę warzyw.
  17. Odczuwaj wdzięczność.
  18. Zrób porządek na blatach.
  19. Zwolnij.
  20. Baw się.
  21. Płyń na fali.
  22. Porzuć zdrożności.
  23. Nie rozpamiętuj, że świat mógłby być inny.
  24. Zrób porządek w szafie.
  25. Przestań oglądać telewizję.
  26. Wysypiaj się.
  27. Ceń czas bardziej niż pieniądze.
  28. Zastąp mniemania ciekawością świata.
  29. Czytaj.
  30. Ogranicz zakupy.
  31. Zrozum, że jesteś wystarczająco dobry.
  32. Twórz.
  33. Jedz prawdziwe jedzenie.
  34. Odkryj pracę, którą kochasz.
  35. Pomagaj bliźnim.
  36. Oddychaj.
  37. Polub nawyk.
  38. Ciesz się chwilami samotności.
  39. Odbałagań swój pokój.
  40. Utrwal nawyk.
  41. Zastąp bieżączkę wywieraniem wpływu na świat.
  42. Odłącz się.
  43. Porzuć jakiś cel.
  44. Traktuj porażki jako okazje do nauki.
  45. Ogranicz swoje zobowiązania.
  46. Przekształcaj problemy w okazje.
  47. Delektuj się.
  48. Opróżnij skrzynkę spraw przychodzących.
  49. Nauczaj.
  50. Współczuj.
  51. Znajdź czas na refleksję.
  52. Zrozum, że nie dzieje ci się krzywda.

Krople drążą skałę

Tradycyjnie 1 stycznia powitałem Nowy Rok przebieżką w nieco wiosennych okolicznościach przyrody. Tym razem nie był to wielki wyczyn – 6 kilometrów w spacerowym tempie na pohybel męczącemu mnie od pewnego czasu katarowi.

A co się zdarzyło w 2012 roku?

To nie był dla mnie czas życiowych rekordów. Przebiegłem 1060 km i myślę, że 100 km miesięcznie jest obecnie optymalną dawką dla mojego organizmu:

2012BIEG

Przepłynąłem w basenie 73.2 km – regres ten spowodowała grudniowa absencja chorobowa:

2012PLYW

Windsurfowałem przez 3 godziny i 35 minut. Tyle, co nic. Nawet nie rozpakowałem własnego sprzętu. Okoliczności nie sprzyjały nieskrępowanej rekreacji z dala od domu i rodziny. Ten żenujący wynik może jednak cieszyć – jest doskonałą platformą do wykazania postępów w kolejnych latach:

2012WIND

A tobie jak poszło?

Jeśli wciąż borykasz się z brakiem czasu na zorganizowaną dbałość o kondycję fizyczną, polecam ci najnowszy wpis Leo Babauty „The New Rules of Fitness for 2013” [zenhabits.net], w którym zachęca on do wykorzystywania każdej nadarzającej się chwili, żeby spontanicznie podokazywać. Bez zapisywania się do klubu na zajęcia, kupowania wyszukanego sprzętu i robienia z całej sprawy wielkiego przedsięwzięcia odmieniającego twoje życie.

Pamiętaj:

Krople wody drążą skałę bez użycia specjalistycznych narzędzi i precyzyjnych harmonogramów!

Miłość nie polega na kupowaniu rzeczy

Na dzisiejszą, poświąteczną okazję przygotowałem cytat z najnowszej książki Leo Babauty i Courtney Carver „Clutterfree” („Odbałaganione”) dotyczący kwestii podchoinkowych (i nie tylko) prezentów:


Co zrobić z podarunkami?

Twoja osobista sprawność w dziedzinie ochrony swojego świata przed niepotrzebnymi rzeczami i usuwania tego, co przez lata się nagromadziło, nie wystarcza w sytuacji, kiedy jesteś obdarowywany przez innych. Otrzymywanie prezentów w związku z jakąś okazją, a często i bez niej, jest istotną, rodzącą bałagan i niełatwą do załatania nieszczelnością w systemie.

Szczerze mówiąc, stanowi to trudny do rozwiązania problem, który w dużej mierze pozostaje poza twoją kontrolą, choć jest parę rzeczy, które możesz zrobić, aby powstrzymać tę zalewającą cię rzekę niechcianych podarunków.

Przygotuj się do regularnych, długofalowych działań i do tego, że nie zawsze spotkasz się ze zrozumieniem. Będziesz musiał wykazać wiele cierpliwości oraz zrozumienia, że ludzie obdarowują cię nie ze złości, ale z miłości. A to przecież jest niezwykłym darem niebios.

Oto nasze rady:

  • Zacznij o tym rozmawiać z przyjaciółmi, rodziną i współpracownikami. Z każdym, kto mógłby chcieć dać ci jakąś rzecz. Opowiedz im o swoim dziele odbałaganiania własnego życia, dlaczego jest to dla ciebie ważne i jak chcesz zmieniać swoje nawyki, aby pozostać odbałaganionym.
  • Zaproponuj im umowę, że nie będziecie obdarowywać się rzeczami. To może być czasami drażliwy temat, ale jeżeli okażesz pozytywne nastawienie i nie dasz im do zrozumienia, że robili coś, co ci się nie podobało, ich uczucia nie zostaną zranione. Okaż wdzięczność za dotychczasowe prezenty i po prostu wytłumacz im, że starasz się zminimalizować swój stan materialnego posiadania.
  • Zasugeruj alternatywne formy podarunków dla was i dla waszych dzieci. Dobre pomysły to finansowanie wspólnych wypraw, zakup standardowych towarów codziennego użytku, bonów do kin, restauracji, klubów odnowy biologicznej, myjni samochodowych itp.
  • Dobrze jest też porozmawiać o tym, że miłość nie polega na kupowaniu rzeczy. Ludzie przyzwyczaili się do okazywania swoich uczuć za pomocą kupowania prezentów. Ale jest wiele innych sposobów wyrażania miłości – na przykład wspólne spędzanie czasu. Podziel się swoimi pomysłami w tym zakresie.
  • Zaproponuj wzajemną wymianę rzeczy, których ty, twoja rodzina i twoi przyjaciele chcieliby się pozbyć. Zorganizuj internetowe forum wymiany, w ramach którego każdy będzie mógł zgłosić to, co mu jest niepotrzebne, zamiast obdarowywać kogoś kolejnym niechcianym prezentem.
  • Jeśli ludzie nadal będą cię obdarowywali, grzecznie dziękuj i okazuj wdzięczność, ale nie rezygnuj z dyskusji na temat istoty bałaganu, gromadzenia rzeczy i dawania prezentów. Staraj się nadawać tym rozmowom ton pozytywny i wolny od jakichkolwiek oskarżeń.
  • Po kilku miesiącach takich rozmów wyślij do wszystkich oficjalny komunikat, w którym ogłosisz, że choć doceniasz wszystkie otrzymywane podarunki, od tej chwili wprowadzasz nową zasadę, na mocy której każdy prezent będziesz przekazywał na rzecz organizacji dobroczynnych. Większość ludzi zrozumie, skąd ten pomysł, i zacznie poważnie traktować zmiany, jakich dokonujesz w swoim życiu.

Niektórzy zaczną cię traktować jak odmieńca, ale nie ma w tym nic złego. Pogadają trochę, a potem zaczną cię akceptować takim, jakim jesteś. To nic zdrożnego być osobą, która nie chce mieć tego, co jest jej niepotrzebne.