Tag: motywacja

Bachor

Nie bądź mazgajowatym bachorem, czyli osobą, która:

  1. Jęczy i biadoli po napotkaniu najmniejszej nawet przeszkody.
  2. Ni z tego, ni z owego miewa napady niekontrolowanej złości.
  3. Domaga się wszędzie sprawiedliwości, nie przyjmując do wiadomości, że życie bywa niesprawiedliwe.
  4. Wymiguje się od codziennych obowiązków.
  5. Spożywa zbyt wiele słodyczy.
  6. Chce wszystkiego natychmiast.
  7. Bezmyślnie wydaje wszystkie posiadane pieniądze. Do ostatniego grosza.

Na podstawie „Are You Behaving Like a Dumb Little Kid?”.

Droga ku szczęściu

  1. Doceniaj to, co otrzymujesz. Nikt przecież nie powiedział, że cokolwiek ci się należy.
  2. Pielęgnuj optymizm. Bez twojego wsparcia może zwiędnąć.
  3. Unikaj zatapiania się w rozmyślaniach o problemach oraz porównywania się z innymi.
  4. Praktykuj dobroć. Rób rzeczy, które sprawią radość bliźnim.
  5. Podtrzymuj dobre relacje z bliskimi.
  6. Mocniej angażuj się w to, co cię kręci. Zdobywaj nowe doświadczenia.
  7. Wspominaj i rozkoszuj się najpiękniejszymi chwilami, jakie spotkały cię w życiu.
  8. Wyznaczaj sobie cele i skupiaj się na ich realizacji.
  9. Naucz się sposobów radzenia sobie ze stresem i przeciwnościami losu.
  10. Wybaczaj. Zamykaj żale w pamiętniku i nie wracaj do nich.
  11. Rozwijaj swoją duszę.
  12. Dbaj o swoje ciało.

Na podstawie „Sonja Lyubomirsky’s – Pathway to Happiness”.

Gwarancja na serce

Podobno nasze geny zawierają informację o gwarantowanej przez naturę trwałości naszego serca. Gwarancja ta nie dotyczy jednak czasu, przez jaki serce będzie nam służyło, lecz liczby uderzeń, które jest w stanie wykonać. Małe zwierzęta, których serduszka pracują jak szalone, żyją bardzo krótko. Duże zwierzęta, których serca biją ze znacznie mniejszą częstotliwością, dożywają sędziwego wieku, nie odwiedzając nigdy kardiologa.

Czy wiesz, że będący w szczytowej formie słynny kolarz Lance Armstrong miał tętno spoczynkowe wynoszące zaledwie 32 uderzenia na minutę?

Zacznij się ruszać! Ćwicz, biegaj, pływaj lub chociaż spaceruj i wchodź po schodach, zamiast wjeżdżać windą! Dzięki temu przyzwyczaisz swoje serce do wysiłku, zwiększysz jego wydajność i obniżysz liczbę uderzeń niezbędną do utrzymywania cię przy życiu.

Upłynie znacznie więcej czasu, zanim serce zacznie domagać się generalnego remontu, a efektem ubocznym twojej wzmożonej aktywności będzie znacznie lepsze samopoczucie i większa ochota do życia. Wiem, bo sam sprawdziłem!